Zrzut ekranu wideo

Wiosną 2020 roku, gdy świat zmagał się z narastającą pandemią – szpitale były podobno przepełnione, w prowizorycznych kostnicach piętrzyły się worki na zwłoki, a pracownicy służby zdrowia byli okrzyknięci bohaterami pierwszej linii – w mediach społecznościowych pojawił się osobliwy trend. Filmy pielęgniarek w fartuchach, wykonujących skomplikowane układy taneczne na upiornie pustych korytarzach szpitalnych, stały się viralem na TikToku. Przy radosnych dźwiękach utworu „Blinding Lights” The Weeknd lub hipnotycznych rytmach południowoafrykańskiej piosenki „Jerusalema”, te „tańczące pielęgniarki” wirowały, trzęsły się i twerkowały, a wiele z ich ruchów dopracowano do niemal profesjonalnej perfekcji. To, co miało podnieść morale w obliczu niewyobrażalnego stresu, szybko przerodziło się w niepokój, nieufność i jawne oburzenie. Czy były to autentyczne przejawy beztroski ze strony wyczerpanego personelu, czy też coś bardziej zaplanowanego – być może rodzaj psychologicznej operacji mającej na celu normalizację tego, co nienormalne? I co najważniejsze, czy naruszyli standardy etyczne, których pielęgniarki zobowiązały się przestrzegac? 

 

Niektórzy dziennikarze i badacze poświęcili czas na zbadanie tego zjawiska i postawienie pytań o pochodzenie i implikacje tych filmów. Jedno z badań obejmowało dogłębną analizę akademicką treści filmów, ujawniając splot profesjonalnych błędów, manipulacji odbiorcami i nierozwiązanych zagadek. Analizując wartości produkcyjne, etyczne ostrzeżenia i szerszy kontekst kulturowy, odkryto, że te tańce nie tylko były zabawne, ale także podważyły ​​zaufanie do opieki zdrowotnej w czasie, gdy było ono najbardziej potrzebne.

Trend ten narodził się niemal z dnia na dzień. Pewnego dnia na początku 2020 roku nie było takich filmów; następnego zalały one kanały. Brytyjski dziennik „The Guardian” chwalił je jako rozgrzewającą rozrywkę, publikując nagłówki w stylu „Personel NHS wykonuje układy taneczne z TikToka, aby podnieść morale”. Dermatolog, który został przeniesiony na oddział COVID-19, dr Walayat Hussain, opublikował na Twitterze klip z układem swojego zespołu, podpisując go: „Z pewnością nie mam złego wpływu na oddział… Fantastyczny zespół w J19. Pracuj ciężko, baw się dobrze”.

  Badanie wykazało związek przyczynowo-skutkowy między szczepionkami przeciw COVID-19 a zgonami, potwierdzając 1 zgon na każde 800 zastrzyków

Jednak dla wielu widzów kontrast ten był uderzający: opowieści o przepełnionych oddziałach intensywnej terapii kontrastowały z korytarzami, które wyglądały na opustoszałe, z wyjątkiem ekipy filmowej, która uchwyciła każdy ruch bioder.

W miarę jak filmy się rozprzestrzeniały, ich jakość rosła. Choreografia stawała się coraz bardziej złożona – pełne układy zsynchronizowanych kroków, rekwizyty takie jak poduszki wpuszczone w spodnie dla komicznego efektu, a nawet niesławny klip, w którym pielęgniarki tańczą, niosąc sztuczne zwłoki, wywołał błyskawiczne reakcje i został szeroko omówiony w „The US Sun”.

Przejście na „Jerusalema”, południowoafrykańską pieśń, której tekst przywołuje modlitwę o odkupienie i „powrót do domu”, dodało jej niesamowitego wymiaru. Interpretowana przez niektórych jako makabryczne nawiązanie do kierowania pacjentów do życia pozagrobowego, podsyciła spekulacje na temat rytualnych podtekstów.

Obrońcy argumentowali, że to nieszkodliwy sposób na rozładowanie stresu w „strefie wojny”. Jeden z użytkowników X zażartował: „Muszą jakoś się wyładować”, ale spotkał się z oszołomioną ciszą – jak pielęgniarki pracujące po 12 godzin na zmiany znalazły czas na próby w chaosie pandemii? Sceptycy postrzegali to inaczej: celowe odłączenie, mające na celu „wyczerpanie i zmuszenie do poddania się ich kontroli”, jak to ujął jeden z użytkowników X, element „protokołu kontroli psychologicznej opartego na upokorzeniu”.

Dopracowana produkcja wielu z tych filmów wzbudziła kilka podejrzeń. Kąty widzenia kamery sugerowały użycie statywów lub ekipy filmowej, a nie poruszone ujęcia z iPhone’a. Ruchy obejmowały od żartobliwych podskoków po sugestywne pocieranie i kołysanie biodrami. „To jeden z aspektów oszustwa związanego z COVID-19, którego jeszcze nie rozgryzłem” – napisał na Twitterze dr Tony Royle. „Nie mogę uwierzyć, że prawdziwi lekarze i pielęgniarki tak się zachowali… więc kim byli aktorzy?”

Setki pielęgniarek, aktorów, tancerzy i opiekunów zaprzeczyły temu. „Jako była zawodowa aktorka/piosenkarka/tancerka, zgadzam się” – napisała była artystka Caroline Sargeant na X. „Otrzymywałeś brief od agenta/portalu castingowego z informacją, że szukają aktorów, którzy potrafią tańczyć, ale nie są profesjonalistami (aby wyglądać autentycznie). Tak to wygląda”.

Rządowe wyjątki od lockdownu dla „wysokiej klasy produkcji telewizyjnych i filmowych” potwierdziły teorie o kontraktowanych talentach. Narzędzia do wykrywania AI na podstawie zrzutów ekranu nie przyniosły jednoznacznych rezultatów, ale maski – niebieskie maski chirurgiczne zakrywające twarze – zostały uznane za „niezbędne” do zachowania anonimowości.

Dużą rolę odegrały zachęty finansowe. Mało kto wiedział, że w kwietniu 2020 roku TikTok przekazał 5 milionów funtów Fundacji Królewskiego Kolegium Pielęgniarskiego – największą jednorazową darowiznę od giganta mediów społecznościowych – w ramach globalnego funduszu o wartości 325 milionów dolarów. Brytyjski minister zdrowia Matt Hancock promieniał: „Cieszę się, że TikTok wspiera Fundację RCN, która zapewnia tak duże wsparcie tak wielu osobom”. Twitter (obecnie X) i Facebook poszły w ich ślady, składając własne deklaracje. Czy to był altruizm, czy też quid pro quo w ramach propagandy wirusowej?

Aby określić skalę dyskomfortu, badacze przeprowadzili systematyczną analizę treści 52 filmów na TikToku w okresie od marca do grudnia 2020 roku, używając haseł takich jak „tańcząca pielęgniarka” i hashtagów takich jak #dancingnurse. Każdy film osiągnął średnią liczbę 1,51 miliona wyświetleń i zgromadził miliony wyświetleń w szczytowym okresie pandemii. Badanie ujawniło jednak 356 naruszeń kluczowych standardów zawodowych, w tym Kodeksu Etyki Amerykańskiego Stowarzyszenia Pielęgniarek (ANA), Zasad korzystania z mediów społecznościowych ANA oraz wytycznych Krajowej Rady Stanowych Izb Pielęgniarskich.

Siedemdziesiąt siedem procent (40 filmów) zawierało choreografię taneczną wykraczającą daleko poza spontaniczną zabawę. Twerking był prezentowany w 46% (24 filmy), a w 6% (3 filmy) pojawiły się ruchy bioder i wirowania – ruchy uznane za „niestosowne, a nawet seksualnie sugestywne”. Dane dotyczące liczby polubień, obserwujących i jednoczesnej śmiertelności z powodu COVID-19 uwypuklają ironię: wraz ze wzrostem liczby zgonów w USA, klipy te zyskiwały na popularności, potencjalnie bagatelizując liczbę ofiar.

Przerażający wniosek z badania brzmi, że takie treści „mogą zaszkodzić wizerunkowi zawodowemu pielęgniarek i umniejszyć powagę obecnej pandemii”. W raporcie apeluje się o pilną edukację w zakresie polityki dotyczącej mediów społecznościowych i podkreśla, że ​​pielęgniarki muszą zastanowić się, w jaki sposób publikowane posty odzwierciedlają ich obowiązek wobec pacjentów i społeczeństwa. Dziennikarze i badacze, którzy poświęcili czas na zbadanie tej kwestii, zwrócili uwagę na ryzyko utraty zaufania – zwłaszcza w czasach, gdy pracownicy służby zdrowia byli postrzegani jako zbawcy.

  Australijski senator grozi zastrzeleniem niezaszczepionych, twierdząc, że nadszedł czas, aby podsycić podziały i dać im odczuć to na własnej skórze

Połączenie tych perspektyw tworzy obraz dysonansu. Filmy, niezależnie od tego, czy nakręcone przez prawdziwe pielęgniarki, czy przez ich dublerów, posłużyły za test Rorschacha: dla niektórych stanowiły one element podnoszący morale, dla innych – kpiący rytuał. Recenzja w PubMed, cytowana w badaniu, potwierdza wyniki badania i ostrzega, że ​​sugestywne tańce szkodzą godności pielęgniarstwa.

W kryzysie wymagającym powagi wnieśli lekkość graniczącą z farsą.

Jednak kluczowe pytania pozostają: kto sfinansował choreografię? Skąd nagła zmiana na „Jerozolimę”? I dlaczego nie ma sygnalistów?

Pięć lat później, z perspektywy rosnącej liczby przypadków i zmian w polityce, tańce te stały się symbolami absurdów pandemii – są po części rozrywką, po części polem minowym etyki, a po części nieprzemijającą zagadką.

Ostatecznie, niezależnie od tego, czy była to celowa kpina, niewinna zabawa, czy też brak rozsądku, tańczące pielęgniarki przypominają nam: w otchłani kryzysu percepcja jest polityką. Pielęgniarki, platformy i opinia publiczna muszą domagać się poprawy i skupić się na leczeniu, a nie na wynikach.

(Pierwotnie opublikowano w numerze 63 czasopisma The Light.)

Za pośrednictwem Thepeoplesvoice .