INSTRUKCJA FILMOWA JAK ODBLOKOWAĆ DOSTĘP PREMIUM

PRZESUŃ STRONĘ W DÓŁ ABY ZOBACZYĆ

 WYBRANĄ TREŚĆ

Stream odblokowany w środę o 20.00

Stream zablokowany - "premium" w każdą niedzielę poniedziałek wtorek i czwartek o 21.00

POLITYKA STRONY M-FORUM !!! - WSZYSTKIE ZAMIESZCZANE MATERIAŁY ORAZ PREZENTOWANE I PROPAGOWANE - Poglądy i opinie zawarte w artykułach mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. !!!! REDAKCJA M-FORUM AV LIVE MA NA CELU PUBLIKOWANIE WSZYSTKICH INFORMACJI KTÓRE SĄ CENZUROWANE BEZ WZGLĘDU NA ZABARWIENIA POLITYCZNE , RELIGIJNE I OBYCZAJOWE - ZA KOMENTARZE I WYPOWIEDZI CZYTELNIKÓW I WIDZÓW NIE BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚCI , Z WYJĄTKIEM TREŚCI O CHARAKTERZE PRZESTĘPCZYM KTÓRE BĘDĄ USUWANE BEZ OSTRZEŻEŃ

M-forum A.V Live.

TO. PORTAL NA KTÓRYM CODZIENNIE ZNAJDZIESZ PONAD 100 INFORMACJI INFO NIUS W TYM MATERIAŁY CENZUROWANE LUB ZABRONIONE NA INNYCH PORTALACH POPRAWNYCH POLITYCZNIE. W sprawach dotyczacych reklamy banerowej lub video, oraz zasad dzierżawy strumienia stream bez limitu umieszczanego na dowolnej stronie internetowej , proszę przesunąć stronę w dół lewa strona sekcja ADMIN KONTAKT

Strach przed powstaniami ludowymi: Niemcy i Austria przygotowują się do stłumienia

Postaw mi kawę na buycoffee.to
5/5 - (1 vote)

Strach przed powstaniami ludowymi: Niemcy i Austria przygotowują się do stłumienia

Strach przed powstaniami ludowymi: Niemcy i Austria przygotowują się do stłumienia

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ NASZĄ

DZIAŁALNOŚĆ 

Ta forma wsparcia adresowana jest do autorów wpisów - artykułów , filmów i tłumaczeń i osób pomagających w sprawach technicznych ,

ciekawostka :-) mamy ponad 30 000 subskrybentów i ponad 100 000 osób zarejestrowanych  a trzeba żebrać o kilka groszy dla tych dzięki którym są treści na stronie .......... 

Górna Frankonia Kasern: Bundeswehra i policja szkolą wspólne rozmieszczenie w głębi kraju

Czy strach przed powstaniami ludowymi rośnie wśród polityków w Niemczech i Austrii? Zwiększone rozmieszczenie własnych sił zbrojnych w głębi kraju, a także wątpliwe ćwiczenia wojskowe sugerują: najwyraźniej tak. Politycy od dawna potrząsają przeszkodami, które do tej pory stały na drodze do rozmieszczenia w kraju. Ale w jakim celu?

Autor: Günther Strauß

Po Niemczech Austria przygotowuje się teraz również do krajowych misji wojskowych. Jak donosi magazyn informacyjny Der Standard, żołnierze Federalnych Sił Zbrojnych ćwiczyli w ciągu ostatnich dwóch tygodni na „Ćwiczeniach szkoleniowych Eisenerz 2022” na wiecach politycznych w Austrii. W ramach manewru ćwiczono również „ostre strzelanie w otwartym terenie” lub „atak z ruchu”, w którym uczestniczyli między innymi żołnierze austriackiego batalionu myśliwskiego, żandarmerii wojskowej i sił powietrznych. Czy szefowie państw i rządów w Europie boją się powstań?

Są to obrazy znane z początków masowej fali protestów na Sri Lance: uzbrojeni żołnierze interweniują na wiecu i masowo siłują protestujących na ziemi. Ale to nie wrażenia z telewizyjnych obrazów powstania w obszarze kryzysowym z daleka, ale sceny z Austrii wywołały ostatnio poruszenie w mediach społecznościowych. Ponieważ w Austrii, podobnie jak w Niemczech, tylko policja jest faktycznie i zasadniczo odpowiedzialna za użycie na demonstracjach.

Odtwarzacz wideo

Tym, co niepokoiło Austriaków, były zdjęcia i filmy z ćwiczeń armii federalnej. To wyszkoliło umiejętności wojskowe w austriackiej Styrii – a także wykorzystanie na wiecach politycznych. Jednak według doniesień praktyka była rzekomo przeznaczona wyłącznie do użytku zagranicznego. „Z naszymi najsilniejszymi kontyngentami w Kosowie i Bośni i Hercegowinie mamy takie operacje nieprzerwanie” – zapewnił rzecznik Ministerstwa Obrony. Regularnie odbywają się duże wiece, na których lokalni żołnierze zostali już poważnie ranni, powiedział rzecznik. Z drugiej strony rozmieszczenie na demonstracji u naszych austriackich sąsiadów nie jest obecnie realistycznym scenariuszem. Uspokojenia, ponieważ są one również znane z podobnych ćwiczeń w Niemczech.

Musi być również przygotowany do operacji krajowych

Z punktu widzenia MON istnieje jednak również potrzeba, kontynuował rzecznik, przygotowania się do „misji pomocowych” na demonstracjach lub innych incydentach. Prawdą jest, że utrata kontroli przez policję odpowiedzialną za bezpieczeństwo wewnętrzne Austrii jest obecnie nieprzewidywalna. Jednak granice między operacjami wojskowymi na zewnątrz i wewnątrz coraz bardziej zacierają się w Austrii, powiedział generał dywizji Günter Hofbauer, ekspert ds. Bezpieczeństwa austriackich sił zbrojnych. Według raportu, w obliczu zagrożeń hybrydowych – różnych form bezprawnego wpływu obcych państw, takich jak cyberataki czy ataki terrorystyczne – „nie zawsze” można obejść się bez operacji krajowych. Dlatego też wdrażanie krajowe staje się coraz ważniejsze.

Według Hofbauera w Europie narastają również wstrząsy społeczne w wyniku pandemii koronawirusa i zbliżającego się kryzysu energetycznego. „Jeśli kryzysy na obrzeżach UE nasilą się”, powiedział generał dywizji, „może to mieć również wpływ na Austrię”. W swoich uwagach Hofbauer najwyraźniej nawiązał do obaw europejskich szefów państw i rządów, że ewentualne wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu do Europy może doprowadzić do powstań wśród ludności w wyniku wstrząsów społecznych – jak na Sri Lance.

Wyspiarski naród na południe od Indii od kilku tygodni zmaga się z najgorszym kryzysem gospodarczym od 1948 roku. W wyniku tego kryzysu duże grupy społeczne, które wcześniej wyłoniły się w klasie średniej, straciły środki do życia. Handel załamał się. A elektryczność również regularnie zawodzi. Tymczasem ludzie muszą stać w kolejkach przez wiele dni na stacjach benzynowych, aby dostać benzynę lub olej napędowy. Brakuje gazu do gotowania i leków. Gwałtownie wzrosły również ceny żywności, co doprowadziło do kryzysu głodu na wyspie. Mocno zadłużonemu krajowi po prostu brakuje pieniędzy na import ważnych towarów. Rezultatem były niepokoje społeczne spowodowane wstrząsami społecznymi i bezprecedensowymi masowymi protestami, które doprowadziły do ucieczki poprzedniego rządu.

Rozmieszczenie wojska w głębi kraju: Jaka jest sytuacja prawna w Austrii?

W Austrii policja jest odpowiedzialna za bezpieczeństwo wewnętrzne. Z kolei podobnie jak w Niemczech, armia odpowiada za wojskową obronę narodową – przed agresorem za granicą. Jest to również określone w austriackiej konstytucji federalnej. Ustawa reguluje jednak również wyjątki, które umożliwiają austriackiemu rządowi federalnemu kanclerza Karla Nehammera rozmieszczenie armii w głębi kraju – w ramach misji pomocowej, jak ma to już miejsce w przypadku ochrony zagranicznych ambasad w Austrii lub kontroli granicznych.

Artykuł 79 austriackiej konstytucji stanowi, że Federalne Siły Zbrojne, „o ile legalna władza cywilna korzysta z jej udziału, mogą być wykorzystywane do ochrony instytucji konstytucyjnych i ich zdolności do działania, jak również demokratycznych swobód mieszkańców” oraz „do utrzymania porządku i bezpieczeństwa w kraju”. Ale kiedy ten fakt prawny zostanie spełniony, jest to kwestia interpretacji austriackiego aparatu sądowego.

W kontekście wyjątków uregulowanych w art. 79 w odniesieniu do wewnętrznego rozmieszczenia armii, Federalne Siły Zbrojne, które już dziś mają miejsce, uważają rozmieszczenie sił zbrojnych w celu monitorowania ambasad zagranicznych za konstytucyjne. Eksperci prawa konstytucyjnego, tacy jak Heinz Mayer, są już krytyczni wobec tego rozmieszczenia. Powiedział Standardowi:

„Nie bez powodu konstytucja ustanawia ścisłe ograniczenia rozmieszczenia armii w kraju. To zawsze musi być stosunek ultima”.

Zdaniem adwokata uzasadnienie, że Austria ma zbyt mało funkcjonariuszy policji, w każdym razie nie byłoby objęte art. 27.

„Ambasada strzeżona przez wojsko jest zatem prawdopodobnie tak samo niekonstytucyjna jak trwająca od dziesięcioleci operacja graniczna”.

W Niemczech wojsko coraz częściej zastępuje policję

Ale nie tylko w Austrii od lat obniżane są interpretowalne limity rozmieszczenia wojska w Austrii. Również w Niemczech rząd federalny – pod pretekstem tzw. pomocy administracyjnej w realizacji pewnych zadań – od pewnego czasu coraz częściej polega na rozmieszczeniu żołnierzy, zamiast uciekać się do innych specjalistów. Przykładem tego była rzekoma pomoc administracyjna Bundeswehry we służbach sanitarnych; doprowadziło to nawet do utworzenia jednostki kryzysowej pod kancelarią w celu zwalczania pandemii koronawirusa pod dowództwem generała dywizji Carstena Breuera, dowódcy Dowództwa Zadań Terytorialnych Bundeswehry.

Wraz z utworzeniem tej „jednostki kryzysowej”, której powierzono opracowanie nowych strategii walki z pandemią koronawirusa i koordynację kryzysu, rząd federalny przekazał koordynację kryzysową, która podlega kontroli parlamentarnej Bundestagu, generałowi Bundeswehry, powołując się na ustawę o ochronie przed zakażeniami, która jest wysoce kontrowersyjna wśród prawników konstytucyjnych. Ale teraz Niemcy idą nawet o krok dalej: wraz z ustanowieniem dowództwa terytorialnego, które ma być odpowiedzialne za „nowe wyzwania” w dziedzinie bezpieczeństwa wewnętrznego od października, rozdział obowiązków między policją a wojskiem w Niemczech, który skądinąd jest bardzo chwalony przez polityków, jest stopniowo zaburzany. Czy kierowany przez wojsko zespół ds. koronakryzysu powinien być tylko małym przedsmakiem nadchodzących lat?

„Rosyjska inwazja na Ukrainę podkreśliła potrzebę ściślejszego dostosowania organizacji przywódczej sił zbrojnych do wymogów obrony narodowej i sojuszniczej” – czytamy w liście otwartym minister obrony Christine Lambrecht (SPD) do sił zbrojnych, który został opublikowany w czerwcu na stronie internetowej Bundeswehry. W przyszłości nowe dowództwo będzie odpowiedzialne m.in. za operacyjne dowodzenie siłami narodowymi w ramach bezpieczeństwa wewnętrznego. Oprócz pomocy administracyjnej i pomocy w przypadku klęsk żywiołowych obejmuje to również współpracę cywilno-wojskową między policją a Bundeswehrą w walce z terroryzmem i tłumieniem powstań w Niemczech. Według ministerstwa generał dywizji Carsten Breuer ma zostać szefem sztabu budowlanego i pierwszym dowódcą – tym samym generałem, któremu ostatnio pozwolono dowodzić tzw. zespołem koronakryzysowym w Kancelarii Federalnej.

Tak więc, w wyniku podjętych działań restrukturyzacyjnych, Bundeswehra będzie w przyszłości miała dwa dowództwa, którym zostaną powierzone różne zadania. Według doniesień nowe dowództwo ma przejąć istotne zadania w dowodzeniu siłami zbrojnymi w RFN, a Einsatzführungskommando w Schwielowsee koło Poczdamu ma kierować misjami zagranicznymi. W obecnych działaniach restrukturyzacyjnych ministerstwo koncentruje się na swoich doświadczeniach z zespołem ds. koronakryzysu. Centralizacja jest warunkiem wstępnym szybkiego utworzenia jednostki kryzysowej w sytuacji kryzysowej, ogłosiło Ministerstwo Obrony.

Jaka jest sytuacja prawna w Niemczech i kto definiuje kiedy i jak „nagły wypadek”?

Ale zgodnie z obecnym orzecznictwem, kiedy Bundeswehra może zostać rozmieszczona w Niemczech „w nagłych wypadkach”? Ustawa Zasadnicza dopuszcza tutaj trzy opcje. W przypadku pierwszego – pomocy w przypadku klęsk żywiołowych – przeszkody są stosunkowo niskie, ale dla pozostałych dwóch wysokie. Drugim przypadkiem byłaby pomoc administracyjna, taka jak ta, która miała miejsce w następstwie pandemii COVID-19. A trzeci przypadek to wewnętrzna sytuacja kryzysowa. Zgodnie z ustawą zasadniczą (art. 87a ust. 4 GG w związku z art. 91 ust. 2 GG) Bundeswehra może być wykorzystywana do ochrony obiektów cywilnych i „zwalczania przeciwników niepaństwowych”, „jeśli są zorganizowani i uzbrojeni militarnie”.

Według raportu służb naukowych niemieckiego Bundestagu ten ostatni ma jednak obecnie zastosowanie tylko wtedy, gdy „wolny demokratyczny podstawowy porządek rządu federalnego lub państwa jest zagrożony”, a siły policji i policji federalnej nie są wystarczające. Jednak taki przypadek jest wtedy również „powyżej progu użytkowania”. Oznacza to, że w takim scenariuszu wykorzystywane są również środki wojskowe. Orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 maja 2010 r. stanowi:

„Należy zapewnić, że siły zbrojne nigdy nie będą wykorzystywane jako instrument władzy wewnętrznej. Poza skrajnym wyjątkowym przypadkiem stanu wyjątkowego, w którym dozwolone są jedynie zwalczanie zorganizowanych i uzbrojonych militarnie powstańców w ostateczności działań bojowych sił zbrojnych w Niemczech (art. 87a ust. 4 GG).

Pozostaje jednak niejasne, kto lub co można sklasyfikować jako zagrożenie dla „wolnego demokratycznego podstawowego porządku federacji lub państwa” z jakiego powodu i od kiedy osoby określane jako „przeciwnicy niepaństwowi”, które są również nazywane „zagrożeniami” w oficjalnym języku niemieckim, są uważane za „zorganizowane” lub „uzbrojone”. Podobnie jak w Austrii, jest to kwestia interpretacji dla aparatu sądowego. Jednak nowy raport Urzędu Ochrony Konstytucji dostarcza wglądu w to, kiedy już jest się uważanym za „przeciwnika państwa” (endangerera) w „najlepszych Niemczech wszechczasów”. W związku z tym wszyscy ci, którzy chcą tylko „zdelegitymizować państwo istotne dla ochrony konstytucji”, są zagrożeni.

I oto znowu: prawo jest kwestią interpretacji. Zdaniem minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser (SPD) nawet uczestnicy demonstracji grożących w obliczu coraz bardziej nieprzystępnych cenowo cen energii „zdelegitymizowaliby państwo w sposób istotny dla ochrony konstytucji”. I dlaczego minister to wymyślił? Odpowiedź można znaleźć na stronie 112 sprawozdania Urzędu Ochrony Konstytucji. W związku z tym tak zwani zagrożeni swoimi protestami energetycznymi nie tylko pogardziliby „demokratycznymi procesami decyzyjnymi i instytucjami ustawodawczymi, wykonawczymi i sądowniczymi”. Co więcej, „publicznie odmawiają im legitymacji” i „publicznie krytykują poszczególnych polityków lub instytucje państwowe”. W ten sposób „zaufanie do systemu państwowego jako całości może zostać zachwiane, a jego funkcjonalność osłabiona”.

W swoim raporcie Urząd Ochrony Konstytucji deklaruje zatem praktycznie wszystkich demonstrujących przeciwko działaniom państwowym i politycznym lub uczestniczących w takiej demonstracji, że stanowią zagrożenie dla „wolnego demokratycznego porządku podstawowego”, który w związku z tym musi być zwalczany – co uzasadniałoby użycie wojska, jeśli to konieczne.

Czy niemiecki rząd spodziewa się już warunków wojennych?

Czy rząd federalny od jakiegoś czasu planował, że Bundeswehra powinna w coraz większym stopniu przejmować kompetencje policji, a także podejmować działania przeciwko uczestnikom antyrządowych protestów? Tak przynajmniej sugeruje rosnąca liczba ćwiczeń armii w Niemczech, z których część odbywała się również przy zaangażowaniu policji. Między innymi około 150 policjantów i sił Bundeswehry przeszkoliło się w październiku ubiegłego roku w tak zwanych „ćwiczeniach antyterrorystycznych” w Bawarii, aby współpracować w sytuacjach zagrażających życiu. Prawdą jest, że Bundeswehra może jedynie w wyjątkowych przypadkach pełnić rolę pomocniczą w Bawarii. Zdaniem bawarskiego ministra spraw wewnętrznych Joachima Herrmanna (CSU) walka z terroryzmem byłaby jednak takim wyjątkowym przypadkiem.

A to, co politycy Zachodu zrozumieli przez tak zwaną globalną „walkę z terroryzmem” od wydarzeń z 11 września 2001 r., powinni być świadomi najpóźniej nawet najbardziej niewinnych obywateli niemieckich w Niemczech po rewelacjach demaskatorów, takich jak Edward Snowden czy Julien Assange. Prawa nie mają zastosowania w tej walce, a państwa i siły bezpieczeństwa mogą od tego czasu nadużywać praw podstawowych, bez względu na to, jak wątpliwe.

W podobnych ćwiczeniach w kwietniu żołnierze Jägerbattalion 292 Bundeswehry patrolowali miasto Donaueschingen w Badenii-Wirtembergii uzbrojeni i w pełnym rynsztunku. Tam też odbyły się ćwiczenia, które rzekomo służyły przygotowaniu żołnierzy do misji w Mali jesienią, z udziałem lokalnych sił policyjnych. Według Bundeswehry praktykowano tłumienie konfliktów zbrojnych. Aby symulować warunki w akcji tak realnie, jak to możliwe, żołnierze batalionu myśliwskiego ćwiczyli w pełnym rynsztunku i nosili broń. W małym miasteczku używano również trzech w pełni wyposażonych, opancerzonych pojazdów kołowych. „Policja jest bardzo ważna dla naszej misji. Dzięki nim dowiadujemy się, gdzie są konflikty” – wyjaśnił w komunikacie prasowym Bundeswehry kapitan Pascal Hille, szef szkolenia, któremu powierzono ćwiczenia.

Baerbock już ostrzega przed powstaniami

Czy w świetle forsowanych przez nich reform wojskowych kraje zachodnie, takie jak Niemcy czy Austria, już przed laty podejrzewały, że Europa prawdopodobnie stoi w obliczu poważnych niepokojów? Trzeba już powiedzieć, że nie można już wykluczyć możliwości powstania ludowego z powodu nieudanej korony i polityki energetycznej. Ponieważ nawet w tym kraju nikt nie chce stracić środków do życia lub zamarznąć zimą. I tak rzeczywistość zagrożenia gospodarczego i społecznego z powodu awarii dostaw energii w wyniku wstrzymania dostaw rosyjskiego gazu prawdopodobnie dotarła do polityków po ostrzeżeniach wielu ekspertów, które trwają od lat.

O tym, że tak najwyraźniej jest, świadczy oświadczenie federalnej minister spraw zagranicznych Annaleny Baerbock, które polityk Zielonych wygłosił do RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND):

Kanadyjczycy powiedzieli: „Mamy wiele pytań”. Powiedzieliśmy: Możemy to zrozumieć. Ale jeśli nie dostaniemy turbiny gazowej, to nie dostaniemy więcej gazu, a wtedy w ogóle nie będziemy w stanie wesprzeć Ukrainy, bo wtedy będziemy zajęci powstaniami ludowymi”.

Zapytana, czy naprawdę spodziewa się powstań ludowych, minister spraw zagranicznych odpowiedziała, że było to „być może nieco przesadzone”. Podkreśliła jednak, że taki scenariusz rzeczywiście zagroziłby , „gdybyśmy nie mieli już gazu”.

„Dokładnie o to mi chodzi, że nadal potrzebujemy gazu z Rosji”.

Wysokie ceny gazu są wielkim obciążeniem dla wielu ludzi w Niemczech, kontynuował Baerbock. W rzeczywistości minister spraw zagranicznych nie mógł się mylić, ponieważ według sondażu Insa 44 procent Niemców wskazałoby, że weźmie udział w demonstracjach przeciwko wysokim cenom energii. Dlatego ceny energii w Niemczech również muszą spaść, wyjaśnił Baerbock.

„To jest nasze ważne zadanie na zimę, musimy zapewnić, że ta wojna nie doprowadzi do podziału społeczeństwa”.

Zadaniem rządu jest zatem „amortyzacja umiejętności społecznych”. Jednak minister spraw zagranicznych pozostawił otwartą kwestię, co dokładnie rząd federalny rozumie przez to. W ten sposób Bundeswehra mogłaby ostatecznie pomóc również w „amortyzowaniu umiejętności społecznych” – oczywiście tylko po to, aby zapobiec zbliżającym się „powstaniom ludowym”. W każdym razie fundamenty pod agitację Bundeswehry przez polityków przeciwko protestującej ludności w Niemczech w przyszłości już dawno zostały położone.

%d bloggers like this: