INSTRUKCJA FILMOWA JAK ODBLOKOWAĆ DOSTĘP PREMIUM

PRZESUŃ STRONĘ W DÓŁ ABY ZOBACZYĆ

 WYBRANĄ TREŚĆ

Stream odblokowany w środę o 20.00

Stream zablokowany - "premium" w każdą niedzielę poniedziałek wtorek i czwartek o 21.00

POLITYKA STRONY M-FORUM !!! - WSZYSTKIE ZAMIESZCZANE MATERIAŁY ORAZ PREZENTOWANE I PROPAGOWANE - Poglądy i opinie zawarte w artykułach mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. !!!! REDAKCJA M-FORUM AV LIVE MA NA CELU PUBLIKOWANIE WSZYSTKICH INFORMACJI KTÓRE SĄ CENZUROWANE BEZ WZGLĘDU NA ZABARWIENIA POLITYCZNE , RELIGIJNE I OBYCZAJOWE - ZA KOMENTARZE I WYPOWIEDZI CZYTELNIKÓW I WIDZÓW NIE BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚCI , Z WYJĄTKIEM TREŚCI O CHARAKTERZE PRZESTĘPCZYM KTÓRE BĘDĄ USUWANE BEZ OSTRZEŻEŃ

M-forum A.V Live.

TO. PORTAL NA KTÓRYM CODZIENNIE ZNAJDZIESZ PONAD 100 INFORMACJI INFO NIUS W TYM MATERIAŁY CENZUROWANE LUB ZABRONIONE NA INNYCH PORTALACH POPRAWNYCH POLITYCZNIE. W sprawach dotyczacych reklamy banerowej lub video, oraz zasad dzierżawy strumienia stream bez limitu umieszczanego na dowolnej stronie internetowej , proszę przesunąć stronę w dół lewa strona sekcja ADMIN KONTAKT

Jak Ukraina, Polska i Łotwa pogłębiają niedobory gazu w UE

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Rate this post
Niektóre decyzje podejmowane przez państwa UE przypominają przedszkole. Byłoby to zabawne, gdyby nie sztucznie zaostrzyły i tak już niebezpiecznego niedoboru gazu w UE.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ NASZĄ

DZIAŁALNOŚĆ 

Ta forma wsparcia adresowana jest do autorów wpisów - artykułów , filmów i tłumaczeń i osób pomagających w sprawach technicznych ,

ciekawostka :-) mamy ponad 30 000 subskrybentów i ponad 100 000 osób zarejestrowanych  a trzeba żebrać o kilka groszy dla tych dzięki którym są treści na stronie .......... 

Jak państwo wiedzą, UE znajduje się w kryzysie gazowym spowodowanym przez samych siebie. Informowałem już o pięciu gazociągach, które mogłyby zaopatrywać Europę w tani rosyjski gaz, a dwa z nich (Nord Stream 2 i Jamał-Europa) zostały zamknięte z powodu decyzji UE, odpowiednio Polski i Niemiec. Kolejne dwa gazociągi (Turkish Stream i ukraiński) pracują z ograniczoną przepustowością, czemu przyczyną jest decyzja Ukrainy i decyzje państw Europy Południowo-Wschodniej, takich jak Bułgaria. W przypadku piątego gazociągu, Nord Stream 1, toczy się spór o konserwację turbin kompresorowych, dlatego gazociąg dostarcza obecnie tylko około 20 proc. swojej mocy. Szczegóły dotyczące rurociągów i przyczyn ich niskiego wykorzystania można znaleźć tutaj.

Z tego powodu w UE występuje niedobór gazu, który obecnie dominuje w nagłówkach gazet. Niemieckie „media jakości” ukrywają to, jak Ukraina, Polska i Łotwa pogłębiają niedobór gazu.

 Ukraina

Ukraina zaczęła oficjalnie kupować „europejski” gaz zamiast gazu z Rosji w 2014 roku. To był czysty window dressing, bo to była tzw. „wirtualna klapa” – co oznacza, że Ukraina kupowała gaz od pośredników na Węgrzech i Słowacji. Nie mieli jednak europejskiego gazu, ale zamówili rosyjski gaz i obciążyli Ukrainę dopłatą w wysokości 100 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Gaz również nigdy nie był w Europie, ale był wprowadzany bezpośrednio do ukraińskiej sieci z gazociągu tranzytowego na Ukrainie. Był to tylko „europejski” gaz na papierze, ponieważ kupowano go od europejskich pośredników.

Jak ta sztuczka zadziałała i kto włożył dopłatę do kieszeni, zgłosiłem już latem 2019 roku. W tamtym czasie wszystko to było złą teorią spiskową, ale teraz zostało potwierdzone nawet na samej Ukrainie.

Teraz na Słowacji pojawiły się doniesienia, że ze względu na niskie dostawy przez Nord Stream 1 zmieniły się przepływy gazu w UE, więc nie ma już wystarczającej ilości gazu, aby Ukraina mogła wycofać się z gazociągu tranzytowego przez wirtualną klapę, zwłaszcza, że sama Ukraina zmniejszyła przepływ przez gazociąg w maju.

W rezultacie Ukraina jest teraz zmuszona do przyjęcia prawdziwej klapy i musi pompować gaz z Europy do kraju mniejszymi rurociągami. Ukraina pozbawia tym samym europejski rynek gazu, zamiast kupować go bezpośrednio od Rosji i wykorzystywać zmniejszone przez samą Ukrainę przepustowość gazociągu tranzytowego.

Ale to nie wszystko, bo 26 lipca ukraiński państwowy dostawca gazu Naftohaz, za pośrednictwem którego przebiegają wszystkie te transakcje, złożył wniosek o upadłość techniczną, ponieważ nie jest w stanie obsłużyć długów w wysokości 1,5 mld euro. Dlatego Kijów zażądał od USA, aby USA dostarczały Ukrainie skroplony gaz ziemny na warunkach ustawy Lend-Lease, zgodnie z którą USA dostarczają broń również na Ukrainę. Oznacza to, że Ukraina chce natychmiast dostać gaz i zapłacić za niego w pewnym momencie w przyszłości.

Problem polega jednak na tym, że Ukraina nie ma terminali do rozładunku skroplonego gazu ziemnego, więc chce, aby amerykański skroplony gaz ziemny, którego zdecydowanie za mało dociera już do Europy po wybuchu w największym terminalu gazowym w USA, był pompowany z Europy na Ukrainę. Gazu zabrakłoby w Europie, choć Ukraina nawet nie chce za niego płacić, bo jest więcej niż mało prawdopodobne, że już zbankrutowana Ukraina w pewnym momencie spłaci swoje długi z ustawy Lend-Lease.

Polska

Polska wycofała się z długoterminowych kontraktów na dostawy z Gazpromem, a następnie musiała kupować gaz z Rosji po znacznie droższej cenie rynkowej. W rezultacie gazociąg Jamał-Europa, który ma dostarczać rosyjski gaz przez Białoruś i Polskę do Niemiec, od grudnia 2021 roku nie dostarcza praktycznie żadnego gazu. Polska objęła wówczas swoją infrastrukturę gazową, która należy do spółek zależnych Gazpromu, sankcjami, a tym samym polskim zarządem komisarycznym, po czym Gazprom całkowicie wstrzymał dostawy gazociągiem.

Ale to nie wszystko. Polska zbudowała terminal skroplonego gazu ziemnego, ponieważ Polska postawiła na amerykański skroplony gaz ziemny, ale w trakcie kryzysu gazowego, który rozpoczął się latem 2021 r., do Polski trafiło go za mało, bo więcej pieniędzy zapłacono za to w Azji. Aby nadal mieć wystarczającą ilość gazu, Polska zaczęła kupować gaz od niemieckich importerów, którzy nadal kupują rosyjski gaz od Gazpromu w ramach długoterminowych kontraktów i po znacznie niższej cenie.

To prowadzi nas z powrotem do klapy, ponieważ rosyjski gaz z Niemiec płynie stale w przeciwnym kierunku przez gazociąg Jamał-Europa z Niemiec do Polski od końca kwietnia. Nie tylko ja o tym informowałem, ale można było się również dowiedzieć w krótkich artykułach niektórych „wysokiej jakości mediów”. Dla niemieckich importerów to dobry interes, bo sprzedają do Polski tani rosyjski gaz z dużą dopłatą, ale to prowadzi do jego braku w Niemczech.

W grudniu prezydent Rosji Putin publicznie powiedział, że „konsumenci w Niemczech powinni domagać się wyjaśnień” – ale jak zawsze niemieckie „wysokiej jakości media” nie uważały za konieczne informowania o tym swoich niemieckich czytelników.

W ten sposób Polska wycofuje gaz z rynku europejskiego – a konkretnie niemieckiego – zamiast dostarczać dodatkowy gaz do Europy gazociągiem Jamał-Europa.

Łotwa

Łotwa, która od czasów sowieckich jest nadal podłączona do rosyjskiej sieci gazowej, również odmawia pozyskiwania gazu bezpośrednio z Rosji. Wyjaśnił to szef łotewskiego dostawcy gazu Latvijas gāze i uzasadnił to faktem, że jego firma nie może rozliczać się bezpośrednio z Gazpromem. Powodem jest to, że łotewski parlament zmienił swoje prawo energetyczne, aby zakazać dostaw gazu z Rosji na Łotwę.

Szef łotewskiego dostawcy gazu powiedział, że nadal będą kupować rosyjski gaz, ale już nie od Gazpromu, ale od innego dostawcy. Który to dostawca, skąd pochodzi rosyjski gaz i ile to kosztuje, nie odpowiedział, powołując się na tajemnice handlowe.

Można się więc tylko domyślać, czy Łotwa wycofa teraz swój gaz z rynku europejskiego, czy też – jak w przypadku wirtualnej klapy Ukrainy – pośrednikiem będzie zagraniczna firma-przykrywka, która kupuje rosyjski gaz i jak dotychczas pompuje go bezpośrednio z Rosji na Łotwę. W każdym razie, podobnie jak w przypadku ukraińskiej klapy, jakaś fałszywa firma zarobi dużo pieniędzy na „zmianie etykiety” rosyjskiego gazu.

Płacisz rachunek!

Można być zdania, że działania Rosji są dość złe i że Rosja musi zostać za to ukarana. Nie można jednak zaprzeczyć, że UE i jej państwa członkowskie przede wszystkim karzą własnych obywateli i własną gospodarkę swoimi środkami w dziedzinie dostaw gazu i energii. Brak gazu i wynikające z niego problemy nie są „winą Putina” – są bezpośrednim wynikiem unijnych sankcji i decyzji europejskich polityków.

Decyzje te nie tylko sztucznie ograniczają import gazu z Rosji do UE, ale poszczególne państwa podejmują również decyzje, które zaostrzają tę sytuację. A importerzy gazu przeznaczonego dla Niemiec dostarczają jego część do Polski, bo to przynosi większe zyski.

Ponieważ niemieckie „media jakości” nie informują o tych tłach i nie wyjaśniają powiązań swoim czytelnikom, mogą – bez zbierania – nawet donieść, że odbiorcy gazu w Niemczech będą musieli zapłacić dodatkową opłatę od jesieni. Byłoby to zupełnie niepotrzebne, gdyby niemiecki rząd pracował nad tym, aby wszystkie istniejące rosyjskie gazociągi były eksploatowane do maksimum i aby Nord Stream 2 został zatwierdzony.

Niemiecki rząd może być zdania, że chce w przyszłości obejść się bez rosyjskiego gazu, ale w tej chwili jest to oczywiście niemożliwe. Ale dla niemieckiego rządu jego cele ideologiczne (transformacja energetyczna, polityka antyrosyjska itp.) są ważniejsze niż dobrobyt ludności niemieckiej, a nawet niemieckiej gospodarki.

Nigdy nie doprowadziło to do niczego dobrego w Niemczech, jeśli rząd ślepo podążał za ideologią i ignorował rzeczywistość. Wydaje się jednak, że członkowie rządu federalnego pominęli lekcje historii.

A kiedy Uschi von der Leyen domaga się solidarności od państw UE w kryzysie gazowym, nie mówi ani słowa o tych sztucznych niedoborach gazu w UE. Najwyraźniej dla tej pani ważniejsze jest również szkodzenie obywatelom UE niż szkodzenie Rosji.

Przyczyny kryzysu energetycznego w Europie

Często informowałem o przyczynach kryzysu energetycznego w Europie, który rozpoczął się na długo przed rosyjską interwencją na Ukrainie, ale dla kompletności krótko podsumuję tutaj przyczyny.

Po pierwsze, zima 2020/2021 była zimna, dlatego zużyto dużo gazu. Rurociągi i tankowce nie wystarczą, aby dostarczyć wystarczającą ilość gazu do Europy zimą, dlatego magazyny gazu są zwykle uzupełniane latem. Nie stało się to w 2021 roku i chociaż magazyny gazu są zwykle prawie w 100 procentach pełne na początku sezonu grzewczego, w tym roku było to prawie 75 procent.

Po drugie, transformacja energetyczna doprowadziła do nadmiernego udziału energii wiatrowej w miksie energetycznym. Ponieważ jednak lato 2021 r. było wyjątkowo bezwietrzne, zabrakło energii wiatrowej, a do wytworzenia energii elektrycznej wykorzystywano m.in. gaz, który faktycznie powinien być wprowadzany do magazynów.

Po trzecie, dążenie wielu europejskich polityków do zastąpienia rosyjskiego gazu głównie amerykańskim skroplonym gazem ziemnym doprowadziło do braku gazu w Europie. Powód: w Azji ceny gazu były jeszcze wyższe zeszłego lata niż w Europie, a planowane amerykańskie tankowce trafiły do Azji zamiast do Europy.

Po czwarte, reforma rynku gazu ostatniej Komisji Europejskiej uwolniła obrót gazem na giełdach. W rezultacie gaz stał się przedmiotem spekulacji. Podczas gdy Gazprom dostarcza gaz do Europy za 230 do 300 dolarów zgodnie z długoterminowymi kontraktami, to dla importerów dobra okazja, aby odsprzedać gaz na giełdzie za 1000 i więcej euro i włożyć te spekulacyjne zyski w wysokości kilkuset procent do własnej kieszeni.

Jak Ukraina, Polska i Łotwa pogłębiają niedobory gazu w UE – Anti-Spiegel

%d bloggers like this: