Wskutek wykonania polecenia Brukseli o zablokowaniu tranzytu z Rosji do Kaliningradu, Litwa domaga się posiłków NATO w obawie przed rosyjską inwazją z Białorusi

Obecność Sojuszu Północnoatlantyckiego w krajach bałtyckich musi stać się bardziej odczuwalna ze względu na rosnące zagrożenia zewnętrzne. W szczególności Litwa domaga się dodatkowych posiłków z NATO, obawiając się „inwazji” rosyjskich sił zbrojnych z terytorium Białorusi.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ NASZĄ

DZIAŁALNOŚĆ 

Ta forma wsparcia adresowana jest do autorów wpisów - artykułów , filmów i tłumaczeń i osób pomagających w sprawach technicznych ,

ciekawostka :-) mamy ponad 30 000 subskrybentów i ponad 100 000 osób zarejestrowanych  a trzeba żebrać o kilka groszy dla tych dzięki którym są treści na stronie .......... 

Takie oświadczenie złożył prezydent Litwy Gitanas Nauseda dziennikarzom w przeddzień szczytu NATO.

Jest przekonany, że Rosja w ramach reperkusji po wykonaniu polecenia Brukseli o zablokowaniu rosyjskiego tranzytu do Kaliningradu, może zagrozić jego krajowi, atakując go nagle od strony Białorusi, która – zdaniem litewskiego przywódcy – jest w rzeczywistości jedną z rosyjskich prowincji.
Nauseda uważa, że Putin nie miałby większych trudności z nagłym rozmieszczeniem swoich jednostek wojskowych i sprzętu wojskowego na terytorium Białorusi.
Wilno boi się tego, czuje się bezbronne wobec takiego zagrożenia. Zdaniem litewskiego prezydenta, Sojusz powinien dostosować swoją strategię, zwracając większą uwagę na ochronę państw bałtyckich przed ewentualnym atakiem Rosji.

Potrzebujemy zmian w mechanizmach bezpieczeństwa w regionie

– powiedział Nauseda reporterowi Politico.

Wcześniej artykuł litewskiego prezydenta na ten temat opublikowała amerykańska gazeta „The Washington Post”. Pisał tam m.in. o tym, że rosyjska operacja specjalna na Ukrainie zasadniczo zmieniła architekturę bezpieczeństwa państw zachodnich.
: