Szef niemieckich socjaldemokratów, Lars Klingbeil, zwraca uwagę na rosnące znaczenie Niemiec na arenie międzynarodowej. Według niego Niemcy po blisko 80 latach „powściągliwości” mają „nową rolę w międzynarodowym układzie sił”. Wcześniej o zwrocie w niemieckiej polityce zagranicznej mówił kanclerz Olaf Scholz.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ NASZĄ

DZIAŁALNOŚĆ 

Ta forma wsparcia adresowana jest do autorów wpisów - artykułów , filmów i tłumaczeń i osób pomagających w sprawach technicznych ,

ciekawostka :-) mamy ponad 30 000 subskrybentów i ponad 100 000 osób zarejestrowanych  a trzeba żebrać o kilka groszy dla tych dzięki którym są treści na stronie .......... 

Obaj politycy Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) wygłosili swoje opinie w kontekście toczącej się wojny na Ukrainie. Klingbeil uważa więc, że jego ojczyzna musi teraz potwierdzić swoją wiodącą rolę w polityce międzynarodowej. Rosną bowiem jej oczekiwania wobec polityki zagranicznej.

Chodzi mianowicie o „nową rolę w międzynarodowym układzie sił”, która ma stać się udziałem Niemiec po 80 latach „powściągliwości”, związanej oczywiście z następstwami rezultatu II wojny światowej.

Do tej pory Niemcy pozycjonowały siebie głównie jako mocarstwo średnie, czyli nie odgrywające kluczowej roli w stosunkach międzynarodowych. Zmianę tego podejścia zasygnalizował po rozpoczęciu wojny na Ukrainie partyjny kolega Klingbeil.

Scholz zainicjował przede wszystkim wielką reformę Bundeswehry. Dotąd niemiecka armia była uważana za zaniedbaną i przejawiającą niską wartość bojową. To ma się zmienić przez skierowanie przez kanclerza większych środków na jej modernizację.

Na podstawie: berliner-zeitung.de.