Apokalipsa św. Jana – znaczenie i interpretacja

Samo słowo apokalipsa (gr. Ἀποκάλυψις) oznaczało pierwotnie objawienie. W czasach nowożytnych zaczęto nim również określać opisany w Apokalipsie św. Jana koniec czasów. Na przestrzeni kolejnych wieków najwięksi naukowcy i myśliciele spierali i spierają się ws. interpretacji słów zapisanych w proroczej księdze Nowego testamentu. Interpretacja Objawienia św. Jana jest bowiem najtrudniejsza z całego materiału Biblii. Wielki reformator Jan Kalwin był o tym przekonany do tego stopnia, że tylko do tej księgi, jako jedynej w całym Piśmie Świętym, nie napisał żadnego komentarza. Nietrudno przyznać mu racji.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ NASZĄ

DZIAŁALNOŚĆ 

Ta forma wsparcia adresowana jest do autorów wpisów - artykułów , filmów i tłumaczeń i osób pomagających w sprawach technicznych ,

ciekawostka :-) mamy ponad 30 000 subskrybentów i ponad 100 000 osób zarejestrowanych  a trzeba żebrać o kilka groszy dla tych dzięki którym są treści na stronie .......... 

Jak głoszą od wieków nauki Kościoła, to Bóg zainspirował dzieło Jana, podobnie jak pozostałe teksty religijne. Objawienie św. Jana zawiera zatem wielkie przesłania, które, na nasze nieszczęście, nie są w pełni zrozumiałe. Jak zatem należy interpretować tę księgę? Według pastora i teologa Bruce’a A. Milne’a (autor książki „Koniec świata”), istnieją cztery metody interpretacji, których powinniśmy się trzymać:

1. Futurystyczna:

Zakłada ona, że przepowiednie, które zapisane są w tej księdze, zapowiadają koniec świata i nie mają nic wspólnego z życiem św. Jana. Zatem ten tekst dotyczy wydarzeń, które będą miały miejsce tuż przed paruzją. Czasami zwolennicy takiej metody interpretacyjnej ograniczają się jedynie do rozdziałów 4-22, a interpretacja historyczna rozdziałów 1-3 (patrz: poniżej) stanowi według nich przedmowę.

2. Historyczna:

Ocenia ona księgę jako panoramiczny opis dziejów między pierwszym a drugim adwentem. Niektórzy badacze analizują cały tekst w ten sposób, inni biorą pod uwagę trzy serie nieszczęść (por. pieczęcie, trąby, czasze) i patrzą na tę samą historię z trzech różnych perspektyw. Według mocno zmodyfikowanej formy interpretacji historycznej księga podzielona jest na siedem części, z których każda opisuje te same czasy, a mianowicie między pierwszym a drugim nadejściem Chrystusa. Zatem cały okres istnienia Kościoła jest ukazany siedem razy, a kulminacja, jaka ma być osiągnięta w dzień Sądu Ostatecznego, rośnie w kierunku części siódmej.

3. Preterystyczna:

Zakłada, że przepowiednia dotyczy czasów autora i jego czytelników albo bliskiej im przyszłości. Taka metoda uznawana jest przez większość współczesnych uczonych. Dzięki niej możemy kilkakrotnie powiązać Objawienie św. Jana z faktami historycznymi i osobami pochodzącymi z okresu, w którym żył autor. Ten sposób interpretacji uwzględnia również źródła literackie i obrazy, które napotykamy w Starym Testamencie i innych tekstach literatury apokaliptycznej.

4. Idealistyczna:

Jest ona reakcją na inne metody i zamieszanie spowodowane analizą Objawienia św. Jana. Według tej metody księga ta jest wysoce wyimaginowaną kompozycją poetycką, której celem jest pocieszenie cierpiących chrześcijan, tak by mogli wytrwać do końca. Nie ma ona natomiast nic wspólnego z wydarzeniami, jakie doprowadzą do końca świata.

Musimy rozważyć wszystkie przedstawione metody interpretacji i zadecydować, która jest najbardziej zgodna z treścią Apokalipsy św. Jana, pozostałymi tekstami, jakie znajdują się w Biblii, a także z przesłaniem Pisma Świętego.

Wydawać by się mogło, że żaden z omówionych sposobów nie jest satysfakcjonujący bez uwzględnienia pozostałych. Tradycyjna interpretacja historyczna wydaje się najmniej korzystna, ponieważ jej celem jest wykreślenie olbrzymich wykresów dotyczących wielowiekowej historii świata, co jest dalekie od Biblii oraz jej przesłania i przywodzi na myśl horoskopy i astrologię, a nie „słowo Boże”, tudzież człowieczeństwo Chrystusa i apostołów.

Zmodyfikowana wersja owej metody jest skazana na porażkę, dlatego że jej zwolennicy nie byli w stanie wspólnie zdecydować, które fakty historyczne są opisane w Objawieniu św. Jana. Należy wymagać jednomyślności, zwłaszcza w sprawach priorytetowych. Warto również podkreślić wysoce subiektywną naturę owej metody, jako że w większości przypadków Bóg wydaje się interesować historią zachodniej Europy, ignorując zupełnie resztę świata! Zaletą szkoły historycznej jest założenie, że przesłanie Objawienia św. Jana ważne jest w każdym pokoleniu. Gdybyśmy mogli uniknąć przesady, która wynika z zastosowania takiej metody, to nadałoby jej to niewątpliwą wartość, ponieważ opiera się ona na zasadach duchowych, a nie faktach historycznych, ustalając, co jest kluczem do interpretacji.

Zaletą metody futurystycznej jest poważne założenie, że Apokalipsa św. Jana ma charakter proroczy. Nie wolno nam zapomnieć o tym, że chociaż księga ta jest z pewnością tekstem apokaliptycznym, to należy również do pism profetycznych i dotyczy wydarzeń, jakie będą miały miejsce w przyszłości. Metoda preterystyczna zaś często pomija odwołanie do przyszłości. Jeżeli przesłanie księgi w pewnym sensie odnosi się do końca świata, to oczywiście obecny jest związek z przyszłymi wydarzeniami. Słabą stroną metody futurystycznej jest jednakże całkowite pominięcie czasów, w jakich żyli autor i jego czytelnicy. W świetle jej założeń księga wydaje się ważna jedynie dla ludzi żyjących w przyszłości, w okresie poprzedzającym powrót Chrystusa. Natomiast nie ma ona żadnego znaczenia dla pokolenia, dla którego została bezpośrednio napisana. Jest to założenie błędne i niezgodne z podstawowymi zasadami interpretacji.

Metoda preterystyczna nie zawiera przesady charakterystycznej dla pozostałych sposobów interpretacji, a jej głównym celem jest analiza Objawienia św. Jana na tle czasów, w których ta księga została napisana. Jednakże powinna być uzupełniona tym, o czym wspomniane jest wcześniej. Konieczne jest bowiem uwzględnienie przyszłości, na równi z czasami współczesnymi autorowi, a także wydarzeń, jakie będą miały miejsce podczas powrotu Chrystusa.

Wersję idealistyczną należy odrzucić, ponieważ według jej założeń symbolika księgi nie ma żadnego znaczenia. Jednakże słusznie podkreśla ona duchowe przesłanie księgi, skierowane do odbiorców żyjących w okresie, kiedy powstała.

Symbolika Apokalipsy św. Jana

Omówiliśmy już związek Apokalipsy św. Jana z literaturą apokaliptyczną. Jest to szczególnie ważne dla interpretatora, który stara się odnaleźć sens w zadziwiających obrazach, jakie przedstawione są w księdze. Przykładowo, w literaturze apokaliptycznej zwierzęta zazwyczaj symbolizują ludzi, rogi – królów, a gwiazdy albo mężczyźni – anioły. Być może najistotniejszy jest fakt, że w tej formie literackiej liczby zawsze mają symboliczne znaczenie. Są to najczęściej: trzy, cztery, siedem, dziesięć, dwanaście i ich wielokrotności. Liczba siedemdziesiąt jest również bardzo popularna. Twórcy tego rodzaju literatury lubowali się w uporządkowanych schematach liczbowych, a zastosowanie wzorów powtarzających się liczb jest cechą ich twórczej metody.

Nikt, kto interpretuje Objawienie św. Jana i zna cechy literatury apokaliptycznej, nie będzie zaskoczony często pojawiającymi się w tym tekście groteskowymi postaciami, gdyż są to symbole. Nie odczyta również dosłownie liczb, lecz potraktuje je jako szyfr, pod którym kryją się pewne pojęcia czy też inna rzeczywistość.

Przesłanie Apokalipsy św. Jana

Czego zatem dotyczy Objawienie św. Jana? Ewangelista zajmuje się mającymi miejsce w jego czasach strasznymi prześladowaniami Kościoła w Azji Mniejszej, problemem agresywnego oddawania czci cezarowi i antypatii do ludzi wielbiących Chrystusa. Pisze, aby dodać otuchy nieakceptowanemu Kościołowi, ukazując znaczenie jego walki w długowiecznej wojnie pomiędzy Bogiem a królestwem demonów, która trwa nieustannie i będzie trwała do momentu osiągnięcia kulminacji, co zdarzy się wówczas, gdy Chrystus powróci. W owej walce, mimo pozorów porażki, zwycięzcą jest Jezus, którego powtórne przyjście będzie oznaczało uwieńczenie zwycięstwa. Jakie są zatem najważniejsze przesłania księgi? Można ustalić trzy.

Po pierwsze, potwierdza ona, że wiara zatriumfuje. Stając w obliczu wszystkich antagonistycznych sił – Rzymu, zwierzęcia, antychrysta czy czegokolwiek innego – okazuje się niezniszczalna. Wszyscy wrogowie zostaną pokonani, a Baranek Boży ostatecznie zwycięży.

Po drugie, Sąd Ostateczny jest nieunikniony. Język używany przez apostoła w celu przekazania tej wiadomości jest momentami przerażający, ale stara się on, stosując znaną mu technikę literacką, opisać to, czego tak naprawdę nie można opisać. Niewątpliwie należy przyznać, że dzięki inspiracji Ducha Świętego udało mu się być wystarczająco sugestywnym. Zło i wszyscy, którzy je czynią, a szczególnie prześladowcy chrześcijan, będą ostatecznie osądzeni.

Po trzecie, bardziej w podtekście, chrześcijaństwo stanowi prawdziwy obraz dziejów. Historia toczy się do przodu, zmierzając ku ostatecznemu celowi, jakim jest przyjście Pana oraz stworzenie nowej ziemi i nowego nieba. Zatem w Objawieniu św. Jana nie należy doszukiwać się szczegółowego scenariusza, który opisywałby wydarzenia końca świata, ale znajdujemy tam, wyrażone w godnym zapamiętania języku, zasady, jakimi powinny kierować się wszystkie pokolenia chrześcijan, walcząc ze złem i szatanem. A walka ta nasili się tuż przed nadejściem końca.