Pracująca dla katarskiej telewizji Al-Dżazira dziennikarka Shireen Abu Akleh relacjonowała nalot Izraelskich Sił Obronnych na obóz dla palestyńskich uchodźców. W jego trakcie została zastrzelona przez izraelskich żołnierzy. Czyn został potępiony przez dyplomację Kataru, wzywającą do powstrzymania „terroryzmu sponsorowanego przez izraelskie państwo”.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ NASZĄ

DZIAŁALNOŚĆ 

Ta forma wsparcia adresowana jest do autorów wpisów - artykułów , filmów i tłumaczeń i osób pomagających w sprawach technicznych ,

ciekawostka :-) mamy ponad 30 000 subskrybentów i ponad 100 000 osób zarejestrowanych  a trzeba żebrać o kilka groszy dla tych dzięki którym są treści na stronie .......... 

Abu Akleh urodziła się w w Jerozolimie w rodzinie arabskich chrześcijan. Przez ostatnie ćwierć wieku pracowała dla katarskiej telewizji Al-Dżazira, przede wszystkim tworząc korespondencje z Autonomii Palestyńskiej i Izraela. Dzisiaj w ramach swojej pracy realizowała nagranie w obozie dla uchodźców w Dżaninie na Zachodnim Brzegu.

Relacjonowała więc operację powadzoną w tym miejscu przez Izraelskie Siły Obronne (IDF). W pewnym momencie dziennikarka posiadająca także obywatelstwo Stanów Zjednoczonych została trafiona w głowę pociskiem, po czym przewieziono ją w stanie krytycznym do szpitala. Jej życia nie udało się jednak uratować.

Macierzysta stacja Abu Akleh podkreśla, że w momencie ataku miała ona na sobie kask oraz kamizelkę z napisem „prasa”, dlatego miała zostać zabita z pełną premedytacją.

Izrael zrzuca tymczasem odpowiedzialność za jej śmierć na Palestyńczyków, którzy mieli rzekomo zastrzelić ją przez pomyłkę. Poza tym strona izraelska twierdzi, że w obozie w Dżaninie prowadzono akcję aresztowania osób podejrzewanych o terroryzm.

Na śmierć dziennikarki zareagowali przedstawiciele dyplomacji Kataru. Oskarżyli oni Izraelczyków o prowadzenie celowych działań będących łamaniem prawa humanitarnego, naruszaniem zasad wolności słowa i niweczącym wszelkie izraelsko-arabskie wysiłki pokojowe. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kataru wezwało więc społeczność międzynarodową do podjęcia odpowiednich działań.

Autonomia Palestyńska zapowiedziała z kolei przeprowadzenie szczegółowego śledztwa dotyczącego zastrzelenia dziennikarki Al-Dżaziry. Jednocześnie Palestyńczycy wykluczyli możliwość uczestnictwa w nim Izraelczyków. Poza tym do „szybkiego i niezależnego” śledztwa wszystkie strony wezwała Unia Europejska.

Arabsko-amerykańska dziennikarka nie jest jedynym pracownikiem mediów poszkodowanym w wyniku izraelskich działań. Postrzelony w plecy został bowiem Ali Samoudi, dziennikarz gazety „Al-Quds”.

Na podstawie: timesofisrael.com, aljazeera.com, thepeninsulaqatar.com.