To oczywiście eufemizm; media nie tyle nie pomogą – chcą nam zaszkodzić, zniszczyć nas w nas! Żyjemy w czasach postkomunikacji – media kłamią, a więc tak jakby ich nie było…Cisza…

 

Swoją ignorancją dla spraw ważnych a niewidocznych, bezmyślnym i prymitywnym materializmem, egoizmem mającym źródło w talmudycznej amoralności – doprowadziliśmy siebie samych i cały świat, do stanu w którym nie jesteśmy w stanie, nie tyle rozpoznać prawdy, co po prostu przeczytać faktów. Wiecie o co chodzi…?

Chodzi o to, że media w dzisiejszych czasach, po prostu nie informują! Nie podają faktów, nie relacjonują! Oni tego nie robią. Ich tego nie uczą. Nie tego od nich wymagają.

 

Oczywiście poprzez akceptację krok po kroku tego globalistycznego potwora, który teraz terroryzuje świat niszcząc wszystko co ludzkie, doprowadziliśmy do stanu, w którym tylko zewnętrzna fasada wszystkich społecznych tworów człowieka wygląda z grubsza porządnie; niestety wnętrze, sedno – są już odwrotnością deklarowanych misji.

 

Patrzcie: policja…? – nie działa; korupcja, patologie, itd.; sądy…? – to samo; edukacja…? – szkoda mówić; służba zdrowia…? – chce się użyć przemocy!; media…!

Ten stan nie odnosi się tylko do Polski, tak jest chyba wszędzie.

 

Oficjalnie żyjemy w przyjaznym świecie, w którym instytucje, służby i prawo, chronią jednostkę – szczególnie słabszą – bo tak wynika z deklarowanego przekazu ich misji.

De facto, świat jest satanistycznym molochem, który na kłamstwie z tub medialnych opiera porządek strachu i nieświadomości; podparty też z kolei najniższymi instynktami – materializmem, żądzami, pychą, próżnością, lenistwem.

Dziś dziennikarstwo – a raczej puste słowo jakie z tego pozostało – miesza się i nakłada, na rozrywkę, reklamę; trochę sztukę – a raczej to co z niej pozostało. Dziś mamy do czynienia ze stałym bombardowaniem ideologicznym…w sumie też i bezideowym – gdyż chodzi tylko i wyłącznie o to, by na człowieka-odbiorcę ( czyli na każdego ) wywrzeć wpływ.

Ok, byłoby fajnie, no ale nie jest – gdyż pisząc „wpływ” mam na myśli po prostu kłamstwo.

Kłamstwo w złych intencjach i złej woli.

 

Podstawowym zadaniem parszywych mediów z którymi mamy dziś do czynienia ( wszystkich! ) jest odebranie ludziom nawyku/umiejętności samodzielnego myślenia. Człowiek nieustannie bombardowany hałasem, krzykliwym obrazem, pustką treści, powtarzalnością 24 godziny na dobę; taki człowiek przeważnie traci zdolność rozpoznania rzeczywistości, a mówiąc dosadnie – po prostu rozpoznania Dobra i zła.

Jest to działanie szatańskie. Ogłupienie zawsze służy złu!

 

Prawdziwa wiedza, prawdziwa informacja, autentyczne wartościowanie oparte na chrześcijańskich zasadach, z kolei zawsze prowadzą człowieka w dobrą stronę…

Czy kiedyś tak było? Raczej nie, jednak dziś żyjemy w świecie kłamstwa kompletnego.

Ludzie tej sytuacji nie rozumieją, gdyż włączone na stałe w ich domach telewizory zakrzykują im świadomość i dusze!

( Dygresja – nie ma żadnych innych zasad, wartości, poza chrześcijańskimi – jakkolwiek, ktokolwiek by ich nie nazywał ).

 

By stanąć w prawdzie, potrzeba nam powiedzieć też, że to nie jest tak, iż jacyś źli nas tak sterroryzowali ( to też, oczywiście ); my wszyscy razem i każdy z osobna, mamy tu swoją winę; mniej lub bardziej godząc się z lenistwa na taki stan, akceptując – może ze strachu, innych powodów – ten terror zła i kłamstwa.

 

Oczywiście, małe grono poddanych złu ludzi, grupka globalistów zarządzająca światem, ma swój udział przemożny w tworzeniu jawnego zła, jakim dziś jest świat; większość ludzi po prostu przyjmuje go takim jakim jest ( tak jak Tusk Rosję ), gdyż większość nie ma talentów ni aspiracji kreatywnych, czy analitycznych. Jak już wspomniałem, pieniądze, żądze – dopełniają dzieła zniszczenia.

 

A teraz moje, subiektywne sedno na dziś…choć nie tylko na dziś.

Patrzcie, aktualnie media pokazują nam masakrę w Buczy. Patrzę na to i jest mi smutno nie tylko z powodu okrucieństw jakie widzę…

Ja po prostu nie wiem kto tego dokonał!

Rozumiecie…? Nie wiem!

Jasne, gdy ktoś zapyta mnie jeszcze raz, odpowiem: jest to dzieło Rosji, gdyż tak przeczuwam, tak nas uczy wnioskować historia. Ma to sens i prawdopodobnie jest prawdą.

…Natomiast, czy innej/innych zbrodni nie mogli dokonać Ukraińcy…?

Otóż historia uczy nas – mogli! Owszem tak! Robili tak w przeszłości. Ja nie popełniam tu żadnego grzechu, poza tym że próbuję samodzielnie myśleć, analizować fakty.

 

Oczywiście Rosja jest quasi nazistowskim reżimem. Nie mam co do tego wątpliwości. Nie raz i nie 100 razy, państwo to azjatyckie dokonywało nieludzkich zbrodni.

…Ukraińcy też dokonywali takich zbrodni, choć może na – co zrozumiałe – mniejszą skalę!

To co opisuję – to są fakty. Uznaję więc że mam prawo samodzielnie myśleć.

Mogę to czynić? Jak sądzicie?

 

Ja to muszę czynić! Nie mam wyjścia! Ponieważ z mediów nie dowiem się prawdy! Ponieważ media nie przedstawiają faktów! Nie relacjonują! Oni przedstawiają opinie, a bardzo często po prostu kłamią!

I w tym sensie ja także jestem ofiarą i wojny i mediów – gdyż muszę sprawy oceniać sam! Nie otrzymuję informacji – a w związku z tym, być może oceniam pewne sprawy niesprawiedliwie! Mogę się mylić! I to w sprawach kluczowych! Do takiego stanu ryzyka doprowadziły nas zdegenerowane media.

Nie pozuję na mentora; pewnych spraw po prostu nie wiem. Nie wiem np. nic o Ukrainie…poza tym, co wiem z historii. Zdeprawowane media – ich jednostajny ( a w związku z tym bardzo podejrzany ) przekaz – sprawiają, iż być może niesprawiedliwie ocenię to, co dzieje się na Ukrainie! Przedstawianie wojny przy pomocy bombardowania hasłami niczym w reklamach…po prostu niszczy Prawdę…czyni zło!

Prawdy zniszczyć się nie da, za to ludzie odpowiedzialni za propagowanie kłamstwa, z całą pewnością odpowiedzą za to przed Trybunałem Wieczności!

 

Siedzę więc w ciszy i myślę sam; świat nie pomaga mi w rozpoznaniu Dobra i zła…Co może i dobrze; w kakofonii wykrzykiwanych z ekranów kłamstw/haseł, człowiek tym mocniej w ciszy własnej duszy usłyszy Prawdę…

 

…Darmo kamień ciąży wielkiej Żydzi na grób wtoczyli,

Strażą zbrojną dla pewności darmo grób otoczyli;

Na nic pieczęć, straż i skała…

…Na nic!

 

Amen…

Rafał Gołuch „Optymista1930”