Uniwersytet Gdański przekazał na rok dwa akademiki, w których schronienie znajdzie prawie 400 uchodźców z Ukrainy. Budynki były wyłączone z użytkowania. Jak poinformowano Miasto, dokonało pełnego wyposażania, jakie jest niezbędne do zamieszkania.

Nie jest to pierwsza tak skandaliczna decyzja wcześniej na naszym blogu, informowaliśmy o podobnych sytuacjach w Biłgoraju Toruniu i Łodzi.

———————————————————–

W piątek stosowną umowę podpisali rektor uczelni i prezydent Sopotu – poinformowały władze Uniwersytetu Gdańskiego.

– Dziękuję wszystkim służbom za sprawne przywrócenie tych budynków do tymczasowego użytkowania. Porozumienie o współpracy Uniwersytetu Gdańskiego z Urzędem Miasta Sopotu jest jednym z pierwszych wspólnych działań zmierzających do udzielenia pomocy osobom, które uciekły z ogarniętej wojną Ukrainy i znalazły się w Sopocie – powiedział cytowany w komunikacie rektor uczelni prof. Piotr Stepnowski.

Na mocy porozumienia uniwersytet nieodpłatnie użyczył miastu dwa domy studenckie: nr 8, przy ul. 1 Maja, i nr 9, przy ul. Bitwy pod Płowcami. Budynki były wyłączone z użytkowania. Sopot zobowiązał się do przygotowania obu obiektów, doprowadzenia do uzyskania wszystkich niezbędnych zgód do tymczasowego wykorzystania, a zwłaszcza wyposażenia ich tak, by mogli w nich jak najszybciej zamieszkać uchodźcy. W budynkach schronienie znajdzie prawie 400 osób.

– Kiedyś miasto przekazało grunt uczelni, a teraz uniwersytet odwdzięcza się sercem. Zależy nam na zapewnieniu naszym gościom jak najbardziej godnych warunków życia. Dzięki organizacji miejsc noclegowych w akademikach uniknęliśmy konieczności lokowania naszych gości z Ukrainy np. w dużych salach gimnastycznych – zaznaczył cytowany w komunikacie prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Rzeczniczka prezydenta Sopotu Izabela Heidrich przekazała, że pierwsi „goście” z Ukrainy już znaleźli schronienie w akademikach.

Uniwersytet Gdański pozbawił swoich studentów miejsc w akademikach na rzecz „wojennych uchodźców”