Sytuacja w Kazachstanie wymknęła się od wczoraj spod kontroli tamtejszych władz. Przez kilka godzin protestujący zajmowali międzynarodowe lotnisko w Ałmatach, zaś w wyniku starć zginęło co najmniej ośmiu członków sił bezpieczeństwa. Prezydent Kasym-Żomart Tokajew zdecydował się więc poprosić o pomoc członków Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ NASZĄ

DZIAŁALNOŚĆ 

Ta forma wsparcia adresowana jest do autorów wpisów - artykułów , filmów i tłumaczeń i osób pomagających w sprawach technicznych ,

ciekawostka :-) mamy ponad 30 000 subskrybentów i ponad 100 000 osób zarejestrowanych  a trzeba żebrać o kilka groszy dla tych dzięki którym są treści na stronie .......... 

Rozpoczęte w weekend protesty przeciwko podwyżkom cen gazu i paliwa rozprzestrzeniły się we wtorek na cały Kazachstan. Służbom w Ałmatach i Nursułtanie udało się opanować wczoraj wieczorem sytuację, a głowa państwa zdecydowała się na wprowadzenie stanu wyjątkowego w trzech regionach. Dzisiaj protestujący znów wyszli jednak na ulice, zaś demonstracje przybrały jeszcze gwałtowniejszy charakter.

Najcięższe starcia, trwające praktycznie od godzin porannych, mają miejsce w Ałmatach. Protestujący zaczęli atakować tam budynki administracji publicznej oraz wojska. Popołudniu na kilka godzin udało im się zająć nawet tamtejszy międzynarodowy port lotniczy. Władze dawnej stolicy Kazachstanu twierdzą, że obiekt został już odbity z rąk uczestników zamieszek.

Z relacji kazachstańskiego prezydenta wynika, że było to możliwe dzięki zaangażowaniu jednostko powietrzno-destantowej Ministerstwa Obrony Republiki Kazachstanu. Demonstranci mieli bowiem przejąć broń strzelecką z miejscowych magazynów i atakować podchorążych szkół wojskowych. Poinformowano zresztą o śmieci ośmiu funkcjonariuszy policji i Gwardii Narodowej.

Jeszcze przed zajęciem lotniska pojawiły się nagrania z ulic Ałmatów, pokazujące ataki protestujących na ratowników medycznych oraz placówki służby zdrowia.

Tokajew podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Republiki Kazachstanu nazwał uczestników zamieszek wyszkolonymi terrorystami, którzy zajmując lotnisko mieli porwać pięć samolotów, w tym między innymi zagraniczne. Dodał, że Ałmaty zostały „zaatakowane, zdewastowane i zniszczone”.

W związku z tym prezydent Kazachstanu postanowił wystąpić o pomoc do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Jego członkami są obecnie Armenia, Białoruś, Kirgistan, Rosja i Tadżykistan. Do celów Układu należą między innymi umacnianie pokoju oraz zachowanie integralności terytorialnej należących do niego państw.

Na podstawie: nur.kz.