Na poparcie badań prowadzonych przez La Quinta Columna, dr Pablo Camprę i naukowców pracujących anonimowo, kanał Mundo Desconocido JL Camacho opublikował wideo podsumowujące w bardzo łatwy do zrozumienia sposób, w jaki sposób tlenek grafenu radzi sobie z przenikaniem barier komórkowych i nacięć DNA. Ten system byłby częścią większego systemu, który ostatecznie umożliwiłby, zmiany w ludzkim genomie.

OK. Przyjrzyjcie się poniższym obrazom. Na nich można dokładnie zaobserwować niektóre czerwone krwinki, erytrocyty, niebieskiego koloru o kształcie pierścienia. Ale oprócz tych czerwonych krwinek, czerwone krwinki są w kształcie pierścienia, istnieją inne elementy nie są wyraźnie zidentyfikowane.

Są one lub mają kształt świecących kropek, a ich wielkość jest zmienna. Po rozważeniu tych obrazów i kontrastując ich morfologii, doszliśmy do zbioru lub wniosku, że są to kropki kwantowe tlenku grafenu, zwane również GQDs (Graphene Quantum Dots) lub GOQDs (Graphene Oxide Quantum Dots).

Dlaczego tak mówimy?

Pierwszy dowód znajduje się w pracy, którą wam pokazujemy. Została ona przeprowadzona w 2011 roku. Można w niej zobaczyć, jak molekuły (molekuły węgla C60) przekształcają się w coś znanego jako fulleren. W coś, co można nazwać grafenowymi kropkami kwantowymi. Fuleren to sferyczna cząsteczka grafenu. Struktura składająca się z 20 sześciokątów i 12 pięciokątów. Ale kontynuujmy te prace. Charakterystyka mikroskopowa została przeprowadzona za pomocą STM (skaningowy mikroskop tunelowy).

W badaniach tej pracy w 2011 roku znaleźliśmy graficzny dowód na to, że gdy rozłożymy fuleren C60 na grafenowe kropki kwantowe o kształcie heksagonalnym. Powstaje bardzo konkretny obraz, w którym widzimy, że wzory obserwowane we krwi wykazują prawie dokładną zbieżność z tym, który udało nam się zobaczyć na obrazie próbki.

Tak więc, literatura naukowa pokazuje nam, że to co tam widzimy to rzeczywiście grafenowe kropki kwantowe. Ponieważ te kropki kwantowe mają małe wymiary, kilka nanometrów, i mają rodzaj retencji na właściwości luminescencyjne, mogą być wyraźnie zidentyfikowane. Jak widać tutaj na zdjęciu oznaczonym czerwonymi kółkami. Istniejące podobieństwo jest niezaprzeczalne.

Nawet dokument TimTruth z 2021 roku, w którym szereg badaczy składających się z Axela Bollanda, Bärbela Ghitalla, Holgera Fischera i Elmara Beckera, zaprezentowało się w dokumencie i pokazało spirotronowe urządzenie, które nazwali „pływakiem”. I na tych zdjęciach, można było wyraźnie zidentyfikować te grafenowe kropki kwantowe. Na tym zdjęciu widać wyraźnie, jak się one pojawiają.

Do tego wszystkiego musimy dodać jeszcze jeden fundamentalny dowód. Widać jak owe grafenowe kropki kwantowe przewodzą przenikanie do komórek krwi. Dowód ten można znaleźć na poniższym obrazku. Powiedzmy, że na tym obrazku widzimy w punkcie A i w punkcie B. I jak w punkcie A, grafenowa kropka kwantowa próbuje dostać się do wnętrza komórki. A w punkcie B, już udało jej się dostać do wnętrza komórki.

Nawet na kolejnym obrazku widać, jak ponownie ta kropka kwantowa przenika do wnętrza komórki, a tuż za nią kilka kropek kwantowych o różnych rozmiarach. Problem jest większy, ponieważ nawet na obrazie, który teraz Państwu pokazujemy, można zaobserwować wszystkie fazy tego procesu. Oprócz tego, że do wnętrza komórki może wejść więcej niż jedna grafenowa kropka kwantowa. Jak widać tutaj.

W ramce C tego rysunku widać, jak nawet do pięciu kropek grafenowych wniknęło do wnętrza komórki. Ta zdolność do inwazji na komórki jest dobrze udokumentowana w literaturze naukowej.

Oto praca badawcza, która została wykonana w 2015 roku, która pokazuje, że jej zastosowanie w śledzeniu dostaw leków do ukierunkowanego, wrażliwego na kwas dostarczania leku chemioterapeutycznego do komórek nowotworowych. W ich pracy, grafenowe kropki kwantowe są ładowane doksorubicyną w celu uwolnienia do komórek.

Kolejnym dowodem jest zdolność grafenowych kropek kwantowych do inwazji i penetracji komórek, a także ingerencji w DNA. Na przedstawionych tu obrazach widać, jak syntetyzując kropki kwantowe tlenku grafenu lub tlenku grafenu metodą foto-fenton, przekształca około 90% superskręconego DNA w nacięte DNA, a nacięcie jest nieciągłością między helisą DNA. Dlatego możemy sądzić, że te grafenowe kropki kwantowe mają znacznie większą wydajność cięcia niż arkusze tlenku grafenu.

Inne dowody, które niewątpliwie świadczą o zdolności grafenowych kropek kwantowych do pokonywania ściany komórkowej, znajdują się w badaniach przeprowadzonych konkretnie w latach 2013, 2021 i 2015, które tutaj wskazujemy. Faktycznie, nanomateriały mogą wnikać do komórek i wpływać na ich podział, proliferację, apoptozę i inne.

Stwierdzono również, że kropki kwantowe grafenu o wielkości mniejszej niż 5 nanometrów mogą bezpośrednio wnikać do komórek i wywoływać efekty toksyczne, szczególnie w komórkach E. coli i Bacillus substilis. To pokazuje niebezpieczeństwo związane z kropkami kwantowymi grafenu, biorąc pod uwagę ich zdolność do wywoływania cytotoksyczności, zapalenia i efektów genotoksycznych, jak pokazano na rysunku, na który właśnie patrzysz.

Efekty nacięć wytwarzanych przez grafenowe kropki kwantowe można zobaczyć na rysunku, który oglądacie tutaj. Tutaj można to zobaczyć bardziej konkretnie. Widok po lewej stronie pokazuje penetrację grafenowej kropki kwantowej i jej obecność wewnątrz błony komórkowej. Zdjęcia po prawej stronie pokazują powstałe uszkodzenia. Opinie, które możemy wygenerować w tym względzie są następujące:

Na podstawie zaobserwowanych obrazów oraz istniejącej literatury naukowej można potwierdzić istnienie grafenowych kropek kwantowych we krwi osób szczepionych. Morfologia, struktura i cechy szczególne, takie jak fluorescencja, pokrywają się z charakterystyką, o której mowa w publikacjach z tej dziedziny.

Inną moją opinią w tym zakresie jest to, że grafenowe kropki kwantowe mogą być otrzymywane w procesie mikrofalowego rozszczepiania grafenu i fulerenów C60, co tłumaczyłoby namnażanie się tych elementów we krwi i płynach ludzkiego organizmu. Stanowi to poważne zagrożenie dla zdrowia, biorąc pod uwagę ich potencjał tnący oraz zdolność do penetracji ścian komórkowych i rozszczepiania DNA.

Chciałbym jeszcze dodać, że z funkcjonalnego punktu widzenia, półprzewodzące właściwości kropek kwantowych grafenu umożliwiają im tworzenie sieci bezprzewodowej, za pomocą której mogą monitorować i jeszcze skuteczniej niż arkusze tlenku grafenu neuromodulować jako nanotransduktory. Wzorce zachowań ludzi. Obrazy, które wyszły z badań krwi zaszczepionych osób, wykazują obecność fraktalnych materiałów skrystalizowanego grafenu, hydrożelowych wstęg pływających i tlenku grafenu.

I wreszcie, grafenowe kropki kwantowe. Na podstawie wszystkich zauważonych dowodów i faktów można stwierdzić, że ten grafenowy ekosystem w organizmie człowieka jest przeznaczony do odbioru sygnałów elektromagnetycznych przez grafenowe fraktalne nanoanteny i ich propagacji przez grafenowe kropki kwantowe w podwójnym celu. Z jednej strony ewentualne podawanie leków i ich uwalnianie w celach biologicznych. Czyli w określonych narządach ciała. A z drugiej strony cel modulacyjny neuronów i innych tkanek ludzkiego ciała, które mogłyby być telekontrolowane przez mikrofale lub emisje 5G.

Wreszcie, hydrożelowe pływaki w kształcie wstęgi mają rozpoznaną funkcję motoryczną, która działa w funkcji fal elektromagnetycznych, więc może być równie dobrze napędzana przez pola elektromagnetyczne i uwalniać swój ładunek farmakologiczny lub farmakogenetyczny”.

Materiał filmowy:

bitchute.com/video/zDmgR4uGriUy/

Ludzie krytykujący tzw. „teoretyków spisku” najwyraźniej nie widzą sprawy pandemii w szerszym kontekście. Jakakolwiek debata na ten temat powinna się zaczynać od wyjaśnienia informacji będących dowodem, że problem ten był od dawna „projektowany” przez elity. Kłopot w tym, że media mainstreamu nie mówią nic o patentach Billa Gatesa, o „Wielkim Resecie”, który zapowiadają główne postaci światowej polityki.

Nietransparentne działania rządów, łamanie konstytucyjnych praw, brak spójności w ocenie rozwoju sytuacji pandemicznej, wielokrotnie zmieniane zdanie, ciągłe improwizowanie; czy to naprawdę nie wystarczy, by zrozumieć, że nikt tu nikogo nie straszy bezpodstawnie?

Tworzy się dla społeczeństwa okrojony obraz rzeczywistości, w którym aktem najwyższego heroizmu opracowano szczepionkę, mającą uratować cywilizację.

Naczelna retoryka jest w tym wypadku fasadą. Prawda jest raczej między słowami. To didaskalia oficjalnych przekazów na temat koronawirusa.

Jeżeli komuś przeszkadza psychoza „antycovidowców”, zawsze może ograniczyć się do największych mediów, które przedstawią mu prawdę spokojniejszą, mniej psychotyczną, ale za to mocno zniekształconą.