Autostrada między nadmorską miejscowością Bar a granicą z Serbią miała być kołem zamachowym czarnogórskiej gospodarki. Faktycznie okazała się gwoździem do trumny.

Inwestycja rozpoczęta w 2015 roku pochłonęła już miliony i jest daleka od zakończenia. Cała autostrada ma mieć 169 kilometrów i składać się m.in. z 40 mostów i 90 tuneli. Władze w Podgoricy pożyczyły na jej pierwszy etap 944 mln USD od chińskiego banku Exim, a znaczna część z tych środków trafi do głównego wykonawcy, którym jest… China Road and Bridge Corporation (CRBC).

Ok. 400 mln USD z całej kwoty wydano na podwykonawców. Ponieważ część umów została objęta tajemnicą państwową rodzi to podejrzenia, iż mogły mieć charakter korupcyjny.
Koszty wielokrotnie przekroczyły już pierwotne założenia. M.in. w wyniku tych obciążeń dług publiczny Czarnogóry wzrósł od 2015 roku z 60 do 103 procent tamtejszego PKB.

Władze w Podgoricy skarżą też chińskiego wykonawcę o niestaranność w swoich pracach. W wyniku ich prowadzenia mieli m.in. zanieczyścić rzekę Tara.

W roku 2020 Czarnogóra zwróciła się do Unii Europejskiej z prośbą o pomoc w spłacie chińskiej pożyczki. Powszechnie uważa się, że może ona w znacznym stopniu uzależnić gospodarczo i politycznie ten kraj od Chin.

intellinews.com, balkaninsight.com, euronews.com