Co wydarzy się na 15 Światowej Konferencji Ochrony Przyrody w Kunming?

Ostatecznym celem szczytu jest międzynarodowe porozumienie, które formułuje cele ochrony różnorodności biologicznej. W tym tygodniu odbędzie się jednak tylko w dużej mierze cyfrowe wydarzenie inauguracyjne – wiosną 2022 r. przedstawiciele uczestniczących państw spotkają się osobiście w Kunming w Chinach, aby przyjąć nowe porozumienie w sprawie różnorodności biologicznej. „Konferencja została już przełożona z powodu pandemii koronawirusa, więc prawdopodobnie istnieje chęć ostatecznego rozpoczęcia negocjacji” – mówi Magdalene Trapp, specjalista ds. Polityki różnorodności biologicznej i ochrony przyrody w Stowarzyszeniu Ochrony Przyrody (Nabu), który monitoruje negocjacje.

Dlaczego te konferencje w ogóle istnieją?

Konferencje sięgają Konwencji o różnorodności biologicznej (CBD). Jest to traktat międzynarodowy zawarty w 1992 r. na Konferencji ONZ w sprawie Środowiska i Rozwoju. Powinno to regulować sposób, w jaki państwa mogą zachować różnorodność biologiczną naszej ziemi. W celu wypracowania konkretnych strategii w tym zakresie sygnatariusze konwencji spotykają się regularnie na tzw. Konferencji Stron (COP) – podobnej do konferencji klimatycznych, tylko na temat bioróżnorodności. W 2010 roku społeczność międzynarodowa przyjęła plan na lata 2011-2020, tzw. cele Aichi. Powinieneś upewnić się, że utrata gatunków została zatrzymana. Trzeźwa równowaga jest jednak taka: „Żaden z celów nie został osiągnięty”, mówi mówca Nabu Trapp. Niektóre cele zbliżyły się do innych, takie jak próba zadeklarowania 17 procent powierzchni lądowej i dziesięciu procent na morzu jako obszarów chronionych. Ale ogólnie rzecz biorąc, różnorodność biologiczna nie ma się dobrze, mówi Trapp.

Czego możemy się spodziewać po 15 Światowej Konferencji Ochrony Przyrody?

Pierwsza propozycja nowego porozumienia, która ma być negocjowana na konferencji w Kunming, została już przedstawiona (Konwencja o różnorodności biologicznej, PDF):Zgodnie z tym co najmniej 30 procent globalnego obszaru lądowego i morskiego ma być chronione do 2030 r., A 20 procent już zniszczonych ekosystemów ma zostać przywróconych. Ponadto autorzy projektu chcą ograniczyć wprowadzanie gatunków inwazyjnych o 50 proc. Należy również zająć się zanieczyszczeniem: nawozy mają zostać zredukowane o połowę, a pestycydy o co najmniej dwie trzecie. Do 2030 r. należy całkowicie uniknąć zanieczyszczenia przyrody odpadami z tworzyw sztucznych. Ogólnie rzecz biorąc, wizja na rok 2050 jest taka, że ludzkość będzie żyła „w harmonii” z naturą. Dopiero na wiosnę stanie się jasne, czy wszystkie te punkty rzeczywiście znajdą się w nowej umowie.

Jakie środki należy podjąć w trybie pilnym?

Magdalene Trapp z Nabu uważa, że dokument negocjacyjny jest w wielu miejscach zbyt krótki. Cele są częściowo niejasne i niejasno sformułowane, mechanizmy wdrażania zbyt słabe, wymagane finansowanie niewystarczające. W związku z tym wzywa do powiązania celów z wymiernymi wskaźnikami monitorowania sukcesu oraz do udostępnienia wystarczających zasobów finansowych i ludzkich. Obecna wersja dokumentu negocjacyjnego stanowi, że finansowanie powinno zostać zwiększone do 200 miliardów dolarów rocznie do 2030 roku. Kto powinien za to zapłacić, będzie prawdopodobnie centralnym punktem negocjacji. Niemieckie stowarzyszenia ochrony środowiska wzywają niemiecki rząd do zwiększenia pomocy finansowej do co najmniej dwóch miliardów euro rocznie. Obecnie daje tylko 800 milionów euro rocznie, skarżą się stowarzyszenia ekologiczne, takie jak WWF.

Biolog Böhning-Gaese ma podobny pogląd. Główną dźwignią jest unijna polityka subsydiowania sektora rolnego. Zasadniczo zależy to od tego, jak duży jest obszar gospodarstwa, a nie od tego, czy działa ono w sposób zrównoważony i przyjazny dla środowiska. Podział pieniędzy musi opierać się na kryteriach ekologicznych, domaga się Böhning-Gaese. W rzeczywistości żądanie to jest również zawarte w pierwszej wersji nowej umowy: dotacje, które szkodzą różnorodności biologicznej, powinny zostać zniesione lub wyrównane. Ogólnie jednak biolog domaga się: „Potrzebujemy teraz fundamentalnej restrukturyzacji społeczeństwa, aby odwrócić rozwój w zakresie różnorodności biologicznej”.

Dlaczego różnorodność jest w ogóle ważna?

Im większa różnorodność zwierząt i roślin w ekosystemie, tym bardziej jest ona odporna, mówi Böhning-Gaese. Dzieje się tak dlatego, że każdy mikroorganizm w glebie, każda roślina i każde zwierzę odgrywa w niej pewną rolę i jest spokrewnione z innymi gatunkami: grzyby, na przykład rozkładają drewno i liście, zapewniają glebę bogatą w składniki odżywcze i pomagają drzewom wchłonąć wodę i składniki odżywcze. Jeśli wpływ na ekosystem zmienia się, na przykład dlatego, że środowisko staje się coraz bardziej suche, grzyb również ma trudności. „My, naukowcy, nie możemy przewidzieć, który gatunek najprawdopodobniej zrobimy bez radykalnej zmiany systemu” – mówi Böhning-Gaese. Z każdym gatunkiem, który wymiera, jest to jak wycinanie siatki z siatki bezpieczeństwa, mówi biolog. Z każdą oddzielną siatką sieć stawała się bardziej niestabilna i ostatecznie pękała.

I dlaczego nie wystarczy kilka gatunków każdego gatunku?

Podobnie sieć ta traci bezpieczeństwo, jeśli populacje gatunków – tj. liczba osobników, które istnieją w gatunku – w ekosystemie są zbyt małe. Jeśli tylko kilku członków gatunku rozmnaża się ze sobą, istnieje niska różnorodność genetyczna. Rezultat: Osobniki gatunku są zbyt podobne, aby być dobrze przygotowanym na niebezpieczeństwa. Choroba, na przykład, może szybciej zniszczyć małą populację o podobnym składzie genetycznym. W większej grupie członek jest bardziej narażony na przypadkowe rozwinięcie mechanizmu obronnego przed chorobą. Nawet w przypadku katastrof ekologicznych, takich jak zmiana klimatu, większe populacje mają większe szanse na przetrwanie niż małe.

Dlaczego różnorodność biologiczna jest tak ważna dla ludzi?

Wiele różnych organizmów w naszym środowisku podejmuje się zadań, bez których my, ludzie, prawdopodobnie nie bylibyśmy w stanie przetrwać: lipa w mieście zapewnia czyste powietrze i przyjemny klimat, torfowiska wiążą CO2, namorzyny chronią wybrzeża przed erozją, rafy koralowe są domem dla jednej czwartej wszystkich gatunków ryb na całym świecie, a trzmiel zapyla rośliny – zarówno ważne źródła pożywienia, jak i dochodów dla ludzi. Wiele z tych tak zwanych usług ekosystemowych jest bardziej skutecznych niż jakakolwiek maszyna lub urządzenie, które człowiek mógłby kiedykolwiek zbudować. Aby zrozumieć, jak kosztowna i warta ochrony jest nasza natura, naukowcy i badacze próbują przypisać jej wartość finansową: na przykład wydajność owadów i innych zapylaczy szacuje się rocznie na 3,8 miliarda euro w Niemczech i bilion dolarów na całym świecie (Ekonomia ekologiczna: Lippert i in., 2020).

Co każdy może zrobić osobiście, aby zachować różnorodność biologiczną?

Znamy już odpowiedź: zmienić własną konsumpcję. Ponieważ intensywne rolnictwo i rozprzestrzenianie się gruntów rolnych są przede wszystkim odpowiedzialne za to, że różnorodność biologiczna maleje na całym świecie, każda osoba może zacząć tutaj: kupować produkty pochodzące z rolnictwa ekologicznego, jeść mniej mięsa, zmniejszać marnotrawstwo żywności, zgodnie z zaleceniami biolog Katrin Böhning-Gaese. Niemniej jednak polityka ma znacznie większy wpływ niż poszczególne osoby. Jak wielka jest ich wola ochrony różnorodności przyrody, zostanie pokazane między innymi na konferencji w Kunming.

W jakim stopniu ochrona klimatu jest związana z ochroną przyrody?

Działania w dziedzinie klimatu mogą czasami zagrażać różnorodności biologicznej. I odwrotnie, ochrona gatunków może czasami uniemożliwiać środki ochrony klimatu. Wystarczy pomyśleć o turbinach wiatrowych, których nie można było zbudować, ponieważ zagrażały one siedliskom chronionych gatunków zwierząt lub gatunków zwierząt, które musiały ustąpić nowej farmie wiatrowej. Oba te czynniki idą w parze: „W tej chwili zmiany klimatu nie mają jeszcze większego wpływu na wymieranie gatunków”, mówi biolog Böhning-Gaese, „ale eksperci zgadzają się, że ich wpływ wzrośnie w przyszłości”. Zarówno klimat, jak i różnorodność biologiczna są niszczone, gdy niszczone są ekosystemy, takie jak lasy lub torfowiska. Grzyby, zwierzęta i rośliny tracą swoje domy, a szkodliwe dla klimatu gazy nie mogą być dłużej przechowywane. Ich ochrona przynosi korzyści obu celom. Kompromisy można również znaleźć w konkretnych konfliktach, takich jak budowa nowych turbin wiatrowych – na przykład poprzez poprawę lub rozszerzenie utraconych siedlisk zwierząt w innych miejscach. Celem powinno być zatem: Ludzie muszą brać pod uwagę klimat przy ochronie gatunków – i odwrotnie.

http://www.msn.com