NAJNOWSZE I NAJPOPULARNIEJSZE FILMY
Bezpłatny urlop za brak szczepień! Zarząd wodociągów w Chorzowie informuje pracowników!
Posted on 17 października 2021 by Enigma2021
258 views
Naukowcy wiedzą, dlaczego gęsi czasami latają do góry nogami
Posted on 17 października 2021 by Enigma2021
18 views
Genialny naukowiec i szalona nanotechnologia. NEURALINK i Elon Musk się chowają!
Posted on 17 października 2021 by Enigma2021
25 views
Koniec pieniądza papierowego. Roland Baader. Audiobook PL
Posted on 17 października 2021 by bZIK
969 views
Zaczęło się W POLSCE! “Nocne kolejki, LIMITY zakupów” | WIADOMOŚCI
Posted on 17 października 2021 by bZIK
73 views
Rosja publikuje wcześniej tajne nagranie z 1961 roku przedstawiające największą w historii eksplozję nuklearną
Posted on 17 października 2021 by bZIK
43 views
Coś niewytłumaczalnego odkryto na Malcie!
Posted on 17 października 2021 by bZIK
104 views
Musisz to  wiedzieć (1239) Szok! W jakim celu Morawiecki zamawia kilkaset ołtarzy polowych?
Posted on 17 października 2021 by bZIK
190 views
OYBIN KLASZTOR I ZAMEK – JOANICI TEMPLARIUSZE
Posted on 17 października 2021 by Mforum
172 views
ZAMEK CHOJNIK + PODZIEMIA LOCH !!
Posted on 17 października 2021 by Mforum
38 views
KARKONOSZE Z BUTA W 3 DNI – JASKINIE WERWOLFU
Posted on 17 października 2021 by Mforum
30 views
SKARBY ZIEMI – RÓWNIEŻ KARKONOSKIEJ – ZŁOTONOŚNE POTOKI I CZESKIE WIDOKI :-)
Posted on 17 października 2021 by Mforum
34 views
SZOK ! DLA WAS M.ROLA W.OLSZAŃSKI M.OSADOWSKI ŻĄDAJĄ OD WAS MILIONÓW ZA COŚ CO KOSZTUJE 500 ZŁ NETTO
Posted on 17 października 2021 by Mforum
65 views
STREAM 16.10.2021 – MARCIN ROLA I JEGO SIEĆ SPÓŁEK ZOO DO WSPÓŁPRACY Z PIS + TEL WIDZÓW BEZ CENZURY
Posted on 16 października 2021 by Mforum
5560 views
JAK NAPRAWDĘ UMARŁ LEPPER? | OPOWIEM CI HISTORIĘ
Posted on 16 października 2021 by Enigma2021
148 views
Najbardziej Tajemniczy Człowiek W Historii
Posted on 16 października 2021 by Enigma2021
65 views
Jak Arabia Saudyjska Zamienia Pustynię W Żyzną Ziemię
Posted on 16 października 2021 by Enigma2021
49 views
Odkrycie w Nowej Zelandii zaszokowało świat
Posted on 16 października 2021 by Enigma2021
57 views
Zabawy w Boga. Magda Gacyk. Audiobook PL
Posted on 16 października 2021 by bZIK
329 views
„NIEZNANY HOLOCAUST” (18+) – FILM DOKUMENTALNY – LEKTOR PL
Posted on 16 października 2021 by bZIK
78 views
Kain i Abel – Analiza Biblijnej Historii
Posted on 16 października 2021 by bZIK
408 views
„NOWE IMPERIUM PUTINA” (2019) – FILM DOKUMENTALNY – LEKTOR PL
Posted on 16 października 2021 by bZIK
230 views
Która z 5 lekcji WYCIĄGNIE CIĘ Z KRYZYSU? – Podcast Dobra Zmiana #50
Posted on 16 października 2021 by bZIK
50 views
Wyspa Lord Howe. Rajski Ogród Między Australią A Nową Zelandią, Gdzie Nie Każdy Może Się Dostać
Posted on 16 października 2021 by bZIK
110 views
Jak Arabia Saudyjska Zamienia Pustynię W Żyzną Ziemię
Posted on 16 października 2021 by bZIK
48 views
USA ogłoszą BANKRUCTWO! Biden: “Jeszcze w tym roku” | WIADOMOŚCI
Posted on 16 października 2021 by bZIK
104 views
Hipotetyczna podwodna pozaziemska cywilizacja [Podcast]
Posted on 16 października 2021 by bZIK
119 views
SZOK ! DLA WAS M.ROLA W.OLSZAŃSKI M.OSADOWSKI ŻĄDAJĄ OD WAS MILIONÓW ZA COŚ CO KOSZTUJE 500 ZŁ NETTO
Posted on 16 października 2021 by Enigma2021
145 views
Musisz to wiedzieć (1238) PILNE! – DLA CZEGO MARCIN ROLA ŻADA OD WIDZÓW MILIONÓW ZŁ NA PLATFORMĘ STREAM ?
Posted on 16 października 2021 by imc12
2558 views
Co się skrywa w maltańskim Hypogeum?
Posted on 15 października 2021 by bZIK
364 views
Jak Powstają Pieniądze?
Posted on 15 października 2021 by bZIK
109 views
Najnowsze Odkrycie w Egipcie zaszokowało świat
Posted on 15 października 2021 by bZIK
275 views
Cała historia ludzkości jest FAŁSZYWA, teraz wszystko stanie się jasne
Posted on 15 października 2021 by bZIK
278 views
Musisz to wiedzieć (1237) Były elektorat SLD zagonią w nową i tak beznadziejną inicjatywę…
Posted on 15 października 2021 by bZIK
270 views
Tulipan – odc. 6
Posted on 15 października 2021 by Ewa.x
90 views
Tulipan – odc. 5
Posted on 15 października 2021 by Ewa.x
43 views
Tulipan – odc. 4
Posted on 15 października 2021 by Ewa.x
36 views
Tulipan – odc. 3
Posted on 15 października 2021 by Ewa.x
36 views
Tulipan – odc. 2
Posted on 15 października 2021 by Ewa.x
30 views
Tulipan – odc. 1
Posted on 15 października 2021 by Ewa.x
39 views
Historia Pieniądza – WIELKI RESET – Willem Middelkoop
Posted on 15 października 2021 by bZIK
91 views
Gościa z PiS PONIOSŁO: “KᑌᖇᗯY nie pracują!” | WIADOMOŚCI
Posted on 15 października 2021 by bZIK
41 views
Czterej Jeźdźcy apokalipsy PL CAŁY FILM
Posted on 15 października 2021 by Enigma2021
59 views
Ludzie to idioci – najgłupsze pomysły w historii. Historia Bez Cenzury
Posted on 15 października 2021 by Enigma2021
55 views
Watykan przekonuje się do transhumanizmu!
Posted on 15 października 2021 by Enigma2021
44 views
Obowiązkowe szczepienie w zakładzie psychiatrii dziecięcej? „Błąd pracownika”
Posted on 15 października 2021 by Enigma2021
64 views
STREAM 14.10.2021 – MARCIN ROLA JAK BĄKIEWICZ NA MILIONOWYM WSPARCIU PIS – TEL WIDZÓW BEZ CENZURY
Posted on 14 października 2021 by Mforum
4978 views
Coś zamieszkało w lasach Transylwanii
Posted on 14 października 2021 by bZIK
569 views
Adaś z banku co odleciała w kosmos
Posted on 14 października 2021 by bZIK
149 views
„POLITYCY I MAFIA: OJCOWIE CHRZESTNI” – FILM DOKUMENTALNY – LEKTOR PL [DDK KINO DOKUMENTALNE PL]
Posted on 14 października 2021 by bZIK
406 views
POLITYKA STRONY M-FORUM !!! - WSZYSTKIE ZAMIESZCZANE MATERIAŁY ORAZ PREZENTOWANE I PROPAGOWANE - Poglądy i opinie zawarte w artykułach mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. !!!! REDAKCJA M-FORUM AV LIVE MA NA CELU PUBLIKOWANIE WSZYSTKICH INFORMACJI KTÓRE SĄ CENZUROWANE BEZ WZGLĘDU NA ZABARWIENIA POLITYCZNE , RELIGIJNE I OBYCZAJOWE - ZA KOMENTARZE I WYPOWIEDZI CZYTELNIKÓW I WIDZÓW NIE BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚCI , Z WYJĄTKIEM TREŚCI O CHARAKTERZE PRZESTĘPCZYM KTÓRE BĘDĄ USUWANE BEZ OSTRZEŻEŃ     UWAGA !! WAŻNE - Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. Zamieszczane artykułu są w wiekszości re- publikacjami materiałów z innych stron - REDAKCJA NIE INGERUJE W ICH TREŚCI W CELU ZACHOWANIA BEZSTRONNOŚCI , A CELEM PUBLIKACJI JEST PODDANIE TYCH MATERIAŁÓW POD OSĄD I KRYTYKĘ CZYTELNIKÓW W KTÓRE OPINIE NIE MOŻE INGEROWAĆ AUTOR MATERIAŁU W FORMIE MODERACJI LUB CENZURY

M-forum A.V Live.

TO PORTAL NA KTÓRYM CODZIENNIE ZNAJDZIESZ PONAD 100 INFORMACJI INFO NIUS W TYM MATERIAŁY CENZUROWANE LUB ZABRONIONE NA INNYCH PORTALACH POPRAWNYCH POOLITYCZNIE

CZERWONE

„Pani jest zbyt młoda na raka” – mówił lekarz. Potem: „Niech pani ratuje życie, nie pierś”

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

O chorobie dowiedziała się, gdy synek miał dwa lata. „Chciałabym, żeby miał jeszcze rodzeństwo” – powiedziała lekarzowi. „Nie wiem, czy po leczeniu onkologicznym uda się pani zajść w ciążę” – powiedział. – Kilka miesięcy po ostatniej radioterapii zaszłam w ciążę, naturalnie. Szybciej niż planowałam. Dziś Oliwier ma dziewięć lat i czteroletniego brata Franka – mówi Dagmara, księgowa.

Dagmara: "W fundacji jesteśmy siostrami. I mimo tego co nas spotkało, możemy cieszyć się życiem, często piękniejszym niż przed chorobą"
Dagmara: „W fundacji jesteśmy siostrami. I mimo tego co nas spotkało, możemy cieszyć się życiem, często piękniejszym niż przed chorobą” – Archiwum prywatne rozmówczyni
  • To mi wygląda na nowotwór złośliwy. Zmiana do pilnej konsultacji – mówi lekarka, wręczając Dagmarze opis USG. I na tym jest koniec wizyty. Prywatnej
  • W drodze powrotnej do domu płaczą z partnerem oboje, choć próbowali się powstrzymać, bo w samochodzie jest synek. Przed operacją babcia wywiezie go do rodziny
  • Możemy wyciąć tylko guz albo zrobić radykalną mastektomię. Proszę się zastanowić, ale gdyby chodziło o moją córkę, to doradziłbym jej usunięcie całej piersi – mówi Dagmarze lekarz
  • 20 tys. Polek rocznie dowiaduje się, że ma raka piersi. Najczęściej hormonozależnego. Ale zamiast terapii hormonalnej, lekarze najczęściej proponują chemioterapię – mniej skuteczną i bardziej toksyczną. Kampania „Masz wybór”* ma to zmienić

Wielkanoc, 2015 r. Dagmara po wieczornej kąpieli wciera w skórę balsam. Wyczuwa w piersi guz. – Na tyle duży, że wyczułam go, kremując skórę. Przecież to nie było żadne samobadanie piersi – myśli. Ogarnia ją strach. Musi jak najszybciej biec do lekarza. A jest Wielkanoc… Partnerowi nic nie mówi. Powie, ale jak pójdzie do lekarza, zbada się i już będzie miała wynik.

– Tak się bałam, że wolałam przemilczeć temat. I nie stresować partnera. Przecież to mógł być fałszywy alarm – wspomina. Pierwszy dzień po świętach rejestruje się na USG. Termin za półtora tygodnia.

– Nie wytrzymałam. Powiedziałam partnerowi, że wyczułam guza w piersi. I że chcę jak najszybciej iść do lekarza – wspomina. Poszedł razem z nią. Czekał przed gabinetem. – Był przerażony, ale nie dał po sobie poznać. „Starałem się nie okazywać strachu, bo widziałem, że ty jesteś przerażona” – powiedział, ale już po fakcie.

„Pani jest za młoda na raka” – uspokaja lekarz. Myli się

W drodze powrotnej do domu płaczą oboje. Choć oboje próbują się od tego powstrzymać. Bo w samochodzie jest z nimi synek. W okolicy nie mają rodziny i nie mają do kogo podrzucić Oliwiera choć na parę godzin. Dlatego niejednokrotnie płaczą w domu ukradkiem.

– Według mnie to nowotwór złośliwy. Tak mi to wygląda na obrazie – mówi lekarka. I coś o skali złośliwości, że birdas 4. „Zmiana do pilnej konsultacji” – dodaje, wręczając Dagmarze opis USG. I na tym jest koniec wizyty. Prywatnej.

– To USG w pierwszej chwili chciałam robić na NFZ, bo najpierw poszłam do rejonowej przychodni. Lekarka też wyczuła guza, dała mi skierowanie. Ale terminy były odległe, więc poszłam prywatnie – wspomina.

Co oznacza czwórka „w skali złośliwości”, Dagmara dowie się w domu, gdy od razu po powrocie zaczyna szukać w internecie. A wtedy to już idzie do poradni przyszpitalnej i staje przed gabinetem chirurga onkologa. I stoi tak całe popołudnie, prosi, żeby przyjął ją jako ostatnią pacjentkę.

„Pani jest zbyt młoda na raka” – uspokaja lekarz. Ale gdy widzi wynik USG, daje jej trzy skierowania: na powtórkę USG, ale w poradni przy szpitalu, na mammogrfię i na biopsję gruboigłową. Teraz wszystko toczy się szybko. USG znów wychodzi złe. Za to mammografia idealnie. „Może pani odetchnąć. Nic złego się nie dzieje” – słyszy, odbierając wynik.

– Nie odetchnęłam. Zaufałam, ale nie temu, co usłyszałam, tylko swojej intuicji – wspomina. W napięciu czeka na wynik biopsji. Po miesiącu odebrała telefon od pielęgniarki: „Proszę się jutro zgłosić na wizytę do lekarza”. – Już wiedziałam, że coś nie tak z wynikiem. Lekarze nie dzwonią, ot tak, do pacjentów – wspomina Dagmara.

Idzie po wynik z duszą na ramieniu.

„Ja pójdę to jeszcze gdzie indziej skonsultować”

– To bardzo agresywny typ nowotworu, szczególnie gdy przydarza się w tak młodym wieku. Wynik markeru wskazujący, jak szybko rośnie guz, wyniósł aż 90 proc. – powiedział lekarz. Nastraszył mnie, a jednak dobrze wspominam tę wizytę. Bo rozmawiał ze mną jak z człowiekiem, potraktował podmiotowo, a nie jak kolejną statystyczną pacjentkę. Czułam, że próbuje zmniejszyć moje napięcie lękowe. Był empatyczny – opowiada.

A lekarz bierze kartkę i rozpisuje, jakie widzi dla Dagmary możliwości leczenia:

Po pierwsze: od razu operacja. Może być oszczędzająca – wycięcie tylko guza, nie całej piersi. Ale to niesie ze sobą ryzyko, że nie wszystkie zmienione tkanki zostaną usunięte i przyczynić może się do tego umiejscowienie guza. Druga możliwość, to radykalna mastektomia, która jest dla kobiety trudniejsza do zniesienia, ale…

– „Proszę się zastanowić, ale gdyby chodziło o moją córkę, to doradziłbym jej właśnie to – usunięcie całej piersi” – powiedział mi lekarz – wspomina Dagmara.

I co dalej? „To już zależy od tego, co postanowi zespół lekarzy na konsylium, po dodatkowym zbadaniu materiału pobranego w czasie operacji. Prawdopodobnie radioterapia i chemoterapia”.

I to się potem sprawdziło… Ale teraz, w gabinecie, lekarz dodaje jeszcze:

Dagmara szukała lekarzy w całej Polsce
Dagmara szukała lekarzy w całej Polsce – Archiwum prywatne rozmówczyni

 

„Może pani o wszystko pytać. Nie tylko dziś. Proszę do mnie wrócić, gdyby coś się pani przypomniało, o coś zapomniała pani zapytać”.

– Chyba się zorientował, że choć słyszę jego głos, to połowa z tego, co mówi, i tak do mnie nie dociera. Siedziałam i tylko płakałam – wspomina Dagmara. Nim wyjdzie z gabinetu, mówi: „Ja pójdę to jeszcze gdzie indziej skonsultować…”.

– Oczywiście, jeśli pani chce, to proszę się jeszcze gdzieś skonsultować. Nie musi pani przecież koniecznie zostać u nas – powiedział lekarz spokojnym głosem.

Ten duet: radioterapia i chemioterapia w czasie, gdy Dagmara zachorowała, był w Polsce standardem. Identyczne leczenie dostawała każda kobieta z potrójnie ujemnym rakiem piersi. Statystycznie co dziesiąta pacjentka, u której raka wykryto we wczesnym stadium. Na świecie jest wtedy już inna terapia. Lekarz prawdopodobnie o tym nie wie. A nawet jeśli tak, to wie, że jest, ale nie dla Polek. I nawet jej nie proponuje.

A Dagmara szuka lekarzy w całej Polsce. Z polecenia znajomych. Kolejny lekarz przyjmuje ją w dużym ośrodku w Bydgoszczy. Na korytarzu tłum pacjentów. Ciemne, przytłaczające ściany. Lekarz przyjmuje pacjentów, jakby pracował na taśmie: „Dzień dobry, do widzenia, następna osoba, proszę!”.

Następny lekarz przyjmuje w największym szpitalu onkologicznym w Warszawie. Ale oboje mówią to samo: „radykalna mastektomia”.

A ja brnęłam dalej: „No tak, ale…”

Dagmara pyta o możliwość jednoczesnej rekonstrukcji. Ale wtedy też od każdego słyszy to samo: „Proszę się skupić na ratowaniu życia. Na rekonstrukcję piersi przyjdzie czas później”. Dopiero wtedy, gdy wszystko się wygoi i nie pojawi się wznowa.

Podobne wrażenie robi na lekarzach Dagmary marzenie o drugim dziecku, które chciałaby urodzić po chorobie. – Nie wiem, czy po zakończeniu leczenia onkologicznego w ogóle pani jeszcze zajdzie w ciążę – lekarz nie owija w bawełnę. Nikt nie proponuje jej, by zamroziła komórki jajowe. Sama dowie się o tej metodzie z internetu, ale dopiero wtedy, gdy jest już w trakcie chemii. Czyli za późno.

„A jak się nie obudzę?” – pyta anestezjologa. „To nieuzasadnione lęki” – mówi, bez roztkliwiania się nad pacjentkami

Onkologia w Warszawie robi na Dagmarze lepsze wrażenie. Ale lekarz mówi: „Jeśli pani chce, to mamy tu możliwości przyjęcia panią na oddział, ale lepiej dla pacjentki, by leczyła się blisko domu. Z Olsztyna do Warszawy są trzy godziny jazdy samochodem. Proszę sobie wyobrazić, co będzie, jak okaże się, że będzie się pani źle czuła, że będzie pani wymiotować całą drogę. Ale jeśli pani się zdecyduje, to zapraszamy. Także wtedy, jeśli będzie pani się leczyć w Olsztynie, a będzie pani wolała zrobić w przyszłości rekonstrukcję piersi w Warszawie”.

Dagmara bijąc się z myślami, wraca do Olsztyna. Szykuje się do operacji.

– Bałam się. Nigdy wcześniej nie miałam żadnego zabiegu pod narkozą – wspomina. „A jak się nie obudzę?” – pyta anestezjologa. Ten nie wydaje się zaskoczony. Mówi: „To nieuzasadnione lęki. Wiele osób je ma. Nie posiada pani chorób towarzyszących, więc nic nie powinno się zadziać. Poza tym, że może pani odczuwać pooperacyjne nudności, wymioty oraz ból. Proszę się nie podnosić, jak się pani obudzi. A rano przyjąć leki, bo będzie pani operowana jako pierwsza. Dostanie pani tabletki, które działają uspokajająco i zobojętniająco”.

– To były suche fakty, bez roztkliwiania się, bez nadmiernego pocieszania – mówi Dagmara.

Z sali operacyjnej pamięta tylko moment, gdy pielęgniarki podłączały jej do rąk wenflony. Momentalnie „odleciała”. Pierwsze wspomnienie po operacji? – Straszny chłód – opowiada. Z sali pooperacyjnej wiozą ją do kolejnej. Tam już czeka na Dagmarę mama i partner. – To było takie budujące, że byli oboje, że nie byłam wtedy sama. Nie miałam siły mówić, ale wystarczyła mi ich obecność. I to, że głaskali mnie po ręce – wspomina.

Gdy dochodzi do siebie, zaczyna odbierać telefony. Kolejni znajomi pytają, jak się czuje. Za każdym razem się wzrusza. A potem, choć stara się nie rozklejać, dopada ją niekontrolowany płacz. Emocje są zbyt duże.

– Wolałam wtedy, by zamiast dzwonić, ktoś przychodził, nic nie mówił. I po prostu siedział przy mnie kwadrans – mówi.

Po miesiącu kolejna operacja. W trakcie pierwszej lekarze pobrali wycinki z węzłów wartowniczych. Wynik potwierdził przypuszczenia – były już w nich przerzuty. Trzeba usunąć wszystkie węzły.

Potem rusza chemia. Pierwsze cztery cykle, to ta czerwona. Najsilniejsza, najbardziej wykańczająca. Dagmara mówi, że ten czas wyparła. – Czułam się źle. Byłam osłabiona. Mdliło mnie. Na szczęście przy wlewach podawane były leki przeciwwymiotne. Działały na mnie tak, że przysypiałam trzy, cztery godziny. Chyba mój organizm się bronił, robił wszystko, żebym mało z tego czasu pamiętała – wspomina.

„Wznowa potrafi pojawić się nawet w bliźnie po mastektomii. Kobiety nie mają o tym pojęcia”

Lekarze zmieniają się przy każdej wizycie, ale pielęgniarki są sympatyczne. Nawet bardzo. Pociesza się, że to głównie z nimi będzie spędzać czas, gdy po operacji czeka ją cykl chemii i radioterapia.

– Jak masz przerzuty do węzłów, dostajesz też naświetlania. By zmniejszyć ryzyko wznowy w tym miejscu. Bo guz czasem potrafi pojawić się nawet w bliźnie – mówi Dagmara. Kobiety zwykle nie mają o tym pojęcia. Nikt im tego nie mówi.

– Jak pani czegoś potrzebuje, proszę zawołać, proszę się nie wstydzić! – zachęcają pielęgniarki. Przynoszą kocyk, gdy w trakcie wlewów Dagmara zaczyna marznąć.

Dagmara: "W fundacji jesteśmy siostrami. I mimo tego co nas spotkało, możemy cieszyć się życiem, często piękniejszym niż przed chorobą"
Dagmara: „W fundacji jesteśmy siostrami. I mimo tego co nas spotkało, możemy cieszyć się życiem, często piękniejszym niż przed chorobą” – Archiwum prywatne rozmówczyni

 

Pierwsze cztery cykle chemii dostaje co trzy tygodnie. Kolejne 12 cykli otrzymuje co tydzień. Kilka dni po przyjęciu wyjęte z życia. Kolejne, do podania następnego wlewu, stara się żyć normalnie. Wychodzić do ludzi. Wiedziałam, że muszę otrząsnąć się z szoku. Złość, żal, rozgoryczenie, które dopadły mnie po diagnozie, postanowiłam przekuć na walkę. Wiedziałam, że nie mogę się poddać, że muszę iść do przodu. Bo wszystko zaczyna się w głowie. I jak poddam się psychicznie, to podda się moje ciało – wspomina.

Bo co chwilę pojawiają się nowe „schody”. Po drugiej chemii Dagmara musi mieć założony port naczyniowy, bo żyły ma bardzo delikatne, pękają przy próbie wkłucia. Tylko że nawet ten port jest trudno założyć. Lekarz mocuje się z nim zdecydowanie dłużej niż przewidywał. Ostatecznie zabieg kończy się powodzeniem.

Resztę leczenia Dagmara przechodzi już z uśmiechem na ustach. Robi to także dla syna.

Oliwier ma dwa i pół roku, gdy na Dagmarę spada diagnoza. Syn słyszy, że „mama jest chora i nie będzie jej przez jakiś czas w domu, bo idzie do szpitala na operację”. Babcia wywozi Oliwiera na ten czas do rodziny w innym mieście. Synek wraca, gdy mama jest już w domu, po operacji.

– Nie udawaliśmy, że nic się nie stało. Tłumaczyliśmy synkowi w prosty, dziecięcy sposób, że teraz trzeba na mamę uważać, bo mama nie może dźwigać i bardzo ostrożnie trzeba ją przytulać. Nie chciałam, by syn miał poczucie, że się od niego odsuwam, że nie przytulam go tak, jak dawniej. Bałam się, że może czuć się odrzucony – opowiada.

A sama stara się myśleć „do przodu”.

– Kupiliśmy wtedy psa. Żebym nie siedziała cały dzień sama w domu, myśląc tylko o chorobie. Żebym miała powód, by wyjść z domu na spacer, gdy syn będzie w przedszkolu, a partner w pracy. Pies wtedy ratował mnie przed rozpaczą.

Dwa tygodnie po pierwszej chemii jedzie z rodziną w Bieszczady. To idealne góry, bo trasy nie są tak oblężone. – Idzie bez przerwy przez kilka godzin. To wyłącza głowę. Przed oczami ma niesamowite widoki, a nie szpitalne kroplówki i chorobę.

Wychodzi też do ludzi. Jedna z koleżanek wychodzi za mąż. Dziewczyny organizują wieczór panieński i dzwonią do Dagmary zapytać, czy ma ochotę się pobawić. Impreza ma być w restauracji. – Byłam, bawiłam się. Nie wstydziłam się, że przyszłam w turbanie. Bo peruki nie nosiłam – opowiada. Czasem łapała na sobie wzrok jakiejś obcej osoby. Ludzie zerkali, czy ten turban to taka ekstrawagancja, czy jednak rak.

– A ja miałam tych turbanów kilka, do różnych strojów. Gdy szłam cała na biało, wybierałam ten różowy w różnokolorowe kwiaty. A jak kolorową sukienkę, to wokół głowy drapowałam chustę w jednolitym kolorze.

Mówi, że każda kobieta potrzebuje czego innego, każda inaczej znosi chorobę. – Miałam 31 lat, gdy straciłam pierś. Akceptowałam siebie taką. Ale na sali leżała kobieta w średnim wieku. I to ona nie mogła sobie poradzić z tym, że usunięto jej pierś. I tak, każda kobieta ma prawo do tego, by na swój sposób przeżywać chorobę i przechodzić przez kolejne fazy leczenia. Są to indywidualne, świadome wybory pacjentek onkologicznych.

„O tym, że może przed chemią zamrozić komórkę jajową, by potem zostać mamą, nie mówi jej nikt”

Leczenie kończy w marcu 2016 r. Radioterapią. Wkrótce wracają regularne miesiączki. Od chemioterapii minął rok. Wraca marzenie o drugim dziecku. Lekarze mówią, że może spróbować z tą ciążą, ale doradzają, by z tą próbą odczekała dwa lata.

Dziewięć miesięcy po zakończeniu leczenia Dagmara jest w ciąży. Test to potwierdza.

Dagmara: "Przy kobietach nie wstydzę się mówić o chorobie. Nawet obcych. W Polsce kuleje profilaktyka, kobiety za mało wiedzą o raku. Może dzięki mojej historii, ktoś pójdzie się zbadać?"Dagmara: „Przy kobietach nie wstydzę się mówić o chorobie. Nawet obcych. W Polsce kuleje profilaktyka, kobiety za mało wiedzą o raku. Może dzięki mojej historii, ktoś pójdzie się zbadać?” – Archiwum prywatne rozmówczyni

– Bałam się strasznie. Czy dziecko urodzi się zdrowe? Poszłam prosto do ginekologa. Potem do poradni onkologicznej. „Proszę się nie obawiać. Leki, które pani przyjmowała, w żaden sposób nie wpłyną na zdrowie dziecka” – słyszy.

– U mnie wszystko szczęśliwie się skończyło. Gdyby po leczeniu nie wróciły miesiączki, gdyby już nie udało się z ciążą, to nie wiem, czy nie miałabym żalu do lekarzy. Pewnie tak. O to, że nie powiedzieli mi, że mogę zamrozić komórki jajowe, albo fragment jajnika przed chemią, a potem próbować zajść w ciążę. Że kobieta w mojej sytuacji ma w ogóle do wyboru jakieś opcje.

W szpitalu, w którym Dagmara rodzi Frania, lekarze i położne wiedzą, że jest po raku i mastektomii. Nikt nie zadaje żadnych niewygodnych pytań. – Myślę, że mój lekarz prowadzący wszystkich uprzedził. Bo pracował w tym szpitalu – mówi Dagmara. Dostaje jednoosobową salę, by mogła czuć się komfortowo, karmiąc dziecko. Żeby nikt jej nie obserwował i nie dopytywał, co się stało. – I tak wykarmiłam Frania jedną piersią – mówi.

„W poradni co chwilę nowy lekarz. Nie zna historii jej choroby”

W pracy nie było jej rok: 182 dni zwolnienia lekarskiego, pół roku świadczenia rehabilitacyjnego. Plus reszta zaległego urlopu. Trochę się boi powrotu, niepotrzebnie. Nikt nie ciśnie. A ona ma czas, by spokojnie się we wszystko wdrożyć. Ze strony pracodawcy spotyka się ze wsparciem i zrozumieniem sytuacji.

Zdarza się, że Dagmara, wieczna optymistka, ma gorszy dzień. I nagle wyobraźnia podpowiada czarne scenariusze: „A co, jak będzie wznowa?”. Wtedy szybko przywołuje się do porządku. – Wciąż uważam, że nie ma sprawy nie do załatwienia. Ale odpukać, zostałam uznana za zdrową. Jestem pod opieką onkologów – mówi. – Mam nadzieję, że tylko na kontrolach poprzestanie.

Gdy zaczyna się na nich pojawiać w poradni, bywa, że przyjmuje ją nowy lekarz. Dagmara musi od nowa opowiadać całą historię swojej choroby. To męczy. I niepokoi. Czy aby lekarz, widząc ją pierwszy raz, wychwyci niepokojące objawy.

„O tym, że możliwości leczenia nie kończą się na chemii i radioterapii, nie wiedzą w Polsce nawet lekarze”

Od dłuższego czasu, na szczęście, w poradni jest przyjmowana przez tę samą lekarkę.

– Pożaliłam się ostatnio, że gorzej widzę i boli mnie głowa. Od razu wypisała skierowanie na tomografię mózgu i próbowała umówić mnie na wizytę. Terminy były odległe, nawet na cito. „Niech pani jedzie z tym moim skierowaniem na SOR” – poleciła. Nie zważając na procedury, nie zostawiła mnie bez pomocy. Ale ilu lekarzy nie boi się tak zrobić?

A nerwy są. Bo Dagmara wie, że w jej raku, który nie jest hormonozależny, możliwości leczenia wyczerpują się na operacji, chemioterapii i radioterapii. W Polsce. – Mam nadzieję, że coś nowego pojawi się dla kolejnych pacjentek. Ma nadzieję na postęp medycyny, który co chwilę przynosi coś nowego.

– Nastawienie lekarzy też się zmienia. Słyszę, że coraz częściej lekarze proponują pacjentkom operacje z jednoczasową rekonstrukcją piersi. Wydaje mi się, że teraz chirurdzy dostrzegają potrzeby kobiet i fakt, że w zdrowieniu liczy się też komfort psychiczny. I że to jak wygląda, dla wielu z nich ma ogromne znaczenie – mówi Dagmara.

Dlatego cieszy się, że jest takie miejsce, jak Fundacja Spa for Cancer. Kiedy tu trafiła, poczuła się jak w gronie najbliższej rodziny, tutaj fundacyjne siostry, bo tak się nazywają, są dla siebie oparciem. Dzięki fundacji kobiety mimo tego co je spotkało, mogą cieszyć się swoim życiem, niejednokrotnie piękniejszym niż przed chorobą.

Uczą się, jak żyć w zgodzie ze sobą. Otwierają się na nowe możliwości, odnajdują i realizują swoje pasje. Mogą korzystać z masaży i zabiegów u kosmetyczki, uczą się makijażu, który podkreśla ich piękno. Pamiętam, jak rok temu poszłam do kosmetyczki. Gdy powiedziałam, że jestem po nowotworze, pani natychmiast mnie zdyskwalifikowała. A przecież jest wiele zabiegów, z których możemy korzystać. Tylko często ani lekarze, ani kosmetyczki nie mają tej świadomości. A przecież kobiety wciąż mogą i powinny mieć wybór, jak chcą żyć – mówi.

Zapisała się na facebookową grupę wsparcia dla kobiet „Chirurgia piersi. Nie jest mi obojętnie”, którą poleciła jej siostra z Fundacji Spa for Cancer. Kobiety wymieniają się tu informacjami, które za rzadko słyszą od lekarzy. Stąd udało jej się dowiedzieć, że metod rekonstrukcji piersi jest już wiele. I że jedne metody są refundowane, a inne nie. Przeczytała też o możliwych powikłaniach, ale też o tym, jak wiele szczęścia przynosi rekonstrukcja piersi.

– Myślę, że ja też kiedyś się zdecyduję, choć teraz paraliżuje mnie lęk. „Dagmara, jak będziesz gotowa, to przestaniesz się wahać. Widocznie jeszcze dla ciebie za wcześnie” – powiedziała mi niedawno jedna z fundacyjnych sióstr, która już ma nową pierś – mówi Dagmara.

Na razie nowych wyzwań jej nie brakuje. Drugie dziecko, powrót do pracy. Przy okazji tego ostatniego, przekonała się też, jak bardzo najbliższe koleżanki z biura były dyskretne. Wiele osób nie ma pojęcia, dlaczego zniknęła na tak długo. – Moja choroba najwyraźniej nie była w pracy „na językach” – śmieje się Dagmara.

Ale choroby nigdy nie ukrywała. Ani w domu, ani w pracy. W lipcu Franek skończył cztery lata. Widzi, że nosi protezę piersi. – Oswajam dzieci z chorobą. Przy kobietach też nie wstydzę się mówić o chorobie. Nawet tych obcych.

Wie, że w Polsce kuleje profilaktyka, że kobiety za mało wiedzą o raku. A tak, może dzięki jej historii, któraś z nich pójdzie się zbadać?

Agnieszka Sztyler
Dziennikarka Onetu, autorka książki „Oddział Zakaźny. Historie bez cenzury”
CZERWONE

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

ODBLOKUJ TREŚCI I STREAM KLIKAJĄC W PONIŻSZY OBRAZEK PEŁNA INSTRUKCJA  + MATERIAŁ FILMOWY !! 

Holler Box
%d bloggers like this: