Coraz więcej osób z podejrzeniem nowotworu zgłasza się do szpitali. Z danych NFZ wynika, że od stycznia do lipca lekarze wydali rekordową liczbę ponad 168. tysięcy tak zwanych Kart DiLo. To dokument, który uprawnia do diagnostyki i leczenia onkologicznego. Pacjentów było o prawie jedną czwartą więcej (23 procent) niż w tym samym okresie w roku ubiegłym, w okresie, gdy rozpoczęła się pandemia koronawirusa.

Według onkologów, z którymi rozmawiał nasz reporter, napływ nowych pacjentów to efekt pandemii. Do specjalistów zgłaszają się osoby, które właśnie przez epidemię nie mogły lub bały się trafić do szpitala.

Teraz nadrabiają zaległości. Niestety, często ich nowotwór jest już zaawansowany – zauważa profesor Jacek Jassem. Są nowotwory, gdzie opóźnienie w rozpoznaniu ma tragiczne skutki, takim nowotworem jest rak płuca, rak nie czeka na koniec pandemii, niestety, wielu chorych straciło swoją szansę – przyznaje szef Polskiej Ligi Walki z Rakiem. Lekarze zachęcają teraz, by konsultować się z onkologami jak najszybciej, osobiście.

Najłatwiej mają osoby w pełni zaszczepione przeciw koronawirusowi. Oni mogą bez testów na Covid-19 wchodzić do większości lecznic. Do poradni onkologicznej nie trzeba mieć skierowania.

Szczepienia pacjentów onkologicznych

Ponad 80. procent pacjentów chorujących na nowotwory zaszczepiło się przeciw koronawirusowi. To wnioski z monitoringu onkologów.  Poza tym, że szczepionka daje dodatkową ochronę, ułatwia też wizyty w placówkach onkologicznych – podkreśla wicedyrektor Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie profesor Piotr Rutkowski. Mamy bonus dla pacjenta. W części klinik przyjęliśmy zasadę, że pacjent, który trafia do nas, jeżeli jest zaszczepiony, spełnia warunki paszportu covidowego, nie jest testowany w kierunku Covid, nie ma dodatkowego wymazu na wejściu. Nie ma sygnałów, by spowodowało to jakikolwiek wzrost liczby zakażeń – dodaje.

Onkolodzy przypominają, że najlepszy moment na podanie szczepionki u pacjentów onkologicznych to czas między trzecim a siódmym dniem od cyklu chemioterapii. Z kolei u chorych w trakcie radioterapii, nie ma żadnych ograniczeńChorzy onkologicznie często mają kontakt ze służbą zdrowia. Każdy z tych kontaktów oznacza w dobie pandemii, że rozmawia się o możliwości zakażenia. Myślę, że te rozmowy powodują, że odsetek osób zaszczepionych jest wyższy wśród chorych onkologiczne niż wśród społeczeństwie – komentuje w rozmowie z RMF FM profesor Jacek Jassem. Chorzy rozumieją, że zakażenie może przerwać ich leczenie lub opóźnić chirurgię, radioterapię – dodaje.

https://www.rmf24.pl/