Do incydentu doszło 15 czerwca, w Kielcach. Wnuczka kobiety, która straciła przytomność, zauważyła, że leży ona w kuchni. Natychmiast zawiadomiła pogotowie ratunkowe. Ku jej zdziwieniu, po przeprowadzonym przez dyspozytora wywiadzie, okazało się, że nie przyśle lekarzy, by ją ratować. Jego zdaniem było już za późno.

– To wszystko trwało kilka godzin, odkąd córka wezwała pomoc. Nie wiem, na jakiej podstawie operator numeru alarmowego stwierdził, że mama nie żyje. Nie chcę nawet myśleć, że mogła jeszcze wtedy żyć – powiedziała „GW” matka dziewczyny.

Szokujące jest fakt, że określenie parametrów życiowych jej matki zrzucono na barki 16-letniej dziewczyny bez żadnego przygotowania medycznego. Zszokowanej i zestresowanej sytuacją, w jakiej się znalazła.

Przez telefon nie da się stwierdzić czyjejś śmierci

– Nigdy nie możemy być do końca pewni, gdy ktoś zgłasza nam informację o czyjejś śmierci. Chyba że objawy są ewidentne, jak np. plamy opadowe – oceniła dla „GW” Marta Solnica, dyrektorka Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego, lekarka i konsultantka wojewódzka do spraw medycyny ratunkowej. Stanowczo podkreśla, „że przez telefon nie sposób stwierdzić, czy ktoś żyje, czy nie”.

Rodzina chce wyjaśnić sprawę śmierci swojej mamy. Planują zawiadomić prokuraturę.

Biuro prasowe wojewody mazowieckiego, podało, że „Na podstawie nagrań po analizie zgłoszenia z 15 czerwca br., i odsłuchaniu rozmowy dyspozytora medycznego z osobą zgłaszającą, wynika, że rozmowa została przeprowadzona w sposób niewłaściwy. Wobec osoby przyjmującej zgłoszenie zostały wyciągnięte konsekwencje i została ona ukarana”.

Źródło: „Gazeta Wyborcza Kielce”

PS. UKARANA DYSCYPLINARNIE – NAGANA SZEFA Z WPISEM DO AKT !!!

i tyle , nigdy nie zostanie ukarana karnie ani inni dysponenci też !!! PONIEWAŻ ZGODNIE Z OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM NIE PODLEGAJĄ TAKIE SPRAWY POD KODEKS KARNY – ALE TYLKO W POLSCE

MOŻECIE SIE TERAZ SPODZIEWAĆ IŻ TO STANIE SIĘ NORMĄ W POLSCE – ALE O TYM NA STREAM !!