Źródło: pixabay.com

Christopher Langan, to Amerykanin okrzyknięty przez tamtejsze media mianem „najmądrzejszego człowieka na świecie”. Wynik jego testu IQ, wynosi 210 punktów, co zdecydowanie jest imponujące. Ta niedawna chwała USA, popadła w medialną niełaskę po swoich ostatnich wypowiedziach dotyczących szczepionek na COVID-19. 

Langan opublikował niedawno post na Facebooku, w którym odniósł się do swoich obaw związanych ze szczepieniami mającymi chronić przed chorobą COVID-19, obowiązkowym reżimem sanitarnym i jego zgubnymi konsekwencjami dla ludzkości. Langan przyznał, że obawy dotyczące wzrostu populacji są uzasadnione, ale uważał, że podejście elity jest wysoce nieetyczne i źle poinformowane. W wyniku swojej analizy doszedł do kontrowersyjnych wniosków.

„Krótko mówiąc, dzięki napychaniu kieszeni i popychaniu wszystkich innych, elita uważa się za „rasę panów”, rodzaj globalnego stowarzyszenia hodowców zwierząt gospodarskich, dla którego reszta gatunku jest tylko stadem posłusznego bydła, hodowanego dla służalczości i o inteligencji wystarczającej do wykonywania rozkazów.”

Według Langana, plan szczepień doprowadzi do stopniowej sterylizacji populacji w celu utrzymania wyższości klasy rządzącej nad ogłupiałymi masami. Tego typu wypowiedzi ze strony człowieka o ilorazie IQ wyższym niż u Alberta Einsteina, są ignorowane przez tamtejsze media oraz cenzurowane przez Facebook, przez co po jego apelu pozostały jedynie zrzuty ekranu. Zapewne już wkrótce, stosowne outlety medialne przykleją mu łatkę szaleńca.

Oczywiście jak narazie, szczepienia nie są obowiązkowe. Zamiast ustawowego nakazu, stosuje się natomiast sanitarny apartheid, który rozwija w coraz więcej sfer naszego życia. Począwszy od paszportów szczepień i statusie nadczłowieka w przestrzeni publicznej, już wkrótce osoby niezaszczepione mogą stanąć przed trudnym wyborem. Albo stracą pracę, dostęp do podstawowych usług i prawa do wychodzenia z domu, albo wstrzykną sobie eksperymentalny preparat, który nie chroni przed zakażeniem, ale może wywołać niespodziewane skutki uboczne. Wszystko to w imie „powrotu do normalności”. To właśnie przed taką przyszłością, ostrzega Christopher Langan.

zmianynaziemi