13 czerwca 2021

Prof. Krzysztof Simon. / foto: PAP
Prof. Krzysztof Simon. / foto: PAP
Nadchodzi doszczepianie pacjentów trzecią, a później pewnie kolejną, dawką preparatu przeciw COVID-19. Prof. Krzysztof Simon nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Pandemiczny ekspert i zwolennik nowego rodzaju totalitaryzmu swoimi przemyśleniami podzielił się w programie „Newsroom” na łamach Wirtualnej Polski.

– Wiemy na pewno, na dzień dzisiejszy, że odporność komórkowa i humoralna na zakażenie koronawirusem, nie utrzymuje się dłużej niż 3 lata. To jest ten górny poziom utrzymywania się odporności. Prawdopodobnie trzeba będzie się doszczepiać co rok, albo co dwa lata – mówił Simon.

Jeden z doradców premiera Mateusza Morawieckiego ds. COVID-19 akcję doszczepiania rozpocząłby od osób starszych.

– U tych osób dwie dawki szczepionki prawdopodobnie nie wystarczą. Już myśli się o doszczepianiu ich trzecią dawką – zdradza telewizyjny ekspert z tytułem profesora, a po godzinach także aktor w reklamie maseczek.

Starsi to nie jedyna grupa, która ma pójść na pierwszy ogień w akcji doszczepiania. Organizmy wielu osób, pomimo przyjęcia dwóch dawek preparatu przeciw COVID-19, nie wytworzyły przeciwciał. To im w pierwszej kolejności prof. Simon zaaplikowałby trzecią dawkę.

– Szczepić trzecią dawką będzie można także tych, którzy „nie odpowiedzieli” na poprzednie – twierdzi lekarz z Wrocławia.

O podobnym scenariuszu mówiła ostatnio kanclerz Niemiec. Angela Merkel wprost zapowiedziała, że trzecia dawka szczepionki przeciw koronawirusowi będzie podawana jesienią br.

nczaas