To nie było zwykłe samobójstwo? Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie oficera ABW, który wypadł z okna

Funkcjonariusz ABW/fot. ilustracyjne/fot. PAP/Mateusz Marek

Jak naprawdę zginął 45-letni funkcjonariusz ABW? Warszawska prokuratura wszczęła śledztwa, które ma ustalić, czy ktoś przyczynił się do jego śmierci.

Dziennik „Rzeczpospolita” ujawnił, że warszawska prokuratura wszczęła śledztwo z artykułu 151 kodeksu karnego w sprawie śmierci 45-letniego funkcjonariusza ABW. Chodzi o oficera, który wypadł z okna gmachu ABW w Warszawie w ub. tygodniu.

„Śledztwo zostało wszczęte z art. 151 kodeksu karnego, zlecono czynności, oczekujemy na sekcję zwłok” – informuje prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

Art. 151 kk stanowi: „Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5”.

Oficer w stopniu majora wypadł z okna na czwartym piętrze. Mimo reanimacji, oficer po przewiezieniu do szpitala zmarł.

Oficer miał ok. 14-letni staż w ABW. Wcześniej kilka lat pracował w policji.

Wstępnie założono, że piątkowe zdarzenie było samobójstwem. Major pracował w departamencie IV ochrony informacji niejawnych, który sprawdza m.in. ważnych urzędników, polityków i prezesów spółek skarbu państwa zanim udzieli im poświadczenia bezpieczeństwa.

Ponadto departament ten, rejestrując i kontrolując tajne dokumenty, ma wiedzę o wszystkich operacjach specjalnych oraz tajnych wydatkach, w tym współpracy z obcymi służbami. Ze względów bezpieczeństwa pomieszczenia tego departamentu mają zablokowane otwieranie okien.

Major miał wypaść z okna łazienki. „Dlaczego, o ile rzeczywiście chciał popełnić samobójstwo, nie użył służbowej broni?” – zastanawiają się koledzy oficera.

Według „Rzeczpospolitej” od piątku w sprawę zaangażowano policję i trzech prokuratorów.

Źródło: Rzeczpospolita