NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
Lekarz przerywa milczenie: poważne skutki uboczne, dzieci i osoby starsze zagrożone
RAPORT COVIDOWY - TRAGEDIA NARODU POLSKIEGO - Paweł Klimczewski  ekspert analizy danych spolecznych i demograficznych, PSNLiN
Rządowa agencja zwołuje pilne spotkanie. Setki przypadków zapalenia mięśnia sercowego u młodych ludzi po przyjęciu szczepionek Moderny i Pfizera
Ewelina Gierszewska  lek. med. PSNLiN EKSPERYMENTALNY PREPARAT ZWANY SZCZEPIONKĄ PRZECIW COVIDOWĄ
   POLITYKA STRONY M-FORUM !!! - WSZYSTKIE ZAMIESZCZANE MATERIAŁY ORAZ PREZENTOWANE I PROPAGOWANE - Poglądy i opinie zawarte w artykułach mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. !!!! REDAKCJA M-FORUM AV LIVE MA NA CELU PUBLIKOWANIE WSZYSTKICH INFORMACJI KTÓRE SĄ CENZUROWANE BEZ WZGLĘDU NA ZABARWIENIA POLITYCZNE , RELIGIJNE I OBYCZAJOWE - ZA KOMENTARZE I WYPOWIEDZI CZYTELNIKÓW I WIDZÓW NIE BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚCI , Z WYJĄTKIEM TREŚCI O CHARAKTERZE PRZESTĘPCZYM KTÓRE BĘDĄ USUWANE BEZ OSTRZEŻEŃ     UWAGA !! WAŻNE - Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. Zamieszczane artykułu są w wiekszości re- publikacjami materiałów z innych stron - REDAKCJA NIE INGERUJE W ICH TREŚCI W CELU ZACHOWANIA BEZSTRONNOŚCI , A CELEM PUBLIKACJI JEST PODDANIE TYCH MATERIAŁÓW POD OSĄD I KRYTYKĘ CZYTELNIKÓW W KTÓRE OPINIE NIE MOŻE INGEROWAĆ AUTOR MATERIAŁU W FORMIE MODERACJI LUB CENZURY

M-forum A.V Live.

TO PORTAL NA KTÓRYM CODZIENNIE ZNAJDZIESZ PONAD 100 INFORMACJI INFO NIUS W TYM MATERIAŁY CENZUROWANE LUB ZABRONIONE NA INNYCH PORTALACH POPRAWNYCH POOLITYCZNIE

CZERWONE

Polacy stali się sojusznikami Rosjan w walce z litewską asymilacją

Polacy aktywnie protestują przeciwko litewskiej polityce narodowościowej

Polacy mieszkający na Litwie aktywnie protestują – władze w coraz większym stopniu ograniczają używanie języka polskiego. To, co się dzieje, już zaczyna psuć stosunki między Wilnem a Warszawą, pomimo „solidarności euroatlantyckiej”. W tej sytuacji litewscy Polacy okazali się sojusznikami rosyjskich mieszkańców tego kraju – a nawet tych, którzy wspierają Władimira Putina.

Polska otrzymała skargę na działania litewskiego Ministerstwa Edukacji dotyczące „optymalizacji” języka polskiego w szkołach mniejszości narodowych. Polonia na Litwie uważa, że ​​wykluczenie ich języka ojczystego z listy obowiązkowej edukacji w liceum ostatecznie doprowadzi do asymilacji tej mniejszości narodowej. „W ostatnich dwóch klasach młodzi ludzie wybierają język, w którym chcą zdawać egzaminy maturalne. Dziś prawie wszyscy wybierają angielski, bo jest on nie tylko modny, ale i potrzebny ”- mówi prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie Józef Kwiatkowski. Społeczność stara się zrobić wszystko, co w jej mocy, aby język polski był językiem obowiązkowym dla native speakerów, ale …

Renata Tsitatskaya, działaczka politycznego stowarzyszenia „Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin” (IAPL-SHS), skarży się : „W harmonogramie memorandum podpisanego w Wilnie we wrześniu ubiegłego roku pierwszym punktem jest język Litwa powinna zostać przywrócona już w 2022 roku. Ale premier Litwy przed miesiącem powiedziała, że ​​nie widzi takiej możliwości. Może w 2024 roku … Język polski podupada ”.

Litewscy Polacy usilnie domagają się wprowadzenia w ich szkołach obowiązkowego egzaminu państwowego z ich języka ojczystego. Tsitatskaya wysłała ostatnio do polskiego rządu zapytanie o to, jakie działania zamierza podjąć Warszawa, jeśli Litwa odmówi wprowadzenia tego egzaminu.

Litewscy Polacy stanowią nieco ponad 5 proc. Ludności kraju (ponad 156 tys. Osób – podczas gdy w 1989 r. Było ich około 258 tys.). Należy podkreślić, że południowo-wschodnia część Litwy jest zamieszkana głównie przez Polaków (a także Białorusinów i Rosjan), zwłaszcza w rejonie wileńskim i solecznickim, a w samym Wilnie jest ich wielu. Co nie jest zaskakujące: Wilno wraz z przyległymi terytoriami było polskie przed wybuchem II wojny światowej, a następnie z woli Stalina zostało przeniesione na Litwę. Jest tu zwyczajowo nienawidzić radzieckiego przywódcy, ale Litwini nie chcą rozstać się z podarowaną przez siebie ziemią – chcą jednak zasymilować jej byłych właścicieli.

„U zarania litewskiej niepodległości jej ideologiczni inspiratorzy publicznie ogłosili, że na nowej, wolnej Litwie nie ma miejsca dla kogoś, kto nie chce mówić po litewsku. Takie wypowiedzi nie pozostawiły litewskich Polaków złudzeń co do zajmowanego miejsca w odrodzonym państwie litewskim – podkreśla prawnik Jaroslav Skuder.

 

Litewscy Polacy prowadzą sieć szkół narodowych z nauczaniem w ich ojczystym języku. W tej chwili w kraju jest kilkadziesiąt takich szkół. Ponieważ korzystanie z podręczników wydanych poza granicami kraju jest na Litwie zabronione, Warszawa finansuje tłumaczenie litewskich podręczników na język polski. Ale Litwa od wielu lat stara się wykorzenić język polski z placówek oświatowych i zabrania miejscowym Polakom wpisywania swoich nazwisk w dokumentach w wersji oryginalnej w języku ojczystym. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nieustannie  wyraża  zaniepokojenie tym faktem. 

„Tak naprawdę trzeba strzelać”

Litewscy Polacy, mimo stosunkowo niewielkiej liczby, starają się zdobyć na Litwie jak największe wpływy polityczne. W 2008 roku po raz pierwszy w najnowszej historii państwa partia „Akcja Wyborcza Polaków Litwy” pokonała 5-procentową barierę w wyborach do Sejmu i osadziła tam swoich posłów. Potrzeba zatrzymania swoich przedstawicieli w parlamencie przez litewskich Polaków jest oczywista. Rzeczywiście, w styczniu tego samego roku Ministerstwo Edukacji i Nauki Litwy opracowało poprawki do „Ustawy o oświacie”, które przewidywały przetłumaczenie większości przedmiotów w szkołach społeczności etnicznych na język państwowy.

Co znamienne, ministerstwo jak zwykle nie wysłało projektu do dyskusji do szkół, a jedynie do samorządów. Ale opinia publiczna dowiedziała się o zbliżającej się „bombie językowej” – i rozpoczęły się potężne protesty. Jako pierwsze zabrały głos Stowarzyszenie Szkół Polskich i społeczność polska, dołączyli do nich także rosyjskojęzyczni „bracia w nieszczęściu”. Działacze społeczni zmusili państwo do podjęcia dyskusji, zaczęli zbierać podpisy, w których wzięli udział rodzice, nauczyciele i licealiści. Politycy, licząc na głosy wspólnot narodowych, zaangażowali się i wspólnie udało im się doprowadzić do uchylenia ustawy.

Kilka lat temu napięcia między oboma krajami ponownie się nasiliły – po tym, jak niektórzy polscy posłowie wyrazili zamiar utożsamiania litewskiego nacjonalizmu z ideologiami totalitarnymi poprzez zakazanie jakiejkolwiek litewskiej propagandy nacjonalistycznej. Polyakov jest oburzony faktem, że chociaż Wilno deklaruje gotowość do zaprzyjaźnienia się z Polską, to na samej Litwie politycy podsycają wrogość mniejszości polskiej. Typowy przypadek miał miejsce jesienią ubiegłego roku, kiedy to były marszałek litewskiego Seimasa Arunasa Valinskasa (przewodniczący parlamentu w latach 2008-2009), komunikując się z prasą, zaatakował przywódcę „Akcji Wyborczej Polaków Litewskich – Związku Chrześcijańskich Rodzin. ”, Poseł do Parlamentu Europejskiego Valdemar Tomashevsky. 

Odważny i niezależny Tomaszewski od dawna irytuje litewskich polityków, ponieważ nie boi się wypowiadać opinii sprzecznych z wytycznymi urzędu: na przykład, że Litwa potrzebuje normalnych pragmatycznych relacji z Rosją i Białorusią. Z powodu takich wypowiedzi Tomashevsky był od dawna prześladowany, otwarcie nazywając go „agentem Kremla”. Dlatego Valinskas nie mógł się oprzeć : „Tomashevsky to absolutny ziemniak ziemniaczany, który otrzymując fundusze na swoją partię z budżetu państwa Litwy, jest wrogiem państwa. Tak naprawdę musisz strzelać. Raz w roku. Zacznij od niego ”.

Jednak nawet w samej Polsce często pojawiają się stwierdzenia, że ​​wśród Polaków na Litwie jest wiele „elementów prorosyjskich”. W dużej mierze tak jest – wspólne trudności zbliżają ludzi, dlatego Litewscy Polacy i Rosjanie często bronią swoich interesów jednolitym frontem.

Tym samym autor  Gazety Wyborczej  Andrzej Poczobut  napisał, że Polacy mieszkający na Litwie otwarcie wyrażają współczucie dla Władimira Putina. Dlatego, jak mówią, Warszawa powinna poważnie się zastanowić, czy powinna wspierać IAPL-SHS i spierać się z Wilnem o litewskich Polaków. A dziennikarz „Rzeczpospolitej” Jerzy Chaszczyński podkreśla: „Teraz okazuje się, że Polacy na Litwie nie tylko oglądają rosyjskie programy i filmy rozrywkowe, ale także żywią się moskiewską propagandą sprzeczną z interesami państwa polskiego”.

3 maja prezydent Litwy Gitanas Nauseda uczestniczył w Warszawie wraz z kolegami z Polski, Łotwy, Estonii i Ukrainy w szczycie z okazji 230. rocznicy uchwalenia polskiej konstytucji. Mówili głównie o „rosyjskim niebezpieczeństwie”, ale pojawiły się też inne notatki. Tym samym premier Polski Mateusz Morawiecki w rozmowie z litewskimi mediami podkreślił : „Jest nić zaufania, której nie mamy prawa odciąć. Musimy jednak być w stanie przyjrzeć się kwestiom, które nadal pozostają nierozwiązane ”. Premier RP przypomniał o problemach polskiej mniejszości narodowej na Litwie i dodał, że wzajemna ochrona kultury i języka powinna stać się ważnym aspektem dialogu między oboma krajami. Postępowanie władz litewskich w celu „marginalizacji” języka polskiego w szkołach polskich mniejszości narodowych poważnie komplikuje stosunki między państwami.

Bracia w nieszczęściu

Rosjanie są drugą co do wielkości mniejszością narodową na Litwie, stanowią ok. 140 tys. Osób (ok. 4,8 proc. Ludności). Jeśli na początku lat 90. na Litwie było 85 szkół rosyjskich, dziś jest ich mniej niż trzydzieści. Jeśli trzydzieści lat temu studiowało w nich około 76 tysięcy osób, dziś – mniej niż 14 tysięcy. Szkoły litewsko-rosyjskie borykają się z tymi samymi problemami, co szkoły polskie. W 2011 roku zdecydowano o przeniesieniu nauczania niektórych przedmiotów na język litewski w placówkach oświatowych mniejszości narodowych (np. Historii i geografii) oraz zrównaniu liczby godzin nauki języka ojczystego i litewskiego.

W 2015 roku Andrei Fomin, szef oddziału w Kłajpedzie Litewskiego Rosyjskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Szkolnych,  skarżył się : „Zostaliśmy poważnie sparaliżowani nowelizacją ustawy o oświacie, zgodnie z którą nauczanie niektórych przedmiotów zostało przetłumaczone na język państwowy. Miały bardzo zły wpływ na stan psychiczny wielu rodziców naszych dzieci ”. Zdaniem Fomina wielu rodziców zdecydowało: skoro języka litewskiego uczy się tak intensywnie i wytrwale, jaki w ogóle sens ma posłanie dziecka do rosyjskiej szkoły ?! „Czuliśmy się bardzo dobrze, gdy napływ dzieci do takich szkół gwałtownie spadł. I wręcz przeciwnie, w niektórych miastach i regionach skład szkół z litewskim językiem nauczania uzupełniło prawie 30% dzieci z rodzin rosyjskojęzycznych.

Teraz kształtują się jako nosiciele przede wszystkim kultury litewskiej. Przecież nawet język rosyjski jest już dla nich dość osobliwy – zawiera cechy fonetyczne, które częściej można znaleźć w języku litewskim ”- przyznaje nauczyciel. 

 

Władze starają się stopniowo zamykać szkoły z polskim i rosyjskim językiem nauczania – wykorzystując do tego różnego rodzaju preteksty. Na przykład, gdy urzędnicy zdecydowali się zamknąć polsko-rosyjską szkołę Zejmiana w mieście Pabrade (jedyna tego typu placówka edukacyjna w powiecie szeńczeńskim) „dla zaoszczędzenia pieniędzy”, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich im. Litwa Józef Kwiatkowski powiedział, że „obserwujemy proces cichej lituanizacji” ”.

W Wilnie traktują mniejszość narodową polską i rosyjską jako równie wrogie masy, podlegające asymilacji. Na dowód swojej opinii rządzący politycy odwołują się do wyników sondażu mniejszości etnicznych przeprowadzonego kilka lat temu przez Ośrodek Studiów Wschodnioeuropejskich w rejonach Wilna, Solecznic, Wisagini i Kłajpedy. Na przykład na pytanie „jak oceniasz prezydenta Rosji?” 73% Rosjan i 63% litewskich Polaków odpowiedziało, że „lubią”, a nawet „lubią” Putina. Laurynas Kasciunas, członek rządzącego Związku Ojczyzny – Chrześcijańskich Demokratów Litwy, jest przerażony: „W niektórych naszych miastach Putin mógłby ubiegać się o prezydenturę Republiki Litewskiej!”

Dlatego litewscy Rosjanie i Polacy uparcie starają się doprowadzić ich do „wspólnego mianownika”, pozbawiając ich podmiotowości. Należy przypuszczać, że gdyby na Litwie główną mniejszością narodową nie byli Polacy, a Rosjanie, to „nie-Litwini” zostaliby ostatecznie pozbawieni prawa do nauki w języku ojczystym – tak jak to miało miejsce na sąsiedniej Łotwie. Ale nadal boją się w Wilnie w końcu rozbić garnki z Polską – i dlatego wolą „rozwiązać problem” nie radykalnymi metodami, ale powoli, ostrożnie, krok po kroku …

 

https://vz.ru/

 

https://i0.wp.com/img.wprost.pl/_thumb/82/eb/xx8c177fe7e7873c41e0bfd74188.jpeg?resize=592%2C444&ssl=1

6.00 avg. rating (99% score) - 1 vote
CZERWONE

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

ODBLOKUJ TREŚCI I STREAM KLIKAJĄC W PONIŻSZY OBRAZEK PEŁNA INSTRUKCJA  + MATERIAŁ FILMOWY !! 

Holler Box

KORZYSTASZ Z OGRANICZONEGO CZASOWO DOSTĘPU !!

DALSZE KORZYSTANIE ZE STRONY MOŻLIWE PO URUCHOMIENIU DOSTĘPU PREMIUM 

 

STREAM PONIEDZIAŁEK , WTOREK, ŚRODA , CZWARTEK 21.00 - SOBOTA 20.00

ABY TA BLOKADA STRONY BYŁA DLA CIEBIE NIE WIDOCZNA ZAŁÓŻ KONTO I ZALOGUJ SIĘ INSTR. FILMOWA PONIŻEJ :-)

ODBLOKUJ TREŚCI I STREAM KLIKAJĄC W PONIŻSZY OBRAZEK PEŁNA INSTRUKCJA  + MATERIAŁ FILMOWY !! 

Holler Box
%d bloggers like this: