Zdjęcie: (C) Administracja parlamentarna / Thomas Topf

Aby cofnąć się do normalności, turkusowo-zielony rząd chce sprzedać nam kolejną poprawkę do prawa koronowego. Społeczeństwo dwuklasowe: w rzeczywistości wykluczają z życia wszystkich, którzy nie chcą poddać się ich reżimowi jeszcze bardziej rygorystycznie. Wielokrotnie reklamowana „dobrowolność” podczas testów i szczepień została ostatecznie wyrzucona za burtę. 

W poniedziałek rządzące partie zdecydowały, że wkrótce powinny być obowiązkowe testy w miejscach pracy. W szczególności oznacza to: możesz iść do biura tylko z negatywnym wynikiem – w przeciwnym razie pracodawca musi zaoferować Ci opcję testu ; wysiłek logistyczny prawie niemożliwy, zwłaszcza dla małych firm. Dodatkowo będzie równość zaszczepionych z przebadanymi i odzyskanymi na tzw. „Otwarciu” 19 maja.

Obowiązek testowy dla firm jako koniec „dobrowolności”

Poprzednie zalecenie, zgodnie z którym obywatele albo musieliby się sprawdzić do pracy, albo w inny sposób musieli nosić maskę FFP2, straciło ważność. Dzięki poprawce maska ​​filtrująca, która wcześniej była sprzedawana jako panaceum, zdecydowanie nie jest już alternatywą. Odtąd tylko negatywne testy są ważne jako dowód, na podstawie którego pracownicy mogą wykonywać swoją pracę. Każdy, kto odrzuca rządowy reżim testowy, zasadniczo ryzykuje swoją pracę w przyszłości.

Odbywa się to w postaci zestawu reguł, w których test jest obowiązkowy, jeśli istnieje rzekome ryzyko infekcji – na przykład, ponieważ kilka osób pracuje razem w jednym pomieszczeniu. Dotyczy to również pracy biurowej jako nowego wymogu w ustawie o miarach. Jeżeli pracownik nie przedstawi negatywnego dowodu z badania, „właściciel miejsca pracy musi umożliwić wykonanie testu”, zgodnie z wnioskiem.

Szczepionka powinna prowadzić do piwa po pracy

To ostatnie pożegnanie z „dobrowolnością”, przynajmniej podczas testów – przynajmniej niektórzy ludzie dzielą swoją przestrzeń w większości miejsc pracy – sprzedaje się obywatelom z perspektywą relaksu. Ale to także rodzaj „zatrutego daru”. Przy bliższym przyjrzeniu się, rażące nękanie jest ukrywane.

Do przyjmowania w gastronomii i placówkach kulturalnych będzie można przyjmować od 19 maja tylko dla szczepionych, przebadanych i rekonwalescentów. Ci pierwsi dokumentują swój status szczepień najpierw żółtym świadectwem szczepień, a od czerwca cyfrowym „zielonym paszportem”. Przepis zwany „równością osób zaszczepionych” obowiązuje od 21 dni po „pierwszym szwie”.

Eksperci wątpią w odporność szczepionki

Wątpliwe jest, czy szczepionki rzeczywiście skutecznie powstrzymują rozprzestrzenianie się wirusa. Znany profesor z elitarnego uniwersytetu Yale w USA powiedział niedawno, że odsetek osób zaszczepionych wśród nowych przypadków koronawirusa sięga nawet 60 procent ( donosi Wochenblick ). Na całym świecie rośnie również liczba przypadków, w których osoby, które zostały zaszczepione dwukrotnie, chorują lub nawet umierają z powodu korony.

Nie jest również jasne, nie tylko ze względu na tak zwane „mutanty ucieczki”, jak skuteczna jest szczepionka. Niektórzy eksperci uważają nawet szczepienia za przyczynę mutacji, dlatego uważają, że osiągnięcie odporności stadnej jest nierealne . Niemniej jednak rząd trzyma się swojej narracji. Wasze szczepienia i testy mają przynieść ludziom „wolność” – a ci, którzy nie uczestniczą, nie mają podstawowych praw.

Kickl fire przemówienie krytykuje pozbawienie praw wolnych ludzi

Odpowiednio ostra była krytyka projektu ustawy przez opozycję. NEOS skrytykował „inscenizację” jako licencję dla ministra zdrowia na wydanie nowych przepisów. SPÖ obawia się o ochronę danych w ramach „zielonej przepustki”. W szczególności jednak szef klubu FPÖ Herbert Kickl po raz kolejny zachwycił się przemową ognia.

Kickl skrytykował fakt, że w ostatnim czasie to, co niemożliwe do myślenia, stało się rzeczywistością pod pozorem ochrony zdrowia. Od roku pozbawianie wolnych praw wyborczych postępuje krok po kroku do przodu, chociaż on zdaje sobie sprawę, że zdrowie jest ważnym dobrem. Jednak dotyczy to tylko wolności. Ponieważ: „Niewolnicy, chłopi pańszczyźniani i więźniowie też mogą być zdrowi”. Jednak libertarianie nie są dostępni dla takiego modelu.

Rząd jako „strażnik własnego narodu”

Oskarżył rząd o metody totalitarne: „Wypaczają państwo z gwaranta wolności, z obrońcy praw i własności jednostki w absolutnego i arbitralnego władcę, w strażnika własnego narodu. To jest całkowita restrukturyzacja społeczeństwa, którą podążasz naprzód! ”Ten ruch jest„ przewartościowaniem wszystkich wartości ”.

Wochenblick