Bat na niepokornych? Rząd już szykuje jesienny lockdown, jeśli Polacy się nine zaszczepią

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: © 2015 Christian Emmer/Pixabay (kolaż)

Powrót lockdownu brzmi jak kolejna w dobie mniemanej pandemii teoria spiskowa? Nic z tych rzeczy, piszą o tym media głównego nurtu jak radiozet.pl i money.pl, a rzecznik MZ przyznaje, że znoszenie obostrzeń zależy od procesu szczepień.

W ostatnim tygodniu kwietnia rząd przedstawił plan wychodzenia z lockdownu do końca maja. To nie znaczy, że do tego czasu wrócimy do normalności, ale zaznamy jej namiastki. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia przyznaje jednak, że to proces odwracalny.

– Maj 2021 to miesiąc wyczekiwanego od dawna luzowania obostrzeń i powrotu do względnej normalności. Żadna zmiana nie jest dana raz na zawsze – powiedział Wojciech Andrusiewicz.

Luzowanie obostrzeń

W środę premier Mateusz Morawiecki przedstawił harmonogram luzowania gospodarki. Do końca maja wszyscy uczniowie powinni wrócić do szkół, dopuszczalna będzie organizacja wesel, otwarte zostaną galerie handlowe, hotele i branża fitness.

Od 15 maja zniesiony także zostanie obowiązek noszenia maseczek na świeżym powietrzu. Jako ostatnie na liście branż do otworzenia są kluby fitness i restauracje (poza ogródkami, które będą mogły działać od 15 maja – red.).

Jednak już w środę minister zdrowia Adam Niedzielski studził entuzjazm i tłumaczył, że „to dwutygodniowe tempo jest nam potrzebne po to, by obserwować efekty wprowadzanego luzowania”.

– Jeżeli będziemy widzieli niebezpieczne sygnały, ale z drugiej strony też – jeśli będziemy widzieli, że tendencja do spadku się utrzymuje, to być może będziemy też podejmowali decyzje, które bądź są odważniejsze, bądź bardziej konserwatywne – podkreślił Niedzielski.

Po szprycę marsz

Od czego zależy majowe luzowanie obostrzeń? – W przestrzeni publicznej najczęściej jako kluczowy podaje się wskaźnik liczby przypadków wykrytych zachorowań na 100 000 obywateli, rząd pilnie śledzi także liczbę hospitalizacji – podaje portal radiozet.pl.

Odmienna sytuacja będzie miała jednak miejsce jesienią. W tym przypadku decydujący może być Narodowy Program Szczepień, a konkretnie jak chętnie Polacy ruszą po szprycę. – Kształt obostrzeń dla polskiej gospodarki ma na jesieni zależeć bezpośrednio od wyników Narodowego Programu Szczepień – podaje radio.

W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik MZ. – Cały czas musimy pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, musimy o siebie dbać. To, jak szybko będziemy ściągać kolejne obostrzenia, zależy tylko od naszej odpowiedzialności. To, czy obostrzenia zostaną ściągnięte na stałe, zależy od procesu szczepień. Bez masowych szczepień nie można mówić o bezpiecznej i pewnej sytuacji – powiedział Wojciech Andrusiewicz.

Źródło: radiozet.pl/money.pl/nczas.com