Rolnictwo i sadownictwo.
Rolnictwo i sadownictwo. (PAP/ITAR-TASS)

Rolnicy czują się porzuceni przez państwo PiS. Szykują się do pozywania Skarbu Państwa za lockdown i jego skutki.

PiS wypięło się na rolników, to teraz rolnicy zabiorą się za rząd Mateusza Morawieckiego.

Rolnicy wskazują, że lockdown i jego skutki ich zrujnowały, to na dodatek nie dostali pomocy z tarcz jak inne grupy zawodowe.

Masowe pozwy przeciwko Skarbowi Państwa mogą się odbić PiS sporą czkawką. Tym bardziej, że prawnicy wskazują, że rolnicy mają duże szanse na wygraną.

Lider AgroUnii Michał Kołodziejczak ostrzega, że działania rządu odbiją się na wszystkich, bo niebawem wiele produktów może zdrożeć. Jego zdaniem „będzie następowała monopolizacja rynku produkcji, a głównie dystrybucji żywności”.

„Firmy z dużym kapitałem wiedzą, że rolnictwo trzeba sobie podporządkować. Wykorzystują do tego pandemię, a rolnicy stają się coraz bardziej uzależnieni od swoich odbiorców” – cytuje Kołodziejczaka portal Świat Rolnika.

Liderowi AgroUnii wtórują inni rolnicy. Nie kryją wściekłości, iż władza wprowadziła lockdown, a ich pozostawiła samych z tym problemem.

„Państwo ewidentnie zapomniało o rolnikach. A przecież oni, tak samo jak właściciele firm, zatrudniają pracowników, odprowadzają podatki i płacą składki na ZUS. Prowadzenie gospodarstwa i przedsiębiorstwa de facto niczym się nie różni” – mówi Adrian Parol, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny.

Rolnicy nie mogą dostać bezzwrotnej pomocy od państwa. Zdaniem radcy prawnego rolnicy powinni mieć możliwość uzyskania pożyczek lub kredytów przy złagodzonych kryteriach oceny zdolności kredytowej oraz przy minimalnym oprocentowaniu z szansą na to, że część pożyczki będzie mogła zostać umorzona.

Pozew zbiorowy najlepszym rozwiązaniem?

Prawnicy doradzają rolnikom, by skorzystali z instytucji pozwu zbiorowego, ponieważ pojedynczym osobom będzie trudno w walce z państwem.

Z kolei Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, podkreśla, że rolnicy są traktowani nierówno względem innych podmiotów. Np. ci, którzy złożyli wnioski o pożyczkę dla mikroprzedsiębiorców, nie dostaną jej, ponieważ prawo przedsiębiorców nie jest stosowane w przypadku rolników.

Zdaniem Smulewicza, konieczna jest zmiana prawa w taki sposób, by rolnicy mogli korzystać z tarczy pomocowej. Jeśli prawo nie zostanie zmienione, to rolnicy, którzy już stracili płynność finansową, zbankrutują.

Prezes KRIR zwrócił też uwagę, że zasiłek chorobowy dla rolników na izolacji spowodowanej COVID-19 wynosi zaledwie 15 zł dziennie i może być pobierany tylko przez 10 dni.

Źródło: Money.pl / Świat Rolnika