Martwi mnie korelacja czasowa pomiędzy wzrostem aktywności wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą, a nową falą smoleńskich odpałów. Tak jakby ktoś chciał celowo skompromitować Polskę i uczynić nas kompletnie niewiarygodnymi w rozmowach o sytuacji na Wschodzie Europy – napisał Bartosz Migas.

To bardzo trafne spostrzeżenie. Wygląda bowiem na to, jakby w Polsce działała rosyjska 5 kolumna, wprost na zlecenie z Kremla.

Co na to służby specjalne? Czy ktoś w ogóle chroni naszego kraju?