Ogromne plany zaostrzenia rządu Merkel wywołują oburzenie w całych Niemczech, ale ludzie wychodzą na ulice, by pokojowo protestować: także w Dreźnie, stolicy tradycyjnie opornych Saksonów. Policja przeniosła się tam z dużą liczbą. W centrum miasta porwali dżentelmena, który w trosce o prawa podstawowe czytał na głos Ustawę Zasadniczą. 

To scena, którą do niedawna można było sobie wyobrazić tylko w „państwach autorytarnych”. To, że Niemcy ponownie zmierzają w kierunku totalitarnym, można zaobserwować każdego dnia. Nic więc dziwnego, że opór tworzy się zwłaszcza w nowych krajach związkowych, w których dwie dyktatury ucierpiały już w minionym stuleciu. Tak było również w zeszłą sobotę w Dreźnie. Wśród nich jest Sascha Wolff (52 l.), Który mocnym głosem zacytował Ustawę Zasadniczą na Postplatzu , który funkcjonuje jako konstytucja w Republice Federalnej.

Ustawa podstawowa: czytaj na głos, a następnie deptaj

Nagranie przedstawiające człowieka, który obecnie przedkłada artykuł 37, rozpowszechniło się w Internecie : „W żadnym wypadku nie można naruszać podstawowego prawa w jego istocie”. W tym momencie policja była już gotowa. Następnie Wolff postanawia nie kontynuować protestu i wsiada na rower. To, co następuje po przerwie w filmie, jest szokujące i pozwala dokładnie przyjrzeć się, jak bardzo władze państwowe polegają teraz na eskalacji .

Ponieważ grupa funkcjonariuszy organów ścigania rzuca się na mężczyznę iz pewną brutalnością ciągnie go z roweru na ziemię. Tam mocno go naprawiają. Według krytycznego bloga przez długi czas trzymali go nawet pod radiowozem, zanim z nim odjechali. Funkcjonariusze policji – najwyraźniej delegowani z Nadrenii Północnej-Westfalii – przycisnęli na kilka minut bezbronnego mężczyznę w średnim wieku do ziemi, uklękli mu na plecach i związali go.

Budzą się wspomnienia reżimu NRD

Nagranie szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych i wywołało powszechną konsternację. Wielu obywatelom przypomniały się mroczne czasy. Na przykład ten były dysydent z NRD, któremu przypomniały się własne doświadczenia z komunistycznej dyktatury.

Wielokrotnie policyjna przemoc wobec krytyków akcji

Incydent idealnie pasuje do serii zadziwiających wykroczeń, które są wykorzystywane w całej Europie przeciwko krytykom polityki rządu. W wielu przypadkach pretekst do brutalnego ataku nie ma żadnego związku ze stosowaną przemocą. Szokujące było na przykład brutalne aresztowanie 82-latka podczas krytycznej wobec rządu demonstracji w lutym – poinformował Wochenblick .

W Wiedniu władze państwowe kilkakrotnie prowokowały napastliwym czajnikiem i używały gazu pieprzowego. Ofiara była nawet przetrzymywana przez noc i odmawiała pójścia do toalety. Niedługo potem pojawiły się wieści z Holandii. W Hadze i Amsterdamie policjanci biją krytyków bez wyraźnego powodu – wejścia zostały zarejestrowane na taśmie filmowej. Tydzień później policja podjęła również działania w Niemczech – w czasie mega-protestu w Kassel 20 marca – niezależnie od strat, używając armatek wodnych przeciwko pokojowym demonstrantom.

wochenblick.at