Minister zdrowia Adam Niedzielski. Foto: PAP
Minister zdrowia Adam Niedzielski. Foto: PAP

Minister zdrowia Adam Niedzielski chciał zaszczepić się przed kamerami preparatem AstaZeneki. Nie dostał na to zgody od premiera Mateusza Morawieckiego – informuje „Wprost”.

AstreZeneca od kilku tygodni jest na cenzurowanym po tym, gdy stwierdzono wiele zakrzepów krwi a także kilkadziesiąt zgonów po przyjęciu preparatu brytyjsko-szwedzkiego koncernu.

W międzyczasie wiele krajów wstrzymało podawanie szczepionki AstraZeneca. Po ponownej pozytywnej rekomendacji Europejskiej Agencji Leków, wznowiono szczepienie AstraZeneką.

Potem niektóre kraje, na przykład Niemcy czy Kanada, ponownie czasowo wycofały się jej podawania. A Dania ogłosiła, że definitywnie rezygnuje ze szczepionki AstraZeneca.

Wszystko to sprawiło, że część ludzi wcześniej przekonana do szczepień, zaczęła mieć mętlik w głowie. Część ludzi nie przychodziła na szczepienie, gdy okazało się, że im przypadła AstraZeneca.

Minister Niedzielski chciał poprawić wizerunek AstraZeneki i zaszczepić się tym preparatem publicznie, przed telewizyjnymi kamerami. Jak informuje „Wprost”, nie dostał jednak na to zgody od samego Morawieckiego.

– Boją się o wizerunek rządu. O to, że tabloidy ich obsmarują za szczepienie się poza kolejnością – komentuje anonimowo decyzję Morawieckiego jeden z polityków PiS.

nczas