Śmierć Krzysztofa Krawczyka zasmuciła tysiące fanów artysty, a jego pogrzeb wzbudził szerokie zainteresowanie prasy i był transmitowany w telewizji. Rodzina i przyjaciele pozostają w żałobie po piosenkarzu, ale to nie jedyny dramat w domu gwiazdora.

Kilka dni po potrzebie żona Krzysztofa Krawczyka ujawniła, że o życie walczy brat artysty, młodszy o cztery lata Andrzej. Ewa Krawczyk podzieliła się przykrą informacją w apelu, który skierowała na Facebooku do Mariana Lichtmana z Trubadurów. Para pozostaje w konflikcie, który toczy się na oczach internautów i prasy.

PrzypominamyMenedżer Krawczyka przestrzega fanów przed Lichtmanem

Kolejny dramat w rodzinie Krawczyków. Brat Krzysztofa jest w „bardzo ciężkim stanie”

Ewa Krawczyk zwróciła się do dawnego kolegi jej męża z zespołu, by nie ujawniał już prasie żadnych informacji o rodzinie Krzysztofa Krawczyka. Między słowami poinformowała, że brat artysty walczy o życie. Dodała, że ten nie wie o śmierci brata.

Resztę artykułu znajdziesz pod materiałem wideo:

„Muszę powiedzieć parę słów, bo już mam dość twojego mieszania się w nasze sprawy. (…) Mój mąż przed tobą mnie ostrzegał, bo zawsze wynosiłeś do gazet, co się dzieje u nas w domu. (…) A ciebie błagam: odpuść i nie mieszaj ludziom w głowach i uszanuj naszą żałobę. (…) Do tego w tym tragicznym czasie spada na mnie i na naszą rodzinę kolejny cios. Brat Krzysztofa Andrzej jest w bardzo ciężkim stanie” – napisała Ewa Krawczyk.

Nawet nie wie o śmierci Krzysztofa. Czeka nas najgorsze!

„Tylko nie biegnij z tym zaraz do prasy! Marian błagam Cię: daj nam spokój!” – zaapelowała do Mariana Lichtmana.

Resztę artykułu znajdziesz pod materiałem wideo:

Ujawnienie problemów zdrowotnych Andrzeja Krawczyka spotkało się z mieszanymi odczuciami ze strony internautów. Wielu obserwatorów Krzysztofa Krawczyka życzyło jego bratu szybkiego powrotu do zdrowia, jednak nie brakuje opinii, że Ewa Krawczyk nie powinna upubliczniać tej informacji. W komentarzach pod wpisem czytamy:

To dziwne, że w publicznym poście umieszcza się informację o chorobie brata, a jednocześnie pisze się, aby p. Lichtman nie szedł z tym do prasy! (…) PS. I absolutnie nie oskarżam tu Pani Ewy

Myślę, że takich rzeczy nie pisze się publicznie

Nam pozostaje życzyć bratu Krzysztofa Krawczyka szybkiego powrotu do zdrowia!

Krzysztof Krawczyk

Apel Ewy Krawczyk do Mariana Lichtmana i dziennikarzy z nim współpracujących:

Marian Lichtman – ja muszę powiedzieć parę słów, bo juz mam dość Twojego mieszania sie w nasze sprawy. Przyjacielem mojego Krzysia oddanym na całe życie i teraz jest Andrzej Kosmala. Moj mąż przed Tobą mnie ostrzegał bo zawsze wynosiłeś do gazet co sie dzieje u nas w domu. Krzysztof Junior nagrał piękną płytę z Ojcem. A ja jemu krzywdy nigdy nie zrobię.Rozmawiałam z moim mężem o tym.Płacę od 15 lat za niego alimenty na jego dziecko i nadal będę to robić,opłacam fundusz emerytalny i jego mieszkanie i opłaty. Wszystko co sie należy Synowi Juniorowi dostanie,ale to jest proces który trwa. Sprawami mojego męża zajmuje sie nadal Andrzej Kosmala. A Ciebie błagam odpuść i nie mieszaj ludziom w głowach i uszanuj naszą żałobę. Okaż serce skoro się uważasz za przyjaciela bo oni tak nie robią! Do tego w tym tragicznym czasie spada na mnie i na naszą rodzinę kolejny cios. Brat Krzysztofa Andrzej jest w bardzo ciężkim stanie.Nawet nie wie o śmierci Krzysztofa. Czeka nas najgorsze! Tylko nie biegnij z tym zaraz do prasy! Marian błagam Cię: daj nam spokój!Tobie i rodzinie duzo zdrowia!

Ewa Krawczyk

O co chodzi w konflikcie między Ewą Krawczyk a Marianem Lichtmanem? Żona Krzysztofa Krawczyka publicznie wypomniała współtwórcy zespołu Trubadurzy, że sprzedawał prasie informacje o życiu kolegi. Chodziło m.in. o podanie do wiadomości publicznej informacji o słabych relacjach między artystą a jego synem.

Głośno o sporze między parą zrobiło się w trakcie pogrzebu Krzysztofa Krawczyka, kiedy to żona artysty wyprosiła muzyka z kościoła. Wcześniej Marian Lichtman wyżalił się jednej z redakcji, że nie rodzina nie poinformowała go o śmierci przyjaciela.

Zobacz teżLichtman wspomina Krawczyka. Piękne słowa

W konflikt między Ewą Krawczyk i Marianem Lichtmanem włączył się również wieloletni przyjaciel i menedżer Krzysztofa Krawczyka, Andrzej Kosmala. Agent gwiazdora w jednym z facebookowych wpisów zaatakował muzyka Trubadurów, pisząc:

Od kilku miesięcy z naciskiem na ostatnie dni wydzwania po redakcjach z ofertą wywiadów. Na pogrzebie rozpychał się by kamera i aparaty fotograficzne jego ujmowały. W ten sposób leczy swoje kompleksy

Andrzej Kosmala

Nie chcę zakłócać ciszy pogrzebowej,ale Marian Lichtman dobrze wie dlaczego żona na pogrzebie mu powiedziała: zjeżdżaj, robisz wszystko by zarobić na śmierci mego męża. Od kilku miesięcy z naciskiem na ostatnie dni wydzwania po redakcjach z ofertą wywiadów.Na pogrzebie rozpychał się by kamera i aparaty fotograficzne jego ujmowały. W ten sposób leczy swoje kompleksy. Jest w zmowie z tzw.freelancerem Sylwią Gałecką,która roznosi po gazetach zmyślone rewelacje o Krzysztofie Krawczyku,jego żonie i synu. Nie lansujcie się poprzez deptanie grobu Wielkiego Artysty! Apeluję do redaktorów naczelnych by nie przyjmować artykułów od Sylwi Gałeckiej !

Marian Lichtman wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią Krzysztofa Krawczyka. Były perkusista Trubadurów nie kryje żalu do żony zmarłego artysty, że ta nie poinformowała go o śmierci przyjaciela.
RADIOZET.PL
Marian Lichtman wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią Krzysztofa Krawczyka. Były perkusista Trubadurów nie kryje żalu do żony zmarłego artysty, że ta nie poinformowała go o śmierci przyjaciela.
Marian Lichtman wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią Krzysztofa Krawczyka. Były perkusista Trubadurów nie kryje żalu do żony zmarłego artysty, że ta nie poinformowała go o śmierci przyjaciela.

„W miejscu, w którym odbywały się uroczystości pogrzebowe, dostrzegłem gdzieś z tyłu Krzysia, syna piosenkarza. Można powiedzieć, że był bojkotowany, więc ja go popchnąłem naprzód i powiedziałem: »Idź do samej trumny, pożegnaj swojego tatę«. Tak zrobił, choć nieśmiało, a jak zobaczył to Kosmala, to prawie szału dostał. Stanąłem przy Krzyśku i również pożegnałem zmarłego, bo to był mój największy przyjaciel. Kosmala skłamał w mediach społecznościowych, pisząc, że ja się przepychałem. Nieprawda. Ja tylko chciałem przepuścić syna Krzysztofa Krawczyka, bo nikt go nie chciał dopuścić do trumny. Podejrzewam, że tak się stało na prośbę pana Kosmali. Nie mogłem na to patrzeć” – tak sytuację na pogrzebie tłumaczył Marian Lichtman w wywiadzie dla „Faktu”, odpierając krytykę Andrzeja Kosmali.

Marian Lichtman i Krzysztof KrawczykFoto: Facebook/Marian Lichtman

Marian Lichtman i Krzysztof Krawczyk

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!