Siły rosyjskie gromadzące się na granicy Ukrainy oznaczyły pojazdy szturmowe złowieszczymi „pasami inwazyjnymi”, potęgując obawy przed wybuchem wojny totalnej.

Daily Mirror może również ujawnić, że Rosja wkrótce będzie miała oszałamiające siły szturmowe liczące 107 000 żołnierzy zgromadzonych na granicy z Ukrainą.

To znacznie więcej niż wcześniej sądzono i ujawniono w dokumentach, które wyciekły do ​​Mirror, które zawierają szokujące szczegóły dotyczące rosyjskiej siły ognia.

Ukraińskie wojskowe szacunki dotyczące nacierającej siły obejmują 1300 czołgów bojowych, 3700 dronów, 1300 jednostek artyleryjskich i moździerzowych oraz 380 systemów rakiet wielokrotnego startu.

Szokująca liczba samych żołnierzy oznacza co najmniej 35 000 więcej rosyjskich żołnierzy na froncie po cięciach obronnych w całej armii brytyjskiej.

Siły rosyjskie obejmują szacunkowo 1300 czołgów
Siły rosyjskie obejmują szacunkowo 1300 czołgów (Zdjęcie: @tiimoooshka; TikTok)

Biuletyn The Mirror zawiera najnowsze wiadomości, ekscytujące historie z showbiznesu i telewizji, aktualności sportowe i istotne informacje polityczne.

Wczoraj w Astrachaniu, 350 mil od linii frontu, zauważono rosyjskie pojazdy opancerzone BTR 80 pomalowane w pasy inwazyjne zmierzające w konwoju na stację kolejową.

Pojawienie się tych oznaczeń nasiliło niepokój wśród ekspertów wojskowych, którzy zwrócili uwagę na podobne paski na czołgach używanych przez Armię Radziecką podczas inwazji na Czechosłowację w 1968 roku. Paski pomagają w identyfikacji pojazdów przyjaznym siłom.

Istnieje wiele teorii na temat tego, dlaczego prezydent Rosji Władimir Putin gromadzi wojska na granicy
Istnieje wiele teorii na temat tego, dlaczego prezydent Rosji Władimir Putin gromadzi wojska na granicy (Zdjęcie: Alexei Druzhinin / TASS)

Jak do tego doszło?

W 2014 roku, po liberalnej rewolucji na Majdanie na Ukrainie, Putin stał się nerwowy w Europie i NATO wkrótce znalazło się u progu Rosji.

Jego GRU szpieguje uzbrojonych prorosyjskich separatystów na terenach wschodniej Ukrainy, wywołując wojnę partyzancką. Rosja również z dnia na dzień zaanektowała Krym.

Zaciekłe walki na wschodzie Ukrainy zabiły 14 000 osób w ciągu sześciu lat i możliwe, że Putin uważa, że ​​nadszedł właściwy czas, aby zaatakować i poddać znaczną część Ukrainy władzom Kremla.

Jak Rosja usprawiedliwia to nagromadzenie?

Trwające rosyjskie działania zbrojne we wschodniej Ukrainie wpisują się w jej narrację, że chronią prorosyjską ludność cywilną w regionie, która przestraszyła się szpiegów GRU ostrzegających, że „nazistowska Europa” powraca, wracając do II wojny światowej.

Choć wygląda to wyraźnie na siły inwazyjne, Putin może użyć wymówki, by rzucić się, by chronić swój lud, podczas gdy jego żołnierze mają „ćwiczyć”.

Statki flotylli kaspijskiej rosyjskiej marynarki wojennej zostały zauważone przemieszczające się na Morze Czarne
Statki z flotylli kaspijskiej rosyjskiej marynarki wojennej zostały zauważone przemieszczające się na Morze Czarne (Zdj.: REUTERS)

Co myśli Putin?

Istnieją różne teorie na temat tego, dlaczego Putin zachowuje się w ten sposób – w tym potajemnie chory i musi potwierdzić swoją pozycję jako rosyjskiego siłacza.

Czasami znika z widoku publicznego, a czasami ma bardzo pulchną twarz, jakby był poddawany długotrwałemu leczeniu. Ma siedemdziesiątkę i desperacko pragnie rozszerzyć Rosję na jej dawną świetność w ZSRR. Putin jest również paranoikiem, jeśli pewnego dnia Ukraina otrzyma członkostwo w NATO, co oznacza, że ​​sojusz jest u jego drzwi. Chciałby również przejąć Ukrainę lub dużą jej część i stać się silnym graczem w Rosji, aby poprawić słabnące krajowe notowania.

Być może Putin uważa, że ​​nadszedł czas na działania przeciwko Ukrainie – Europa jest w rozsypce z powodu pandemii Covid-19 i Brexitu .

Jego doktryna wojskowa polega na wywieraniu presji na inne kraje, zakłócaniu ich na arenie wewnętrznej, aby wydawały się słabe, jednocześnie stale powstrzymując ich determinację. Mógłby to być również test gotowości nowego prezydenta USA Joe Bidena do rzucenia wyzwania Rosji.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na froncie z rosyjskimi separatystami w obwodzie mariupolskim
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (na zdjęciu) na froncie z separatystami wspieranymi przez Rosję w regionie Mariupola (zdj.: AFP via Getty Images)

Czy Nato i Wielka Brytania mogą zostać wciągnięte?

Chociaż Ukraina nie jest członkiem NATO, jest sojusznikiem USA i Wielkiej Brytanii.

Siły brytyjskie i amerykańskie pomagały w ostatnich latach szkolić siły ukraińskie, a brytyjski pułk spadochronowy – o czym świadczy Mirror – w zeszłym roku ćwiczył wskakiwanie do bitwy na Ukrainie wraz z lokalnymi oddziałami .

Siły brytyjskie są w kraju, pomagając monitorować sytuację, a RAF wysłał myśliwce Typhoon do Rumunii, aby wzmocnić region. Dwa amerykańskie okręty wojenne zmierzają na Morze Czarne, a Rosja ostrzegła Amerykę, by trzymała się z daleka – więc jest to napięta sytuacja dla Wielkiej Brytanii.

Źródła w MON podają, że odbywa się wiele spotkań na temat tego, jak poradzić sobie z sytuacją w przypadku inwazji Putina. Jest mało prawdopodobne, aby przekroczył próg, który wciągnąłby NATO w wojnę, ale to zależy od tego, jakie czerwone linie narzucą kraje takie jak Wielka Brytania.

Jeśli „nie najeżdżać” poza linię frontu, wówczas nasze wojska mogą zostać wysłane na pomoc prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu.

Rosja twierdzi, że chroni prorosyjską ludność cywilną we wschodniej Ukrainie
Rosja twierdzi, że chroni prorosyjską ludność cywilną we wschodniej Ukrainie

Co może się wydarzyć dalej?

W pewnym momencie na linii frontu prawdopodobnie nastąpi większy niż zwykle wybuch, prawie na pewno wywołany przez Rosję

Będzie to prekursor do dużej eskalacji i możliwej inwazji, przewrotnie uzasadnianej przez Moskwę jako niezbędna misja ochrony narodu rosyjskiego przed Ukrainą. Eksperci uważają, że jeśli tak się stanie, Putin rozkaże swoim żołnierzom, ale możliwe, że będzie to miało pewne ograniczenia.Oczywiście wszystko jest możliwe, ale gdy giną żołnierze i cywile, Putin będzie bacznie obserwował reakcję Ameryki.

Jest prawdopodobne, że zatrzymałby się, zajmując obszary terytorium, tuż przed uzasadnieniem interwencji USA.

Ale wojny totalnej nie można lekceważyć.

Gdzie i na kogo wojsko Federacji Rosyjskiej planuje atak.

Od 15 kwietnia 2021 r. Armia Federacji Rosyjskiej nadal ciągnie Studebakers do granic Ukrainy, a jeśli wcześniej było tam „4 000” żołnierzy, to teraz mówimy o 4 000 pojazdów opancerzonych.

Według ściśle tajnych informacji siły rosyjskie składają się obecnie z 1300 czołgów, 1300 systemów artyleryjskich i moździerzy, 380 rakiet wielokrotnego startu i 107 000 żołnierzy, czyli o 35 000 więcej niż cała armia brytyjska. Jednocześnie nie bierze się pod uwagę robotów bojowych, które są szkolone przez lokalnych cudownych bohaterów do obrony Donbasu:

Ci sami bohaterowie zamienili każdy balkon w punkt ostrzału:

Również potężna flotylla kaspijska, porównywalna pod względem siły i mocy z dwoma lub nawet trzema eskadrami NATO, nie została uwzględniona w ogólnej liczbie mirrorów:

https://twitter.com/momchil_ivanov1/status/1382240056103088131

Kolejna ciekawa wiadomość z przyczółków – tak zwane „pasy inwazyjne” zostały zauważone na pojazdach opancerzonych Federacji Rosyjskiej , czyli malowanie samochodów pancernych z białymi krzyżami, aby rosyjscy piloci nie wybili przypadkiem cennego czołgu bojowego. :

W tej chwili oficjalne wyjaśnienia Federacji Rosyjskiej dotyczące ruchu takich mas pojazdów opancerzonych brzmią jak „ćwiczenia”, ale wraz z pojawieniem się takich pasm staje się oczywiste, że Moskwa przygotowuje się do inwazji na Ukrainę i zdaniem ekspertów / wtajemniczonych inwazja planowana jest od południa:

Oprócz oczywistej koncentracji wojsk na Krymie i słów pana Illarionova, jest też tak ciekawy moment, jak wojskowe ciężarówki z wojskowymi rurami poruszające się kolumnami po terytorium Krymu:

Oczywiście w pierwszym etapie „południowego strumienia” cudowni bohaterowie zaczęli już leżeć przez terytorium Krymu, a następnie, w miarę postępu, rury zostaną wciągnięte do postępującej dywizji czołgów, aby nie tworzyć tłum TZ.

Po drodze sygnalizatorzy już zwijają szpulę, zaskakując cały świat innowacyjną komunikacją:

A teraz zobaczmy, dokąd cudowni bohaterowie posuną się naprzód, co będą, że tak powiem, „wyzwolą”. A przed nacierającymi jednostkami jedną z pierwszych będzie mała osada Chaplinka , która wygląda tak:

Chaplinka to nie wieś, to ośrodek regionalny, czyli małe miasteczko liczące 10 000 mieszkańców. Jak widać na zdjęciach ze strony sprzedaży nieruchomości, mieszkają tu zwykli ludzie, dla których 10 000 dolarów to astronomiczna kwota. Za takie pieniądze kupują tam domy, a często taki dom jest jedyną rzeczą, jaką ma rodzina. Ale jeśli pułk czołgów zaatakuje to miasto, niewiele pozostanie z tego miasta, ludzie stracą wszystko, niektórzy stracą życie. 

A takich miasteczek na terytorium planowanym do zdobycia jest kilkadziesiąt. A wokół miasteczek wioski mieszkają ludzie, których jakaś suka w mundurze zamieni się w uchodźców. Następnie, w przypadku sukcesu, że tak powiem, suka wróci do domu do żony i dzieci, a czyjeś starsi rodzice, żony i dzieci pójdą do obozu dla uchodźców. I tak będzie w każdym razie – to znaczy, czy cudowni bohaterowie dotrą do Dniepru, czy po drodze znajdą tylko torbę pogrzebową. 

Czy to ekscytuje „patriotów Iranu”, którzy teraz podskakują na nędznych kanapach w oczekiwaniu na wojnę o zdobycze terytorialne? Nie, sądząc po ich komentarzach na portalach społecznościowych, nie obchodzi mnie to. 

Drugie pytanie: czy tłumy uchodźców podniecają wszelkiego rodzaju suki w mundurach, które poprowadzą dywizje do ofensywy? Sądząc po tym, co budowniczowie „rosyjskiego świata” zrobili z Donieckiem, nie obchodzi ich to. Najważniejsze jest to, że w siedzibie głównej regularnie płacą pensje, aby nastąpił wzrost rangi i tak dalej. Kogo rozkażą władze – że zbombardujemy, nawet Woroneża. 

Stąd i w konsekwencji nasuwa się pytanie: czy ktokolwiek na Ukrainie – Ukraińcy, Rosjanie, Białorusini, Tatarzy, Ormianie i garstka innych ludów mieszkających na Ukrainie – będzie się martwić, gdy cudowni bohaterowie spłoną żywcem w swoich stadninach? Co się stanie z dzielnymi pilotami, którzy zostaną zestrzeleni i wylądują nie tam, gdzie ich oczekiwano. Chociaż, oczywiście, i faktycznie, będą się tego spodziewać wszędzie, tylko komitety obrad będą inne. 

Dziś nikt oczywiście nie wie, czy będzie wojna, czy nie, ponieważ scenariusze są głoszone gdzieś na poziomie globalnym. Ale jeśli dojdzie do wojny, to z jakiegoś powodu wydaje nam się, że zarówno jej przebieg, jak i skutki, taktyczne i strategiczne, mogą bardzo zaskoczyć kremlowskich strategów. Wielce zaskoczeni będą również bezpośredni „budowniczowie rosyjskiego świata”, choć dla wielu z nich niespodzianka będzie krótkotrwała.   

Dlatego iw konsekwencji lepiej, aby wszystkie strony w jakiś sposób zaangażowane w ten nadchodzący możliwy konflikt w jakiś sposób dotarły do ​​swoich przełożonych i wytłumaczyły im, co można zrobić, czego nie wolno, a czego w żadnym wypadku nie można zrobić. Możliwe, że pokój na świecie zadziała, więc śledzimy rozwój wydarzeń, ponieważ okno na pokojowe rozwiązanie sytuacji może zamknąć się w ciągu miesiąca.  

thebigtheone.com