W należącej do koncernu CSBC stoczni w Kaohsiungu zwodowano 13 kwietnia pierwszy zaprojektowany i zbudowany na Tajwanie okręt desantowy. Jednostka otrzymała nazwę Yu Shan, na cześć najwyższego szczytu Tajwanu, i numer burtowy 1401. Prace nad jednostką przebiegały bardzo szybko. Cięcie blach rozpoczęło się w maju 2019 roku, a ceremonia symbolicznego położenia stępki odbyła się 9 czerwca 2020 roku.

Jeżeli uda się utrzymać dotychczasowe tempo prac, a próby morskie i zdawczo-odbiorcze przebiegną bez niespodzianek, Yu Shan powinien podnieść banderę w kwietniu 2022 roku. O randze projektu świadczy udział w ceremonii prezydent Republiki Chińskiej Tsai Ing-wen. To kolejny ambitny program mający zmniejszyć zależność tajwańskich sił zbrojnych od zagranicznych dostawców. Jednocześnie sama historia projektu i jego ewolucja, podobnie jak stawiane przed okrętem zadania są bardzo interesujące.

 

Przy okazji wodowania dowództwo marynarki wojennej Tajwanu ujawniło więcej informacji na temat jednostki. Okręt ma długość 153 metrów, szerokość 23 metrów i zanurzenie 5,8 metra. Pełna wyporność wynosi 10 600 ton. Zgodnie z wymaganiami marynarki wojennej Yu Shan jest w stanie zabrać na pokład batalion piechoty morskiej z pełnym wyposażeniem. Oznacza to 673 żołnierzy z pływającymi transporterami opancerzonymi AAV7, samochodami HMMWV i innymi pojazdami. Do transportu desantu na brzeg służyć będą barki i poduszkowce desantowe oraz śmigłowce. Z tego względu jednostka otrzymała zatapialny dok i obszerny pokład lotniczy w części rufowej.

W skład uzbrojenia jednostki wejdą armata kalibru 76 milimetrów i dwa zestawy obrony bezpośredniej Phalanx. Zgodnie z pierwotnymi zapowiedziami uzbrojenie artyleryjskie uzupełnią dwie wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych średniego zasięgu TC-2N. Nie podano natomiast informacji na temat układu napędowego, wiadomo jedynie, że okręt ma osiągać prędkość 21 węzłów.

Jak do tego doszło?

Obecnie tajwańska marynarka wojenna posiada dwa okręty desantowe typu Newport (Chung Ho Chung Ping), jeden okręt desantowy-dok typu Anchorage (Hsu Hai) i kilka mniejszych jednostek. Wszystkie trzy duże okręty powstały na przełomie lat 60. i 70., i zostały przekazane w ramach amerykańskiej pomocy wojskowej w latach 90., stąd tez potrzeba ich zastąpienia staje się coraz bardziej paląca. W roku 2016 ówcześni minister obrony Pai Hunghui i dowódca marynarki wojennej admirał Mei Chia Shu przedstawili na forum parlamentu propozycję rozwoju floty na następne dwie dekady. Wśród planowanych okrętów znalazł się uniwersalny okręt desantowy z ciągłym pokładem lotniczym.

Hsu Hai – tu jeszcze jako amerykański USS Pensacola (LSD 38). Okręt zwodowano w grudniu 1969 roku.
(US Navy)

Natychmiast pojawiły się spekulacje o możliwości wykorzystania jednostki jako substytutu lotniskowca. Admirał Mei nie wspomniał jednak nic na ten temat. Ograniczył się do omówienia operacji z udziałem śmigłowców. Co istotne, po kilku godzinach projekt śmigłowcowca zniknął z prezentacji udostępnionej przez marynarkę wojenną.

Wobec utrudnionego dostępu do konstrukcji zagranicznych wiosną 2017 roku zapadła decyzja o samodzielnej budowie nowego okrętu desantowego. Marynarka wojenna zdecydowała się na bardziej tradycyjne rozwiązanie w postaci okrętu desantowego-doku i według lokalnych mediów w kwietniu 2017 roku rozesłała do krajowych stoczni zapytanie ofertowe. Zaskoczenia nie było, zwycięzcą postępowania został potentat tajwańskiej branży stoczniowej CSBC. Koncern po raz pierwszy przedstawił publicznie projekt na targach TADTE w roku 2019. Wyraźnie inspirowano się amerykańskimi okrętami typu San Antonio.

Okazało się wówczas, że Tajwańczycy brali pod uwagę rozwiązanie, które analizuje obecnie amerykański Korpus Piechoty Morskiej, czyli zamontowanie na okrętach desantowych uzbrojenie ofensywnego. W przypadku Tajwanu miało to zwiększyć siłę ognia floty na wypadek chińskiej inwazji. W związku z tym wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych zastąpiły pociski przeciwokrętowe i manewrujące Hsiung Feng II i Hsiung Feng III. Ostatecznie jednak zrezygnowano z tego pomysłu i powrócono do silniejszego uzbrojenia przeciwlotniczego, co wobec chińskiej przewagi w powietrzu wydaje się sensownym rozwiązaniem.

Pozostaje jeszcze kwestia liczby planowanych jednostek. W pierwszych informacjach prasowych mowa była o dwóch okrętach, które miały być budowane równolegle. Obecnie nie ma informacji o budowie czy nawet planach odnośnie do drugiej jednostki, w mediach pojawiają się natomiast niepotwierdzone wiadomości o możliwej budowie aż czterech okrętów.

Po co Tajwanowi okręty desantowe?

Tajwan oczywiście nie planuje inwazji na kontynent – takie plany umarły wraz z Czang Kaj-szekiem. Okręty desantowe słabo wpisują się także w koncepcję konfliktu asymetrycznego z Chińską Republika Ludową. Są to jednak pozory, a okręty desantowe stają się jednymi z bardziej uniwersalnych jednostek w arsenale marynarki wojennej.

Prezydent Tsai przybywa na ceremonię wodowania.
(Wang Yu Ching / kancelaria prezydenta Tajwanu)

Yu Shan może odegrać istotną rolę w utrzymywaniu odległych wysp kontrolowanych przez Tajpej, takich jak Itu Aba na Morzu Południowochińskim. Z czasem wśród zadań stawianych przed okrętem pojawiły się wsparcie operacji specjalnych i stawianie min. Wojna minowa zaczyna odgrywać coraz większa rolę w koncepcjach obrony Tajwanu przed ewentualną chińską inwazją. W roku 2019 pojawiły się informacje o zamówieniu czterech szybkich stawiaczy min, zaś miny morskie nowej generacji zajmują wysoką pozycje na liście potencjalnych zakupów w USA.

Zastosowania okrętów desantowych nie ograniczają się jednak tylko do działań militarnych. Pomimo zaostrzającej się sytuacji globalnej jednostki te są coraz istotniejsze w operacjach pozamilitarnych, takich jak zwalczanie skutków klęsk żywiołowych, co ma szczególnie duże znaczenie w nadmorskich regionach Azji dotykanych przez tajfuny, trzęsienia ziemi i tsunami. Okręty desantowe są w stanie szybko dostarczyć pomoc w regiony dotknięte katastrofami.

Do tego dzięki pokładowym szpitalom są w stanie udzielić pomocy poszkodowanym, zaś powierzchnia szpitalna może zostać szybko zwiększona dzięki wykorzystaniu pokładu ładunkowego. Z tego względu duże jednostki stają się istotnym elementem nie tylko krajowych systemów obrony cywilnej, ale także współpracy międzynarodowej, a tym samym ważnym narzędziem polityki państwa.

https://www.konflikty.pl/