Potwierdziły się informacje dziennikarzy RMF FM o tym, że polscy olimpijczycy i piłkarska reprezentacja zostanie zaszczepiona przeciwko Covid-19 przed wylotem na Euro i na igrzyska. W sumie zaszczepionych zostanie ponad tysiąc osób – z czego większość to olimpijczycy oraz ich sztaby szkoleniowe. Jeszcze w kwietniu ma zostać zaszczepiony Paulo Sousa wraz ze swoimi współpracownikami. „Przylecą pod koniec kwietnia i zaszczepią się pierwszą dawką. Potem przed zgrupowaniem 25 maja, chcemy żeby przyjęli drugą dawkę” – mówi w rozmowie z Pawłem Pawłowskim Zbigniew Boniek prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Paweł Pawłowski: Jest pan zadowolony, że nasza reprezentacja przed Euro zostanie zaszczepiona?

Zbigniew Boniek: Myśmy mówili o tym już od miesiąca. Cieszę się, że taka decyzja została podjęta. Jadąc reprezentować nasz kraj, nie chcemy korzystać z żadnych przywilejów. Wydaje mi się, że reprezentanci kraju mają prawo przygotowywać się do turniejów czy zawodów i nie myśleć o tym, czy mogę z dnia na dzień zachorować na chorobę, która nie pozwoli mi uczestniczyć w imprezie. Wydaje mi się, że jest to dobry i fajny ruch. Zobaczymy teraz, czy wszyscy będą chcieli z tego skorzystać. Ja wstępnie na zgrupowaniu rozmawiałem z piłkarzami i wszyscy chcą się zaszczepić. Jak możemy wygrać z pandemią? Tylko jeżeli się zaszczepimy, bo wtedy ona pewnie zniknie. A jeżeli nie… to pewnie problemy cały czas jeszcze będziemy mieli. Poza tym sport jest ważnym czynnikiem społecznym. Nic tak nie wypływa na poprawę psychiki i samopoczucia jak sport i to sport masowy. A sportowcy zawodowi rodzą się z masowości. Sportowcy nie chcą odbierać nikomu możliwości szczepienia. A sportowcy reprezentują nas wszystkich, więc bardzo dobrze, że zrobiliśmy taki krok.

A wiadomo już, jak logistycznie będą wyglądały szczepienia naszych reprezentantów?

Logistyka jest najłatwiejszą częścią tego przedsięwzięcia. Ja dziś mogę zadzwonić do dyrektora Szpitala Narodowego, jest to zapisane w Dzienniku Ustaw i już dziś możemy zrobić listę i każdy piłkarz będzie mógł przyjechać na szczepienie. Przed dzisiejszą konferencją rozmawiałem ze wszystkimi członkami sztabu naszej reprezentacji i oni przylecą pod koniec kwietnia i zaszczepią się pierwszą dawką. Potem przed zgrupowaniem 25 maja, chcemy żeby przyjęli drugą dawkę. Wszystko po to, żeby już później o tym nie myśleć. Teraz będziemy się kontaktować z wszystkimi zawodnikami, którzy są w kręgu zainteresowania selekcjonera. Logistyka jest naprawdę prosta.

A wiadomo już czy Dublin pozostanie miastem gospodarzem Euro?

Ja trochę wiem, ale nie za dużo mogę mówić, dopóki nie ma oficjalnej decyzji. Ryzyko, że w Dublinie nie będziemy grali, jest naprawdę bardzo duże. Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że zostaniemy na Wyspach i będziemy grali gdzie indziej. Dajcie nam szansę i zaufajcie. My naprawdę mamy wszystko dograne, jeśli chodzi o konfigurację Dublin, Bilbao. A jeżeli trzeba będzie coś zmienić, to wiemy, jak zareagować i co zrobić.

rmf.24