• Dzierżawski zarzuca prof. Maksymowiczowi oraz jednemu z olsztyńskich lekarzy, że „do chwili obecnej zabili nieustaloną liczbę dzieci przedwcześnie urodzonych”. Dalej opisuje drastyczne metody, które – jego zdaniem – miały być przy tym stosowane
  • Na skutek tego zawiadomienia Ministerstwo Zdrowia wszczęło kontrolę. Rzecznik resortu nie szczędził krytyki pod adresem Maksymowicza
  • Lekarz jest posłem, postanowił dziś odejść z sejmowego klubu Prawa i Sprawiedliwości. – Ten bezprecedensowy atak na mnie odbieram jako atak na naukowców medycznych – powiedział
  • Prof. Maksymowicz krytykował w ostatnich miesiącach działania rządu ws. walki z pandemią koronawirusa. Negatywnie oceniał m.in. brak zamknięcia granic jesienią. Pod koniec marca w rozmowie z TVN24 stwierdził wprost: widzę sporą porażkę ministra Adama Niedzielskiego
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz mówił we wtorek, że Ministerstwo Zdrowia dostało bardzo niepokojące informacje o możliwych eksperymentach medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem prof. Wojciecha Maksymowicza, które dotyczą płodów.

Prof. Wojciech Maksymowicz odchodzi z klubu PiS w atmosferze kontrowersji. Kim jest lekarz i naukowiec?

– Myślę, że kierując się przesłankami możliwych nieprawidłowości, daleko posuniętych nieprawidłowości, to pan prof. Maksymowicz powinien również oczekiwać jak najszybszego wyjaśnienia tej sprawy, bo może rzutować to na dalszą jego karierę – mówił Andrusiewicz. Dodał, że po zakończeniu tej kontroli wszyscy zastaną poinformowani o jej wynikach.

Prof. Maksymowicz jest posłem, przedstawicielem Porozumienia Jarosława Gowina. W środę poinformował, że odchodzi z sejmowego klubu Prawa i Sprawiedliwości. – Oświadczam, że nigdy ja, ani mój zespół, nie prowadziłem eksperymentów na płodach. Ani nie prowadziłem badań na żywych płodach ludzkich, ani na płodach pochodzących z aborcji. Dla mnie życie ludzkie jest najwyższą wartością i nie muszę tego udowadniać – powiedział.

Bortniczuk ujawnia zawiadomienie. Autorem jest Mariusz Dzierżawski

Poseł klubu PiS Kamil Bortniczuk ujawnił na Twitterze treść zawiadomienia, na które powoływało się Ministerstwo Zdrowia. Skrytykował przy tym polityków Porozumienia, z którego został wykluczony na początku lutego. W partyjnym sporze uznawał przywództwo Adama Bielana.

„W świetle takich oskarżeń prof. Maksymowicz mógł opuścić klub parlamentarny PiS sam, albo zostać natychmiast zawieszony do wyjaśnienia sprawy. Próba obrony poprzez nadawanie temu wydarzeniu charakteru politycznego, to stosowanie przez niektórych kolegów z Porozumienia doktryny Neumana” – napisał na Twitterze Bortniczuk, załączając zdjęcie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

„Działając w imieniu Zawiadamiającego zawiadamiam o możliwości popełnienia na terenie Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie przestępstwa przez lekarza prof. dr. hab. med. Wojciecha Maksymowicza działającego wspólnie i w porozumieniu z lekarzem dr. hab. med. Tomaszem Waśniewskim a polegającego na tym, że w okresie od 01.01.2016 r. do chwili obecnej sprawcy zabili nieustaloną liczbę dzieci przedwcześnie urodzonych poprzez otwarcie konającym dzieciom czaszek bez znieczulenia w celu wycięcia tkanek mózgowych połączone z jednoczesnym dokonaniem nacięcia bez znieczulenia wzdłuż kręgosłupa dziecka i wydłubaniem żyjącym jeszcze dzieciom rdzenia kręgowego” – czytamy w zawiadomieniu.

Jego autor wskazuje w nim na art. 148 par. 2 Kodeksu karnego. To przestępstwo zabójstwa. Cały przepis przytaczamy w całości poniżej:

Kto zabija człowieka:

<em>1) ze szczególnym okrucieństwem,</em>

Za zawiadomieniem stoi Mariusz Dzierżawski z fundacji Pro – prawo do życia. – Składaliśmy zawiadomienie. Nie możemy podawać szczegółów, aby nie utrudniać śledztwa – przekazał w lakonicznym komunikacie dla Onetu.

Kim jest Mariusz Dzierżawski?

Dzierżawski ma na koncie kilka kontrowersyjnych projektów. W 2019 r. jego Fundacja Pro – prawo do życia złożyła w Sejmie projekt ustawy, według której nawet trzy lata miałyby grozić edukatorom seksualnym, jeśli prokurator uzna, że ci w trakcie zajęć „zachęcali uczniów do podejmowania czynności seksualnych”.

 Sośnierz o zarzutach pod adresem prof. Maksymowicza: prymitywna metoda hakowa

W przeszłości Dzierżawski forsował także całkowity zakaz aborcji, nawet w przypadku zagrożenia życia matki czy poczęcia w wyniku gwałtu.

Mariusz Dzierżawski to były polityk, w latach 90. prezes Stronnictwa Polityki Realnej oraz wiceprezes Unii Polityki Realnej. W 2014 r. był kandydatem na prezydenta Warszawy z ramienia komitetu Warszawa dla Rodziny (jego częścią był m.in. Ruch Narodowy), otrzymując około 1,5 proc. głosów w pierwszej turze.

onet