Jak podaje „Rzeczpospolita”, dla porównania, w poprzednim roku w jednostkach podległych temu dowództwu przeprowadzono 93 tzw. przedsięwzięcia szkoleniowe z udziałem 53 tys. wojskowych.

„Zaplanowane są zarówno ćwiczenia taktyczne, jak i dowódczo-sztabowe i treningi sztabowe” – czytamy.

„Rz” zauważa, że chociaż po ogłoszeniu pandemii wojskowi zapewniali, że nie miała ona wpływu na gotowość bojową wojska, dzisiaj widać, że znacznie ograniczyła aktywność szkoleniową armii. I ciągle ma wpływ na organizację ćwiczeń międzynarodowych. W poprzednim roku armia planowała udział w 114 takich ćwiczeniach.

„Z powodu pandemii odwołano lub przeplanowano 55 ćwiczeń. Główne przedsięwzięcie międzynarodowe 2020 roku, ćwiczenie Defender Europe 20+, zostało zrealizowane w zmienionej formie oraz skali” – przypomina cytowany przez „Rz” ppłk. Marek Pawlak, rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego RSZ. Jak dodano, zostały ograniczone nie tylko największe manewry z udziałem wojsk amerykańskich, ale także te polskie pod kryptonimem Anakonda-20. Nie uczestniczyli w nich żołnierze z innych krajów.

W tym roku – jak informuje „Rz” ppłk. Marek Pawlak – zaplanowano 109 takich ćwiczeń.

„Niestety ze względu na trwającą pandemię Covid-19 część przedsięwzięć została już anulowana lub przeniesiona na inny termin. Na terenie RP przeprowadzonych zostanie 15 ćwiczeń” – tłumaczy Pawlak. Weźmie w nich udział 2 tys. 100 polskich żołnierzy oraz 1 300 z USA i około stu z Ukrainy.