Paweł Kukiz© PAP / Mateusz Marek Paweł KukizNa jakim etapie jest zacieśnianie współpracy PiS i Kukiz’15?

Paweł Kukiz: Wszystko przebiega w pewnym ciągu, który rozpoczął się 2-3 tygodnie temu. W praktyce oznacza to szczegółowe rozpatrywanie naszych projektów ustaw, w szczególności chodzi o projekt ustawy antykorupcyjnej oraz dotyczącej sędziów pokoju. Chodzi o to, żeby opracować te projekty w taki sposób, aby były one do zaakceptowania dla partii, które mają moce sprawcze, żeby tę ustawę uchwalić. Mam na myśli ugrupowania tworzące Zjednoczoną Prawicę. Jesteśmy cały czas na etapie rozmów na ten temat.

Czy jest Pan optymistą, jeśli chodzi o wynik tych rozmów?

Może być różnie, ponieważ jeżeli w zamian za uchwalenie tych ustaw miałbym zagłosować – oczywiście celowo używam wyolbrzymionego porównania – za podniesieniem wszystkim podatków o 90 procent i wprowadzeniem nowego podatku od oddychania, to niestety na taką umowę nie będę mógł pójść. Siłą rzeczy musiałbym zrezygnować wtedy ze swoich projektów ustaw.

Czyli nie wiadomo jeszcze, czego PiS będzie oczekiwał w zamian?

Na pewno coś będzie za coś. Niestety na razie nie wiemy dokładnie za co. Na pewno mają to być sprawy związane z Nowym Ładem. Nie chodzi jednak o poparcie całego programu, ale jego ważnych, kluczowych założeń. Na dzień dzisiejszy moja wiedza na temat Nowego Ładu jest jednak na poziomie 99 procent polskich polityków. Nic szczególnego jeszcze o tym nie wiemy.

Jarosław Sachajko stwierdził, że umowa pomiędzy PiS i Kukiz’15 ma dotyczyć nawet 40 ustaw. Jakich obszarów mogą dotyczyć te projekty?

Zależy mi przede wszystkim na kluczowych sprawach takich jak bezpośredni wybór sędziów pokoju przez obywateli, ustawa antykorupcyjna, a w przyszłości ustawa kompetencyjna i antysitwowa, które powodowałyby, że do spółek Skarbu Państwa trafiałyby osoby przyzwoite i fachowe, a nie nominowane zgodnie z kluczem partyjnym. Kwestią bardziej przyszłościową jest obligatoryjne referendum, a najbardziej istotna sprawa dotyczy ordynacji wyborczej. Obecnie nie ma możliwości zaakceptowania tych projektów przez Prawo i Sprawiedliwość, ale w przyszłości różnie może być. Oprócz tych kluczowych kwestii jest jeszcze wiele drobniejszych spraw, o których mówił Jarosław Sachajko. To są projekty związane np. z rolnictwem czy sprzedażą bezpośrednią.

Jak Pan odniesie się do słów Grzegorza Długiego z wywiadu dla naszego portalu, który wyraził nadzieję, że „Paweł Kukiz ma świadomość tego, że on i jego posłowie mają być wykorzystani”?

Wstępna umowa pomiędzy mną a Jarosławem Kaczyńskim jest bardzo prosta: najpierw wy pomagacie nam uchwalić naszą ustawę, a potem my pomagamy wam uchwalić waszą ustawę. Jeżeli ja daję pierwszy swoją ustawę do zatwierdzenia i w zamian za to pomagam im przeforsować inną ustawę, w następnej kolejności przegłosowywana jest moja ustawa, a dopiero potem ich, to jaka jest możliwość wyrolowania czy oszukania? Gdybym miał swoich ludzi w spółkach Skarby Państwa, to mógłbym się obawiać, że kogoś mi zwolnią, ale nie mam nikogo takiego. Nie posiadam zatem żadnych obciążeń i nie mogę być okradziony z czegoś, czego nie mam.

msn