NAJNOWSZE VIDEO
30 NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANYCH JACK CALEIB STREAM + FILMY KINOWE
NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE VIDEO
Posted by Ewa.x
7296 views
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
!! 16.04.2020 pilne !!ZMIANY NA STRONIE !!! ODBLOKUJ TREŚCI I FILMY NA STRONIE M-FORUM -1 ROK , 90 DNI ,1 MIESIĄC ,1 TYDZIEŃ, 1 DZIEŃ-  INSTRUKCJA A.V
Musimy trzymać się z dala od ludzi, którzy zostali zaszczepieni? Wyślijcie więc Państwo proszę ten artykuł do lekarzy i dziennikarzy, do przyjaciół i krewnych!! Udostępniajcie!!
Jan Taratajcio i Grzegorz - ofiara choroby Morgellona - prowadził Marek Podlecki ( Video +18 SZOK!)
Śmierć puka do małych miasteczek. Sytuacja w powiecie lipnowskim przeraża
Ukryte ofiary epidemii COVID-19. Tydzień po tygodniu znikają małe miasteczka
Narodowy Spis Powszechny. Blok czy dom, kto..
Spis powszechny 2021: Obowiązkowy ? - KTO NIE MUSI BRAĆ UDZIAŁU - SPRAWDŹ
5 podstawowych zasad korzystania z TOR'A
   POLITYKA STRONY M-FORUM !!! - WSZYSTKIE ZAMIESZCZANE MATERIAŁY ORAZ PREZENTOWANE I PROPAGOWANE - Poglądy i opinie zawarte w artykułach mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. !!!! REDAKCJA M-FORUM AV LIVE MA NA CELU PUBLIKOWANIE WSZYSTKICH INFORMACJI KTÓRE SĄ CENZUROWANE BEZ WZGLĘDU NA ZABARWIENIA POLITYCZNE , RELIGIJNE I OBYCZAJOWE - ZA KOMENTARZE I WYPOWIEDZI CZYTELNIKÓW I WIDZÓW NIE BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚCI , Z WYJĄTKIEM TREŚCI O CHARAKTERZE PRZESTĘPCZYM KTÓRE BĘDĄ USUWANE BEZ OSTRZEŻEŃ     UWAGA !! WAŻNE - Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. Zamieszczane artykułu są w wiekszości re- publikacjami materiałów z innych stron - REDAKCJA NIE INGERUJE W ICH TREŚCI W CELU ZACHOWANIA BEZSTRONNOŚCI , A CELEM PUBLIKACJI JEST PODDANIE TYCH MATERIAŁÓW POD OSĄD I KRYTYKĘ CZYTELNIKÓW W KTÓRE OPINIE NIE MOŻE INGEROWAĆ AUTOR MATERIAŁU W FORMIE MODERACJI LUB CENZURY
Kategorie
TRANSLATOR CAŁEJ STRONY NA DOWOLNY JĘZYK

M-forum A.V Live.

TO PORTAL NA KTÓRYM CODZIENNIE ZNAJDZIESZ PONAD 100 INFORMACJI INFO NIUS W TYM MATERIAŁY CENZUROWANE LUB ZABRONIONE NA INNYCH PORTALACH POPRAWNYCH POOLITYCZNIE WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-) Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników. PORTAL M-FORUM DZIAŁA W TAKIEJ FORMIE NA PODSTAWIE PRZEPISÓW KONSTYTUCJI Art. 54. Zasada wolności poglądów 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Dz.U.1997.78.483 – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. W JAKI SPOSÓB MOŻESZ NAM POMÓC – ZOSTAŃ AUTOREM Witam zaproszenie dla Youtuberów , Dziennikarzy , Blogerów do współpracy , sporadyczne publikowanie na stronie M-forum – p.s bardzo ważne dla twórców z Y.T , F.B . VIMEO DAILMOTION – każdorazowe wejście w wasz materiał na naszej stronie , jest zaliczane na wymienionych platformach jako pełne wejście monetyzowene i zaliczane do ruchu na waszej głównej stronie działalnosci przekłada sie to na pozyskiwanie nowych widzów na waszych kanałach i REKLAMIE ! ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO PUBLIKOWANIA , ZARÓWNO JUŻ PUBLIKUJĄCYCH W SIECI, JAK I DLA OSÓB CHCĄCYCH ZADEBIUTOWAĆ .Możliwość swobodnego prowadzenia własnego niezależnego STREAM LIVE !

CZERWONE
miejsce-na-reklame.

Nieliberalny przypływ

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Dlaczego porządek międzynarodowy zmierza w kierunku autokracji

Liberalny porządek międzynarodowy” jest poważnie zagrożony. Choć jego zwolennicy z radością przyjęli porażkę byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, porządek ten wciąż stoi w obliczu poważnych wyzwań, zarówno od wewnątrz, jak i z zewnątrz. Populistyczni politycy na całym świecie domagają się zasadniczych zmian w normach i wartościach światowej polityki. Atakują oni liberalny porządek jako tzw. projekt globalistyczny, który służy interesom złowrogich elit, depcząc suwerenność narodową, tradycyjne wartości i lokalną kulturę. Niektórzy o takich poglądach stoją obecnie na czele państw, które należą do filarów liberalnego porządku, takich jak NATO czy Unia Europejska. Inni, w tym w Stanach Zjednoczonych, są o krok od przejęcia sterów polityki zagranicznej w wyniku wyborów. Tymczasem ośmielone nieliberalne mocarstwa starają się uczynić świat bezpiecznym dla autorytaryzmu, podważając przy tym kluczowe elementy porządku liberalnego. Zwłaszcza Chiny i Rosja wykorzystały swoją dyplomatyczną, ekonomiczną, a nawet militarną siłę, by przedstawić alternatywne wizje.

Ale jeśli obecny liberalny porządek międzynarodowy ma kłopoty, to jaki rodzaj nieliberalnego porządku może się wyłonić w jego następstwie? Czy nieliberalny porządek musi oznaczać rywalizację o władzę pomiędzy coraz bardziej nacjonalistycznymi wielkimi mocarstwami, szalejący protekcjonizm i świat wrogi demokratycznym rządom?

Obecne trendy sugerują raczej nie tyle całkowity upadek porządku liberalnego, co istotne zmiany w mieszance elementów nieliberalnych i liberalnych, które charakteryzują światową politykę. Wielostronna współpraca i globalne zarządzanie pozostają silne, ale wykazują coraz więcej cech autokratycznych i nieliberalnych. Rosnąca siła reakcyjnego populizmu i asertywność autokratycznych mocarstw osłabiają zdolność porządku międzynarodowego do wspierania praw człowieka, praw politycznych i obywatelskich. Podobny rozwój wydarzeń wskazuje na przyszłość, w której liberalne rozwiązania gospodarcze będą wykorzystywane do celów oligarchicznych i kleptokratycznych.

Procesy te są już w toku. Wynikają one nie tylko z ostatnich wydarzeń, ale także z sił, które przekształcają porządek międzynarodowy od początku XXI wieku. W rzeczy samej, naiwnością byłoby sądzić, że porządek liberalny może zastygnąć w jakiejś konkretnej formie. Istnieją nieodłączne napięcia i kompromisy, które generują presję na zmiany. Całkowite odwrócenie obecnych tendencji w ewolucji porządku międzynarodowego może okazać się niemożliwe. Państwa demokratyczne powinny natomiast skupić swoje wysiłki na kształtowaniu zmieniającego się porządku, aby lepiej chronić swoje wartości i systemy rządów.

LIBERALNE I NIELIBERALNE PORZĄDKI MIĘDZYNARODOWE
Co sprawia, że porządek jest nieliberalny? Ogromna większość porządków międzynarodowych – które przed XIX wiekiem dotyczyły wyłącznie spraw regionalnych – była nieliberalna. Miały one wiele kształtów i rozmiarów, a poza tym, że nie były liberalne, nie miały ze sobą wiele wspólnego. Podejście do działań wojennych, wymiany gospodarczej i prowadzenia dyplomacji było bardzo zróżnicowane. Wiele minionych porządków międzynarodowych przyjmowało za pewnik fundamentalną nierówność istot ludzkich, ale wiązały się one z bardzo różnym rozumieniem stratyfikacji społecznej. Niektóre z nich były zorganizowane wokół uniwersalnych imperiów, które teoretycznie rościły sobie prawo do zwierzchnictwa nad całym światem. Imperia kolonialne opierały się na rozumieniu hierarchii rasowej i misji cywilizacyjnych. Inne składały się z miast-państw lub były zakotwiczone w wielkich konfederacjach nomadów. We wczesnonowożytnej Europie złożone państwa dynastyczne, powstałe w wyniku arystokratycznych małżeństw i dziedziczenia, rywalizowały o terytorium i wpływy.

Jeśli chcemy zrozumieć ewolucję współczesnego porządku międzynarodowego, lepiej zacząć od omówienia liberalizmu. Chociaż sam liberalizm występuje w różnych odmianach – czasami łącząc cechy liberalne i nieliberalne – to generalnie obejmuje trzy główne dziedziny:

Liberalizm polityczny dotyczy krajowych systemów politycznych. W swojej najsłabszej formie utrzymuje, że rządy muszą respektować pewne podstawowe prawa człowieka i obywatela. Najsilniejsze formy twierdzą, że wszystkie państwa powinny być liberalnymi demokracjami. Oznacza to, że prekursorzy liberalnego porządku mogą istnieć w systemach, które w innych okolicznościach nie byłyby liberalne, jak np. ograniczona tolerancja religijna w Europie po 1648 r. czy szersze normy tolerancji w perskim imperium Achemenidów.

Liberalizm gospodarczy wiąże się z przywiązaniem do gospodarki rynkowej. Co to oznacza w praktyce, może się bardzo różnić. Liberalizm Nowego Ładu, związany z systemem Bretton Woods po II wojnie światowej, przewidywał gospodarki mieszane z kontrolą kapitału i solidnymi państwami opiekuńczymi. Dla kontrastu, neoliberalny porządek, który osiągnął dominację w latach 90. ubiegłego wieku, preferuje samoregulujące się rynki, mobilność kapitału i prywatyzację funkcji rządowych.

Liberalna międzyrządowość dotyczy środków lub formy porządku międzynarodowego. Silne formy liberalnego międzyrządowości faworyzują wielostronne traktaty i porozumienia, organizacje międzynarodowe i instytucje, które ustanawiają reguły, rozwiązują spory i zapewniają dobra międzynarodowe. Ogólnie rzecz biorąc, liberalny międzyrządowość obejmuje również umowy dwustronne, które odzwierciedlają zasady suwerennej równości – nawet między państwami, które są znacząco nierówne. W przeciwieństwie do tego, nieliberalne formy zarządzania międzynarodowego sięgają od wyznaczania uprzywilejowanych stref wpływów do formalnego imperializmu.

Porządek międzynarodowy – a także porządki regionalne w takich miejscach jak Europa, południowa Afryka czy Azja Wschodnia – łączy te domeny na różne sposoby. Po zakończeniu zimnej wojny amerykańscy decydenci przekonali się, że Waszyngton może ustanowić międzynarodowy porządek liberalny jako względnie stabilną równowagę – nawet wtedy, gdy wyodrębniali wyjątki, takie jak Międzynarodowy Trybunał Karny. Przywódcy amerykańscy zakładali, że świat zbiegnie się wokół porządkujących zasad demokratyzacji, rozszerzania rynków i instytucjonalizacji multilateralizmu w globalnym zarządzaniu. Wierzyli również, że zasady te będą się wzajemnie wzmacniać.

To było wiarygodne założenie. Nie trzeba było długo czekać, by w próżnię po upadku porządku sowieckiego wkroczyły instytucje liberalne. Rozpad Układu Warszawskiego w 1991 roku dał początek ekspansji NATO. W ciągu kilku lat Unia Europejska podjęła ambitny wysiłek włączenia postkomunistycznych państw europejskich. Triumf demokracji wydawał się nieunikniony. Autokratyczne opory – takie jak Slobodan Milosevic w Jugosławii czy Vladimir Meciar na Słowacji – często spotykały się z militarną i ekonomiczną karą ze strony zachodnich mocarstw lub z rąk szerokich koalicji krajowych. Kontrolowane przez Zachód międzynarodowe organizacje finansowe i agencje rozwoju nadzorowały przemiany w kierunku gospodarek rynkowych, wspierane przez zachodnich doradców i konsultantów. Zasady takie jak własność prywatna, nieograniczone inwestycje zagraniczne, otwarte przepływy kapitałowe i wolny handel zostały włączone do prawa krajowego. Nowy tzw. konsensus waszyngtoński zdominował międzynarodowe zarządzanie gospodarcze, a multilateralizm i międzyrządowość stały się standardowym sposobem globalnej współpracy gospodarczej za pośrednictwem nowych instytucji, takich jak Światowa Organizacja Handlu (WTO).

Te różne domeny nie muszą jednak współistnieć. Mogą one nawet działać wbrew sobie. Imperia, na przykład, promowały otwarte rynki i wolny handel, ale nikt nie opisałby ich innych zachowań jako zgodnych z liberalnym międzyrządowością. Neokonserwatyści od dawna podkreślają, jak normy suwerenności w wielostronnych instytucjach, takich jak ONZ, mogą chronić autokratyczne reżimy przed liberalizacją. Wystarczy spojrzeć na autorytarne państwa zasiadające w Radzie Praw Człowieka ONZ (UNHRC) lub na to, jak Węgry i Polska chroniły się nawzajem przed sankcjami UE. Organizacje takie jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy spotkały się z oskarżeniami o przekroczenie zasad demokracji poprzez forsowanie programów dostosowań strukturalnych w krajach słabych ekonomicznie, które nieproporcjonalnie wpływają na biednych, a deficyt demokracji w UE słusznie wywołuje poważne kontrowersje.

Nieuniknione napięcie pomiędzy tymi aspektami liberalizmu może stać się źródłem transformacji w porządku międzynarodowym. Takie mutacje mogą popychać porządek międzynarodowy w kierunkach jednolicie nieliberalnych lub w sposób, który sprawia, że jeden wymiar staje się bardziej liberalny, a inny mniej. Rozważmy pojawienie się i ewolucję zasad „odpowiedzialności za ochronę”, które uzasadniają międzynarodową interwencję w celu zapobiegania ludobójstwu, zbrodniom wojennym i zbrodniom przeciwko ludzkości. Zderzyły one normy suwerenności i ograniczenia w użyciu siły z normami praw człowieka. Ta dynamika sprawia, że międzynarodowy porządek liberalny mutuje w czasie, tworząc różne kombinacje cech liberalnych i nieliberalnych.

ZMIENIAJĄCA SIĘ „MIĘDZYRZADOWOŚĆ”    „SHIFTING INTERGOVERNMENTALISM”

Aby prześledzić te mutacje w porządku międzynarodowym, warto najpierw zrozumieć, jak liberalny międzyrządowość zmieniała się od czasu swojego powstania. Liberalne praktyki międzyrządowe sięgają co najmniej połowy dziewiętnastego wieku. Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (wtedy Międzynarodowy Związek Telegraficzny), na przykład, został założony w 1865 roku. Ważnym kamieniem milowym było utworzenie Ligi Narodów w 1920 roku. Jednak decydujący zwrot w kierunku liberalnego międzyrządowego podejścia nastąpił po II wojnie światowej. Od tego czasu wielostronne instytucje i fora coraz częściej stawały się centralnymi miejscami współpracy i dyplomacji. Koniec zimnej wojny tylko wzmocnił ten trend. W związku z tym obserwatorzy doszli do wniosku, że wschodzące potęgi, a zwłaszcza Chiny, będą miały motywację do utrzymania wielostronnego ładu i przestrzegania zasad, które przyczyniły się do ich szybkiego wzrostu gospodarczego.

Nie oznacza to, że należy idealizować okres po zimnej wojnie. Stany Zjednoczone regularnie korzystały ze swojej hegemonicznej pozycji, aby wyłączyć się spod międzynarodowych zasad i norm. Waszyngton faworyzował niektóre państwa z powodów geopolitycznych. Stany Zjednoczone dokonały inwazji na Irak pod, cytując komentarze byłego Sekretarza Stanu USA Johna Kerry’ego na temat inwazji Rosji na Ukrainę, „wyssanym z palca pretekstem”. Ale działanie z hipokryzją i praktykowanie podwójnych standardów jest nieuniknioną częścią tego, jak państwa dominujące godzą siłę przymusu z normami równoważącymi.

Mimo to liberalny międzyrządowość pozostaje kluczowym elementem współczesnego porządku międzynarodowego. W ciągu ostatnich 20 lat nastąpił uderzający wzrost liczby organizacji regionalnych, choć nie w taki sposób, w jaki wyobrażali to sobie liberalni triumfaliści. W tych organizacjach i forach nie uczestniczą na ogół zaawansowane uprzemysłowione demokracje. Prowadzone przez Chiny i Rosję, naśladują one formę zachodnich odpowiedników, ale ucieleśniają nieliberalne i autokratyczne normy oraz promują regionalne programy swoich autorytarnych założycieli. W niektórych przypadkach, takich jak BRICS (założony w 2009 roku przez Brazylię, Rosję, Indie i Chiny – RPA dołączyła w 2010 roku), nowe organizacje wyraźnie twierdzą, że reprezentują ważne siły, które kiedyś zostały wykluczone z istniejącego systemu globalnego zarządzania. Dążenie Moskwy do utworzenia Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (CSTO) w 2002 roku oraz Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej w 2014 roku miało na celu wytyczenie rosyjskiej strefy wpływów w regionie euroazjatyckim. Czyniono to w ramach opartych na zachodnich odpowiednikach, takich jak NATO i UE. Podobnie, Szanghajska Organizacja Współpracy (SCO) – założona w 2001 roku przez Chiny, Rosję i cztery państwa Azji Środkowej – wyraźnie zdefiniowała się jako przeciwstawiająca się hegemonicznym wpływom USA poprzez pomoc w „demokratyzacji” stosunków międzynarodowych.

Chinese President Xi Jinping and Russian President Vladimir Putin in Beijing, June 2018
Prezydent Chin Xi Jinping i prezydent Rosji Władimir Putin w Pekinie, czerwiec 2018 r.

Inne nowe organizacje międzynarodowe rzucają wyzwanie istniejącemu systemowi wielostronnemu, regulując podobne kwestie lub tworząc nowe ugrupowania geograficzne, które podważają autorytet instytucji liberalnych. Wiele z tych nowych grup aktywnie rozpoznaje się i łączy ze sobą, zmieniając w ten sposób równowagę pomiędzy liberalnymi i bardziej nieliberalnymi organami międzynarodowymi. Krótko mówiąc, globalna struktura międzyrządowa w 2021 roku wygląda na coraz bardziej wielobiegunową i politycznie nieliberalną w porównaniu z tą, która istniała dwie dekady wcześniej.

Mocarstwa takie jak Chiny i Rosja również w dużym stopniu wykorzystują inicjatywy dwustronne, aby wpływać na postawy i zachowania wyborcze innych państw w ramach bardziej czcigodnych forów wielostronnych. Wszystkie wielkie mocarstwa wykorzystują relacje dwustronne lub zapewniają płatności uboczne, aby osiągnąć swoje preferencje polityczne. Stany Zjednoczone od dawna tak robią, podobnie jak Związek Radziecki w czasie zimnej wojny. Uderzające jest jednak to, jak takie wysiłki zmieniają obecnie centralne instytucje samego porządku liberalnego. Partnerzy Chin w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku (BRI) wydają się coraz bardziej wyczuleni na obawy Pekinu w kwestiach takich jak polityka wobec Xinjiang czy szerszy rejestr praw człowieka. Na przykład w czerwcu 2017 r. Grecja – chiński partner BRI – zablokowała oświadczenie UE na forum UNHRC, które krytykowałoby praktyki Chin w zakresie praw człowieka. Urzędnik greckiego ministerstwa spraw zagranicznych nazwał to oświadczenie „niekonstruktywną krytyką”. Był to pierwszy przypadek, gdy UE nie udało się wydać oświadczenia w organie ONZ. W 2019 roku, po liście 22 członków UNHRC krytykujących Chiny za obozy reedukacyjne w Xinjiangu, Pekin kontrmanifestował oświadczenie poparcia 37 krajów – do jesieni osiągnęło ono ponad 50 – które chwaliły Pekin za „niezwykłe osiągnięcia w dziedzinie praw człowieka”.

W grudniu 2019 r. administracja Trumpa ogłosiła powołanie nowego specjalnego wysłannika do walki z chińskimi wpływami w ONZ – być może zdając sobie sprawę, że wycofując się z organów i traktatów ONZ, Waszyngton niepotrzebnie oddał Pekinowi ważny teren. Jednak w lipcu 2020 roku powiadomił Kongres o wycofaniu się ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W poprzednich miesiącach Rosja i Chiny skutecznie obaliły wspieraną przez Waszyngton konwencję budapeszteńską o cybernormach i wolności Internetu, uchwalając w ONZ nową rezolucję, która osadzała wspieraną przez państwo cenzurę i regulację Internetu w prawie międzynarodowym. Ustawa, która przeszła 88 do 58 (przy 34 głosach wstrzymujących się), pokazuje, że międzyrządowość może równie łatwo służyć celom nieliberalnym, jak i liberalnym.

Prezydent Joe Biden wstrzymał wycofanie się Stanów Zjednoczonych z WHO i zobowiązał się do większego zaangażowania USA w instytucje wielostronne, ale te tendencje w liberalnym międzyrządowym podejściu są częścią szerszego upadku liberalizmu politycznego w porządku międzynarodowym. Formy międzynarodowego zarządzania utrzymują się, ale z coraz mniejszym przywiązaniem do wartości demokratycznych i praw liberalnych.

LIBERALIZM POLITYCZNY W FAZIE SCHYŁKOWEJ
Być może żaden wymiar porządku międzynarodowego nie jest obecnie bardziej zagrożony niż liberalizm polityczny. Zasady liberalno-demokratyczne głęboko ukształtowały porządek po II wojnie światowej, który kładł nacisk na promowanie i ochronę praw jednostki oraz pociąganie jednostek do odpowiedzialności za ich udział w przestępstwach lub korupcji. Oczywiście od lat 40-tych XX wieku stosowanie i egzekwowanie praw człowieka, swobód politycznych, norm przeciwko ludobójstwu i innych wymiarów tego porządku było w najlepszym wypadku fragmentaryczne. Ale znaczenie takich liberalnych praw i zasad jest oczywiste, gdy porówna się je z normami i praktykami poprzednich porządków międzynarodowych.

Mimo to, choć daleko idące uogólnienia na temat upadku demokracji wymagają ostrożności, jasne jest, że jej zwolennicy są w defensywie. Wczesne lata 2000 były ważnym punktem zwrotnym. W 2006 r., po raz pierwszy od zakończenia zimnej wojny, pozarządowa organizacja Freedom House zaobserwowała, że liczba państw, w których demokracja podupadła, przewyższyła liczbę tych, w których wyniki się poprawiły (33 w stosunku do 18). Od tego czasu trend ten utrzymuje się co roku.

Dlaczego liberalizm polityczny znalazł się pod tak trwałym wyzwaniem? Patrząc z perspektywy czasu, analitycy nie powinni lekceważyć roli systemowego oddźwięku „kolorowych rewolucji” w Eurazji, które miały miejsce w połowie pierwszej dekady tego wieku, oraz ruchów Arabskiej Wiosny we wczesnych latach drugiej dekady. Podczas kolorowych rewolucji protesty uliczne w wielu krajach postsowieckich doprowadziły do obalenia reżimów blisko związanych z Moskwą i zastąpienia ich następcami bardziej zorientowanymi na Zachód. W Gruzji w 2003 roku Mikheil Saakashvili doszedł do władzy, forsując program mający na celu szybkie dołączenie do Zachodu i NATO. W ten sposób skutecznie stworzył amerykańskie państwo klienckie na postsowieckim Kaukazie. W następnym roku, ukraińska pomarańczowa rewolucja obaliła zwycięstwo wyborcze preferowanego przez Moskwę kandydata, Wiktora Janukowycza. Moskwa, wraz z innymi autokratycznymi reżimami w regionie, zaczęła postrzegać ruchy demokratyczne i ich zwolenników nie jako polityczne utrapienie, ale jako pilne i potencjalnie destabilizujące zagrożenie dla bezpieczeństwa. Rosja i kraje regionu postsowieckiego ostro rozprawiły się z protestami ulicznymi, zakazały działalności lub ograniczyły działalność organizacji społeczeństwa obywatelskiego i określiły działaczy demokratycznych mianem finansowanych z zagranicy piątych kolumn.

Rewolucje te, wraz z wojną w Iraku, przyczyniły się do zmiany wizerunku Stanów Zjednoczonych jako mocarstwa hegemonicznego, zdeterminowanego do obalania autorytarnych reżimów. Arabska wiosna jeszcze bardziej potwierdziła ten wizerunek. Waszyngton zachęcał do protestów w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, zezwolił na interwencję NATO w Libii, a nawet wykorzystał swoje głębokie więzy bezpieczeństwa z Egiptem, by zmusić do obalenia długoletniego władcy tego kraju Hosniego Mubaraka. Jednocześnie, (często przeceniana) rola mediów społecznościowych w Arabskiej Wiośnie przekonała autorytarne reżimy o konieczności opracowania skutecznych środków zaradczych. Autokratyczne i niepewne rządy w wielu regionach również coraz częściej przedstawiały swoją krajową opozycję polityczną i niezależne media jako w jakiś sposób sprzymierzone z natrętnymi siłami zachodnimi lub z geopolityczną agendą Waszyngtonu. Spiskowe zapowiedzi Moskwy dotyczące amerykańskiej ingerencji odbiły się szerokim echem wśród innych autorytarnych reżimów.

Wschodzące potęgi starały się również promować nowe normy, aby przeciwstawić się atrakcyjności liberalizmu politycznego. Jedna z nich, „różnorodność cywilizacyjna”, często wpływa na stosunki dwustronne Chin oraz ich zaangażowanie w działalność organizacji międzynarodowych i regionalnych. Nacisk, jaki kładzie się w tej koncepcji na relatywizm kulturowy, suwerenną nieingerencję i poszanowanie różnic cywilizacyjnych, ma na celu podważenie liberalizmu politycznego. Inny zestaw „kontrform”, najczęściej promowany przez Rosję, kładzie nacisk na „tradycyjne wartości”. Aktualizują one czcigodną tradycję utożsamiania liberalizmu z dekadencją i upadkiem. Rząd rosyjski promuje, przy wsparciu niektórych państw Bliskiego Wschodu, ideę, że zorganizowana przez państwo religia powinna odgrywać bardziej znaczącą rolę w życiu politycznym, „tradycyjne” heteroseksualne wartości rodzinne oraz ograniczenia migracji w celu ochrony tożsamości narodowej.

W istocie, w latach 90. tak zwane transnarodowe sieci wsparcia były w przeważającej mierze kojarzone z liberalnymi celami, takimi jak prawa człowieka, równość płci i ochrona środowiska. Obecnie nieliberalne reżimy wykorzystują aktorów transnarodowych do własnych celów. Weźmy na przykład pod uwagę sukces Światowego Kongresu Rodzin, sieci, która łączy prawicowe organizacje chrześcijańskie w Stanach Zjednoczonych z grupami prorodzinnymi, przedstawicielami religii i rosyjskimi oligarchami. WCF organizuje coroczne spotkania w celu promowania programu „tradycyjnych wartości” oraz łączenia rządów i aktorów społecznych forsujących reakcyjne programy kulturowe. Gospodarzami kilku z tych dorocznych konferencji były kraje, w których rządzą samozwańczy nieliberalni władcy, w tym Mołdawia, Węgry, a ostatnio Werona we Włoszech, siedziba szefa Legii i ówczesnego wicepremiera Matteo Salviniego, który wygłosił uroczyste przemówienie podczas spotkania. Choć wpływy WCF mogą, ale nie muszą wzrosnąć, pokazuje ono, że transnarodowe rzecznictwo stało się areną o wiele bardziej kontestowaną niż w latach 90. ubiegłego wieku, a nieliberalni aktorzy i ruchy często przechodzą do ofensywy.

Same Stany Zjednoczone ponoszą odpowiedzialność za promowanie jednej z najsilniejszych kontrform liberalizmu politycznego: konieczności ograniczenia swobód obywatelskich i praw człowieka w celu walki z terroryzmem. Prowadzona przez Stany Zjednoczone globalna „wojna z terroryzmem” obejmowała wysiłki dyplomatyczne mające na celu wyeliminowanie i wpisanie na czarną listę ruchów terrorystycznych i ekstremistycznych na całym świecie. Korzystając z tej nagłej zmiany normatywnej, rządy określały przeciwników politycznych i grupy jako „terrorystów” i „ekstremistów”. W rezultacie reżimy w pierwszej dekadzie XXI wieku wykorzystywały walkę z terroryzmem jako pretekst do konsolidacji władzy wykonawczej, rozszerzenia inwigilacji, ograniczenia swobód obywatelskich i zwiększenia nieformalnej współpracy między służbami bezpieczeństwa.

Przedstawianie demokracji jako zagrożenia dla bezpieczeństwa reżimu pomogło również nowym organizacjom regionalnym włączyć nieliberalne zasady do swoich platform instytucjonalnych. Na przykład SCO przyjęła tak zwanego Ducha Szanghajskiego, który postuluje normy nieingerencji, a także wzajemny cywilizacyjny szacunek i zrozumienie. SCO zinstytucjonalizowało również wpisywanie na czarną listę organizacji i osób uznawanych za terrorystów, ekstremistów i separatystów – bez jasnych kryteriów takiego określania. Zobowiązała się do stosowania procedur eksterytorialnych, które pozwalały na ekstradycję osób znajdujących się na liście, w tym przeciwników politycznych, z terytoriów drugiej strony bez żadnej międzynarodowej ochrony prawnej. Rada Współpracy Państw Zatoki Perskiej poszła w jej ślady, wprowadzając podobny zestaw postanowień w 2012 roku. Nowe organizacje regionalne w Ameryce Łacińskiej – zwłaszcza kierowana przez Wenezuelę i Kubę Boliwariańska Alternatywa dla Ameryk oraz nowsze Unia Narodów Południowoamerykańskich i Wspólnota Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów – kładły nacisk na solidarność regionalną i antyimperializm, pomijając gwarancje norm demokratycznych i praw człowieka. Nowe fora dialogu prowadzone przez Chiny z Ameryką Łacińską, Afryką i Europą również pomijają wszelkie odniesienia do wsparcia dla praw politycznych, a zamiast tego powołują się na zasady nieingerencji i wspólnego dobrobytu. Instytucje międzynarodowe i organizacje regionalne w coraz większym stopniu służą obecnie do ochrony swoich członków przed naciskami liberalizacyjnymi.

W połowie XXI wieku nastąpiła również kooptacja mechanizmów niegdyś kojarzonych z liberalizmem politycznym. Weźmy na przykład międzynarodową obserwację wyborów. W latach 90. monitoring wyborów był stosunkowo skromnym, ale wyspecjalizowanym przedsięwzięciem, ograniczonym do zaangażowanych praktyków z Centrum Cartera lub, w skali międzynarodowej, Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Jednak w połowie lub pod koniec XXI wieku wiele z tych nowych organizacji regionalnych zajęło się monitoringiem wyborów, aby powstrzymać falę międzynarodowej krytyki. Nic dziwnego, że w swoich ocenach niezmiennie popierają one ewidentnie wadliwe wybory przeprowadzone przez urzędujących autokratów. Z kolei obecność tych przyjaznych reżimowi międzynarodowych obserwatorów zamąca wodę i zmniejsza szanse na to, że sfałszowane wybory staną się centralnym punktem antyrządowej mobilizacji. Autorytarne rządy wykorzystują międzynarodowe normy i praktyki mające na celu promowanie liberalnych wartości, aby wzmocnić suwerenną władzę autokratów.

REKONFIGURACJA LIBERALIZMU GOSPODARCZEGO
Dyskusje na temat końca liberalizmu gospodarczego koncentrują się zazwyczaj na deglobalizacji: powrocie polityki protekcjonistycznej, której celem jest zapewnienie korzyści konkretnym sektorom, oddzieleniu gospodarek w celu ułatwienia konkurencji między wielkimi mocarstwami i powiązanych wysiłkach na rzecz złagodzenia zagrożeń dla bezpieczeństwa wynikających z handlowej i finansowej współzależności. Na przykład, strategia administracji Trumpa mająca na celu stawienie czoła chińskim zakłóceniom rynku – w tym subsydiom rządowym dla chińskich firm państwowych i naruszeniom praw własności intelektualnej – polegała niemal wyłącznie na nakładaniu ceł. Jednocześnie Trump porzucił liberalne strategie, takie jak kwestionowanie chińskich praktyk na forum WTO i negocjowanie, w ramach Partnerstwa Transpacyficznego, alternatywnej strefy handlu, handlu i ochrony. Deglobalizacja i długotrwałe wojny handlowe pozostają realną możliwością. Pomimo bardziej przychylnego nastawienia do handlu, negocjatorzy administracji Bidena nie zakwestionowali ekspansywnego powoływania się Trumpa na „bezpieczeństwo narodowe” w celu uzasadnienia ceł na produkty takie jak stal.

Bardziej prawdopodobnym rezultatem jest jednak zawłaszczenie liberalnych ustaleń gospodarczych do nieliberalnych celów. Najbardziej prawdopodobną opcją jest ta, która podąża za trendami zidentyfikowanymi w liberalnym międzyrządowym i politycznym liberalizmie: porządek charakteryzujący się tymi elementami liberalizmu gospodarczego, które autokratyczni przywódcy i populistyczni politycy uważają za najbardziej przekonujące, oraz tymi, które zapewniają wielkim i regionalnym potęgom narzędzia do wywierania międzynarodowego wpływu. Te elementy krzyżują się z coraz bardziej kleptokratyczną i oligarchiczną gospodarką międzynarodową, która jeszcze bardziej podkopuje liberalizm polityczny i demokrację.

Aby zrozumieć, dlaczego taka przyszłość jest prawdopodobna, rozważmy kilka ostatnich skandali, w tym skazanie Paula Manaforta i impeachment Donalda Trumpa, które dotyczą tego, jak elity rządzące i despoci wykorzystują instytucje prawne i ukrytych usługodawców globalnego systemu gospodarczego.

Zachodni księgowi, firmy fasadowe, prawnicy, lobbyści, bankierzy i deweloperzy luksusowych nieruchomości pomagali kleptokratom i nieuczciwym urzędnikom prać bogactwo zagrabione z ich krajów. Ujawnienie Panama Papers w 2016 roku, wyciek ponad 11 milionów dokumentów z jednego z największych na świecie dostawców spółek offshore, zaoferowało szczególnie żywy obraz ciemnej strony liberalnego porządku gospodarczego. Pokazał on, jak władcy, elity i demokratycznie wybrani urzędnicy na całym świecie wykorzystywali panamską kancelarię prawną Mossack Fonseca do zakupu skomplikowanych aktywów mających ukryć pochodzenie ich zdefraudowanych bogactw.

Anticorruption protests in Valletta, Malta, April 2016
Protesty antykorupcyjne w Valletcie, Malta, kwiecień 2016 r.

Stany Zjednoczone zrobiły wiele, by liberalizm gospodarczy stał się przyjazny dla korupcji. W swoim Indeksie Bezpieczeństwa Finansowego 2020, antykorupcyjna organizacja Tax Justice Network sklasyfikowała Stany Zjednoczone jako drugi „najbardziej współwinny” kraj na świecie, zaraz za Kajmanami, jeśli chodzi o umożliwianie prania brudnych pieniędzy przez przestępców i bogaczy. W połączeniu ze wzrostem nieuregulowanych i nieprzejrzystych „ciemnych pieniędzy” zalewających amerykański system polityczny po decyzji Sądu Najwyższego Citizens United, firmy fasadowe stały się głównym środkiem, za pomocą którego korporacje i bogaci ludzie unikają opodatkowania i bezpośrednio wpływają na system polityczny i kampanie.

Połączenie ekstremalnej mobilności kapitału i tajności to tylko jedna z cech współczesnego porządku gospodarczego, którą nieliberalni przywódcy uważają za przydatną do czerpania zysków. Państwa rentierskie, z których wiele jest autorytarnych, są uzależnione od handlu międzynarodowego, aby sprzedawać towary takie jak ropa, gaz i metale szlachetne. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne mogą stwarzać dodatkowe możliwości korupcji, zachęcając inwestorów do zabezpieczania kontraktów poprzez łapówki.

Pomoc rozwojowa, kluczowy element powojennego porządku liberalnego, może również pomóc nieliberalnym przywódcom w utrwaleniu ich reżimów. Podobnie jak korzystne umowy handlowe i inwestycyjne, programy rozwojowe pomagają rządom w zdobywaniu legitymizacji poprzez zapewnianie korzyści materialnych swoim obywatelom. Co więcej, dla skorumpowanych władców stwarzają one możliwość poszukiwania zysku, zarówno poprzez wzbogacenie się, jak i poprzez nasycenie krajowych sieci patronackich. Premier Węgier Viktor Orban znany jest z tego, że polega na dotacjach unijnych, aby nagradzać swoich zwolenników za lojalność. Wcześniej objęte embargiem badania Banku Światowego szacują, że do 7,5 procent oficjalnej pomocy rozwojowej wysyłanej do najbiedniejszych krajów rozwijających się jest odprowadzane do zagranicznych aktywów i tajnych jurysdykcji.

Pomoc chińska odgrywa w tym procesie kluczową rolę. W istocie po kryzysie finansowym z 2008 roku Pekin stał się – zwłaszcza poza Europą – faktycznym źródłem dóbr międzynarodowych. Dostarczał on pożyczek i inwestycji krajom, które nie chciały lub nie mogły uzyskać dostępu do zachodnich kredytodawców awaryjnych. Niektóre badania szacują, że w latach 2000-2014 chińskie pożyczki zbliżyły się do kwot udzielanych przez zachodnie instytucje, takie jak Bank Światowy. Ogłoszenie chińskiego BRI w 2013 r. i utworzenie kierowanego przez Chiny Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych w następnym roku oznaczało formalne pojawienie się Chin jako ważnego dostawcy finansowania inwestycji i infrastruktury. Pomimo początkowych zapewnień, że BRI zapewni „apolityczną” poprawę infrastruktury i że uzupełni istniejące źródła pomocy rozwojowej, chińscy aktorzy gospodarczy zaangażowani w BRI ingerowali w politykę wewnętrzną wielu krajów, w tym Sri Lanki, Pakistanu, Tadżykistanu i Kambodży. Globalna sieć projektów BRI skoncentrowanych na infrastrukturze cyfrowej i telekomunikacji pozwoli także Pekinowi na wyznaczanie światowych standardów protokołów technologicznych i bezpieczeństwa.

Tutaj interesy nieliberalnych przywódców zbiegają się z interesami wielkich mocarstw w poszukiwaniu narzędzi wpływu gospodarczego. Brak zainteresowania ze strony Chin egzekwowaniem liberalnych warunków (takich jak wymogi przejrzystości czy zabezpieczenia środowiskowe), wraz z ich gotowością do wykorzystywania korupcji w celu zablokowania transakcji i wpływów politycznych, odegrały główną rolę w popychaniu liberalnego porządku gospodarczego w kierunku bardziej kleptokratycznym i oligarchicznym. Nie jest to jednak jedyny podmiot, który to robi.

W istocie, wiele sił napędzających te mutacje liberalnego porządku pochodzi z wewnątrz domu – i to nie tylko od prawicowych populistów. Politycy, którzy uważają się za orędowników liberalnego porządku gospodarczego, często dążą do mobilności kapitału, deregulacji finansowej i nadmiernej prywatyzacji usług publicznych. Tymczasem rozwinięte demokracje przemysłowe często wspierają skorumpowanych zagranicznych urzędników z powodu interesów gospodarczych lub geopolitycznych. Obecność konkurentów takich jak Chiny, którym jeszcze mniej zależy na liberalizmie gospodarczym, będzie wywierać dalszą presję na państwa liberalne, by odwracały wzrok.

Początkowe załamanie gospodarcze i niepewność polityczna, które towarzyszyły pandemii COVID-19, będą prawdopodobnie napędzać wiele nieliberalnych trendów w gospodarce światowej. W środku globalnego skurczenia się gospodarki, handel gospodarczy i inwestycje uległy spowolnieniu, a granice państwowe nabierają coraz większego znaczenia. WTO odnotowała silne odbicie w czwartym kwartale 2020 r., ale ostrzega, że to ożywienie jest „mało prawdopodobne, aby było trwałe” w pierwszej połowie 2021 r. W międzyczasie handel usługami na świecie pozostaje w depresji, a liczba podróży międzynarodowych spadła o 68 procent. Chiny publicznie pozycjonują się jako dostawca awaryjnych środków medycznych i szczepionek, a kryzys ponownie wywarł presję na dłużników BRI, aby obsługiwali swoje pożyczki. W związku z tym pojawia się perspektywa zbliżającego się umorzenia długów lub innych form restrukturyzacji pożyczek, które mogłyby wzmocnić polityczne wpływy Pekinu w wysoko zadłużonych krajach. Sceptycy argumentów o upadku Stanów Zjednoczonych wskazują na trwałą hegemonię finansową Waszyngtonu i globalny popyt na dolary, zwłaszcza w czasach kryzysu. W marcu 2020 roku amerykańska Rezerwa Federalna ogłosiła nowe tymczasowe linie wymiany płynności w dolarach (dzięki którym kraje zagraniczne mogą wymieniać swoją rodzimą walutę na dolary po obowiązujących kursach wymiany), co zwiększyło liczbę takich porozumień do 13 krajów, oprócz umowy z Europejskim Bankiem Centralnym. Jednak mimo że Rezerwa Federalna nadal pełni rolę globalnego backstopu, Ludowy Bank Chin utrzymuje obecnie około 26 podobnych umów dwustronnych. Trzy kraje (Brazylia, Singapur i Korea Południowa) znajdujące się w orbicie amerykańskiej również utrzymują linie z Chinami.

Nadzwyczajne wydatki w trakcie pandemii nasilają te tendencje, ponieważ elity i kleptokraci na całym świecie wykorzystują wywołane kryzysem pożyczki do nagradzania politycznych sojuszników. W samych Stanach Zjednoczonych, osłabione przepisy dotyczące nadzoru w ustawie o pomocy, pomocy i bezpieczeństwie ekonomicznym w związku z koronawirusem (Coronavirus Aid, Relief, and Economic Security, CARES) o wartości 2,2 biliona dolarów podsyciły obawy, że pakiet awaryjny doprowadzi do tego, że Departament Skarbu USA będzie ignorował oszustwa i nagradzał politycznych popleczników. Jedno ze wstępnych dochodzeń w sprawie odbiorców programu „Paycheck Protection Program”, który umożliwił firmom i małym przedsiębiorstwom zatrudniającym 500 lub mniej pracowników ubieganie się o 10 milionów dolarów w postaci umarzalnych pożyczek, wykazało, że 100 firm będących własnością i kontrolowanych przez politycznych sponsorów Trumpa znalazło się wśród pierwszych, które otrzymały ulgi. Inna analiza wykazała, że rodzina i współpracownicy Trumpa otrzymali 21 milionów dolarów dofinansowania. Departament Skarbu nie podał żadnych szczegółów na temat odbiorców pożyczek poniżej 150 tys. dolarów, które stanowiły około 80 procent z prawie pięciu milionów odbiorców programu wartego 659 mld dolarów. Na początku 2021 roku międzynarodowa organizacja nadzorująca walkę z korupcją Transparency International stwierdziła, że słaby nadzór „budzi poważne obawy” i stwierdziła, że ogólnie poziom korupcji w Stanach Zjednoczonych był najwyższy od dziewięciu lat.

KSZTAŁT ŁADU NIELIBERALNEGO
Jeśli obecne trendy się utrzymają, wyłaniający się ład międzynarodowy będzie prawdopodobnie nadal zawierał cechy liberalne. Liberalny międzyrządowość – w postaci organizacji wielostronnych i stosunków międzypaństwowych – pozostanie główną siłą w polityce światowej. Będzie to jednak, adaptując frazes, międzyrządowość z cechami autokratycznymi. Państwa autorytarne będą nadal niszczyć liberalizm polityczny w starszych instytucjach międzynarodowych, jednocześnie konstruując nieliberalne alternatywy. Ponadnarodowe społeczeństwo obywatelskie prawdopodobnie pozostanie miejscem ciągłych sporów ideologicznych, z różnymi reakcyjnymi, populistycznymi i pro-autokratycznymi aktorami konkurującymi z grupami liberalnymi i między sobą. Taki świat będzie bardziej przypominał ten z lat 20. niż zimną wojnę. Nawet „powrót” do tego, co administracja Trumpa w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego z 2017 roku nazwała „rywalizacją wielkich mocarstw”, jest równie prawdopodobny, jeśli chodzi o pobudzenie nieliberalnych tendencji – w tym animozji skierowanych do etnicznych Chińczyków i nacisków na rozszerzenie krajowej inwigilacji – jak i ożywienie liberalnych zwolenników, instytucji i sieci.

Jeśli nie nastąpią nieoczekiwane zmiany w podziale władzy lub zmiana reżimu we wschodzących państwach autorytarnych, obrońcy międzynarodowego liberalizmu politycznego nie powinni oczekiwać więcej niż sporadycznego sukcesu w utrzymaniu linii. Ważnym krokiem byłoby jednak podjęcie przez największe demokracje skoordynowanych wysiłków w celu zaangażowania się wraz z nowymi organizacjami regionalnymi we wspólne kwestie, normy i wartości – czyli w sprawy, które zazwyczaj są odsuwane na bok w imię politycznego pragmatyzmu. Kompleksowe zaangażowanie powinno stać się standardowym sposobem interakcji państw liberalnych z grupami takimi jak SCO, CSTO i Euroazjatycka Unia Gospodarcza.

Przede wszystkim jednak mocarstwa demokratyczne muszą pokazać się i naciskać na swoje wartości. Wycofanie się Trumpa ze Światowej Organizacji Zdrowia ilustruje ryzyko, jakie niesie ze sobą inne postępowanie. Po tym, jak administracja Trumpa wstrzymała finansowanie, aby zaprotestować przeciwko rzekomemu nadmiernemu wpływowi Pekinu, Chiny ogłosiły, że wkroczą, aby wypełnić powstałą lukę w finansowaniu. Zamiast stawić czoła chińskiemu rewizjonizmowi, takie wycofanie się przyznaje nowe obszary globalnego zarządzania Pekinowi i jego nieliberalnym klientom. W tym kontekście deklarowany przez administrację Bidena zamiar przyjęcia multilateralizmu jest pożądaną zmianą.

Status liberalizmu gospodarczego w takiej przyszłości jest jednak o wiele bardziej niepewny. Stany Zjednoczone już uzbroiły się we współzależność, wykorzystując swoją władzę nad globalnymi sieciami finansowymi i technologicznymi, aby zmusić inne kraje do odrzucenia rozprzestrzeniania się chińskiej technologii 5G. Im bardziej Stany Zjednoczone będą tracić swoje wpływy w organizacjach międzynarodowych, celowo podkopywać swój kapitał dyplomatyczny i niszczyć swoją osławioną soft power, tym bardziej będą uzależnione od instrumentów militarnych i przymusu ekonomicznego, aby osiągnąć swoje cele w polityce światowej. Taki cykl sprawi, że Waszyngtonowi będzie niezwykle trudno stać się siłą na rzecz międzynarodowego liberalizmu.

Mimo, że poważny spadek współzależności jest nadal możliwy, najbardziej prawdopodobny rezultat nie będzie odzwierciedlał ani izolacjonizmu, ani hiperkapitalistycznego autorytaryzmu. Zamiast tego, będzie to świat, w którym przepływy transnarodowe są coraz bardziej zorientowane na potrzeby krajowych kleptokratów i sieci patronackich. Zwolennicy liberalnego porządku powinni więc skupić się na działaniach antykorupcyjnych. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i UE powinny kontynuować opracowywanie nowych środków antykorupcyjnych o zasięgu eksterytorialnym, takich jak rozszerzenie amerykańskiej ustawy o zagranicznych praktykach korupcyjnych (Foreign Corrupt Practices Act) i egzekwowanie nowego brytyjskiego rozporządzenia w sprawie niewyjaśnionego bogactwa (Unexplained Wealth Orders). Amerykańska ustawa o przejrzystości korporacyjnej z 2021 roku – która do 2022 roku zlikwiduje anonimowość wielu korporacji fasadowych – jest ważnym krokiem we właściwym kierunku. Jednak Waszyngton, Londyn i Bruksela powinny zrobić znacznie więcej, aby zharmonizować swoje wysiłki, w tym stworzyć wspólne i publiczne rejestry rzeczywistych właścicieli firm oraz wprowadzić skoordynowane sankcje wobec kleptokratów.

Dobra wiadomość jest taka, że istnieje niewiele skutecznych norm prokorupcyjnych. Kleptokraci wolą przekonywać swoich obywateli, że wszyscy są tak samo skorumpowani i wykorzystywać działania antykorupcyjne przeciwko przeciwnikom politycznym. Dlatego sprzeciw wobec korupcji pozostaje politycznie istotny w nieliberalnych mocarstwach takich jak Rosja czy Chiny, nawet jeśli kraje te coraz częściej wykorzystują korupcję do strategicznego przekupywania i przechwytywania elit, biurokratów i regulatorów za granicą.

Sukces wysiłków zmierzających do stworzenia nieliberalnego porządku nie oznacza, że mocarstwa liberalne nie mają możliwości kształtowania norm i instytucji. Żaden porządek międzynarodowy nie jest homogeniczny. Nie ma nic niezwykłego w różnicach w układach i wartościach w różnych regionach czy dziedzinach polityki. Niektóre aspekty współczesnego ładu liberalnego, zwłaszcza w sferze gospodarczej, wymagają jednak reformy, aby nie podważały żywotności krajowych instytucji liberalno-demokratycznych.

W istocie, politycy zainteresowani przeciwstawieniem się wyzwaniom dla liberalizmu muszą nadać priorytet jego politycznemu wymiarowi, zarówno w kraju, jak i w kontekście międzyrządowym. Oznacza to obronę liberalizmu politycznego słowem i czynem. Oznacza to również potwierdzanie, a nie podważanie, jego obecnych podstaw normatywnych. Projekty, takie jak próba redefinicji praw człowieka podjęta przez byłego sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo, które wymagają ataku na te fundamenty, przyniosą jedynie odwrotny skutek, ułatwiając zadanie autorytarnym potęgom.

https://www.foreignaffairs.com/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
CZERWONE

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

KORZYSTASZ Z OGRANICZONEGO CZASOWO DOSTĘPU !!

DALSZE KORZYSTANIE ZE STRONY MOŻLIWE PO URUCHOMIENIU DOSTĘPU PREMIUM 

 

WRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ KLIKAJĄC W PONIŻSZY ZNAK „X”

W CELU ZAŁOŻENIA KONTA , ZALOGOWANIA SIĘ I URUCHOMIENIA DOSTĘPU PREMIUM

„X”

 

CZERWONE
Holler Box
%d bloggers like this: