NAJNOWSZE VIDEO
30 NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANYCH JACK CALEIB STREAM + FILMY KINOWE
NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE VIDEO
Posted by Ewa.x
7296 views
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
!! 16.04.2020 pilne !!ZMIANY NA STRONIE !!! ODBLOKUJ TREŚCI I FILMY NA STRONIE M-FORUM -1 ROK , 90 DNI ,1 MIESIĄC ,1 TYDZIEŃ, 1 DZIEŃ-  INSTRUKCJA A.V
Musimy trzymać się z dala od ludzi, którzy zostali zaszczepieni? Wyślijcie więc Państwo proszę ten artykuł do lekarzy i dziennikarzy, do przyjaciół i krewnych!! Udostępniajcie!!
Jan Taratajcio i Grzegorz - ofiara choroby Morgellona - prowadził Marek Podlecki ( Video +18 SZOK!)
Śmierć puka do małych miasteczek. Sytuacja w powiecie lipnowskim przeraża
Ukryte ofiary epidemii COVID-19. Tydzień po tygodniu znikają małe miasteczka
Narodowy Spis Powszechny. Blok czy dom, kto..
Spis powszechny 2021: Obowiązkowy ? - KTO NIE MUSI BRAĆ UDZIAŁU - SPRAWDŹ
5 podstawowych zasad korzystania z TOR'A
   POLITYKA STRONY M-FORUM !!! - WSZYSTKIE ZAMIESZCZANE MATERIAŁY ORAZ PREZENTOWANE I PROPAGOWANE - Poglądy i opinie zawarte w artykułach mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. !!!! REDAKCJA M-FORUM AV LIVE MA NA CELU PUBLIKOWANIE WSZYSTKICH INFORMACJI KTÓRE SĄ CENZUROWANE BEZ WZGLĘDU NA ZABARWIENIA POLITYCZNE , RELIGIJNE I OBYCZAJOWE - ZA KOMENTARZE I WYPOWIEDZI CZYTELNIKÓW I WIDZÓW NIE BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚCI , Z WYJĄTKIEM TREŚCI O CHARAKTERZE PRZESTĘPCZYM KTÓRE BĘDĄ USUWANE BEZ OSTRZEŻEŃ     UWAGA !! WAŻNE - Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. Zamieszczane artykułu są w wiekszości re- publikacjami materiałów z innych stron - REDAKCJA NIE INGERUJE W ICH TREŚCI W CELU ZACHOWANIA BEZSTRONNOŚCI , A CELEM PUBLIKACJI JEST PODDANIE TYCH MATERIAŁÓW POD OSĄD I KRYTYKĘ CZYTELNIKÓW W KTÓRE OPINIE NIE MOŻE INGEROWAĆ AUTOR MATERIAŁU W FORMIE MODERACJI LUB CENZURY
Kategorie
TRANSLATOR CAŁEJ STRONY NA DOWOLNY JĘZYK

M-forum A.V Live.

TO PORTAL NA KTÓRYM CODZIENNIE ZNAJDZIESZ PONAD 100 INFORMACJI INFO NIUS W TYM MATERIAŁY CENZUROWANE LUB ZABRONIONE NA INNYCH PORTALACH POPRAWNYCH POOLITYCZNIE WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-) Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników. PORTAL M-FORUM DZIAŁA W TAKIEJ FORMIE NA PODSTAWIE PRZEPISÓW KONSTYTUCJI Art. 54. Zasada wolności poglądów 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Dz.U.1997.78.483 – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. W JAKI SPOSÓB MOŻESZ NAM POMÓC – ZOSTAŃ AUTOREM Witam zaproszenie dla Youtuberów , Dziennikarzy , Blogerów do współpracy , sporadyczne publikowanie na stronie M-forum – p.s bardzo ważne dla twórców z Y.T , F.B . VIMEO DAILMOTION – każdorazowe wejście w wasz materiał na naszej stronie , jest zaliczane na wymienionych platformach jako pełne wejście monetyzowene i zaliczane do ruchu na waszej głównej stronie działalnosci przekłada sie to na pozyskiwanie nowych widzów na waszych kanałach i REKLAMIE ! ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO PUBLIKOWANIA , ZARÓWNO JUŻ PUBLIKUJĄCYCH W SIECI, JAK I DLA OSÓB CHCĄCYCH ZADEBIUTOWAĆ .Możliwość swobodnego prowadzenia własnego niezależnego STREAM LIVE !

CZERWONE
miejsce-na-reklame.

Ujawnił nieprawidłowości w wyborach prezydenckich. Policja chce go ukarać

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Jacek Tomczyk w lipcu wskazał na błąd w rejestracji wyborców, który umożliwiał mu dwukrotnie oddanie głosu. Sąd Najwyższy uznał jego protest za zasadny, ale policja ściga teraz dziennikarza za „zakłócenie porządku publicznego” w lokalu wyborczym.

Jacek Tomczyk w lokalu wyborczym

  • Mężczyzna w lipcu dowiedział się, że jego nazwisko figuruje w dwóch spisach wyborców. Postanowił sprawdzić, czy możliwe jest ponowne zagłosowanie
  • Komisja w Mogielnicy wydała mu po raz drugi kartę. Tomczyk zgodził się na jej zwrócenie pod warunkiem pisemnego poświadczenia zaistniałej sytuacji. Na miejsce przyjechała policja
  • Sąd Najwyższy uznał jego protest dotyczący błędu w spisie wyborców za zasadny. Podobnych przypadków było w skali kraju więcej
  • Grójecka policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie Tomczyka za „zakłócanie porządku publicznego”. Podobny zarzut dostał jego brat, który nagrywał zdarzenia w lokalu wyborczym
  • – Oczekuję uniewinnienia. Uważam, że postąpiłem, jak należy. Trochę mnie dziwi, że organy ścigania nie zajęły się raczej wyjaśnieniem tego, skąd wzięły się ujawnione nieprawidłowości w spisach wyborców – mówi mężczyzna w rozmowie z Onetem
  • Uważam, że każdy na moim miejscu powinien postąpić podobnie. I to niezależnie od wyniku wyborów – mówi Onetowi Jacek Tomczyk, którego sprawę policja skierowała do sądu. Ma zostać ukarany za złamanie art. 51 kodeksu wykroczeń, mówiącego o zakłócaniu porządku publicznego.

Wszystko zaczęło się latem 2020 r. Tomczyk – dziennikarz specjalizujący się w tematyce technologii – mieszka na stołecznych Bielanach, ale zameldowany jest w Mogielnicy na południu Mazowsza, skąd pochodzi. Przed ostatnimi wyborami prezydenckimi, tak jak setki tysięcy innych osób, dopisał się do spisu wyborców w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. Zrobił to elektronicznie, korzystając z systemu ePUAP, do czego wcześniej wielokrotnie zachęcało Ministerstwo Cyfryzacji.

Jacek zagłosował ze swoją partnerką na Bielanach zarówno w pierwszej, jak i drugiej turze. Za drugim razem, już po wrzuceniu karty do urny, otrzymał telefon od mamy, która głosowała w Mogielnicy. – Zauważyła, że moje nazwisko jest na tamtejszej liście wyborców. Zaintrygowany, postanowiłem pojechać i to sprawdzić – opowiada.

Mężczyzna wsiadł w samochód i udał się do oddalonej o 80 km rodzinnej miejscowości. W lokalu wyborczym okazało się, że rzeczywiście figuruje w tamtejszym spisie. Nieświadoma niczego komisja wydała mu kolejną kartę. Wtedy Jacek oświadczył, że głosował już kilka godzin wcześniej w Warszawie, zaznaczając, że doszło do nieprawidłowości.

W lokalu wyborczym zapanowała konsternacja. – Komisja początkowo nakłaniała mnie, bym wrzucił do urny pustą kartę. Odpowiedziałem, że w ten sposób zwiększyłbym sztucznie frekwencję, a więc de facto uczestniczył w sfałszowaniu wyborów – relacjonuje.

Jacek odmówił też zwrócenia karty, domagając się najpierw oświadczenia, że została mu ona bezprawnie wydana. Na to członkowie komisji nie chcieli się zgodzić. Wydarzenia nagrywał obecny na miejscu brat Jacka, Arkadiusz.

Komisja zdecydowała się wezwać policję. Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce polecili Jackowi, by opuścił lokal. – Powiedziałem, że tego nie zrobię, bo w ten sposób wyniósłbym kartę, łamiąc prawo – wspomina.

Ostatecznie Jacek napisał swoje oświadczenie, w którym zaznaczył, że karta została mu wydana nieprawidłowo, a komisja swoje, w którym podkreśliła, że pobrał kartę ze świadomością, iż głosował już wcześniej. Po tym mężczyzna zwrócił sporną kartę, a policja zabrała go razem z bratem i obecnym na miejscu kolegą na komendę, by złożyli zeznania.

– W pewnym momencie wyszedł do nas komendant i spytał: “no i po co wam to było?”. Odpowiedziałem, że spełniałem po prostu swój obywatelski obowiązek. Zacząłem jednak podejrzewać, że cała sprawa może przybrać nieciekawy obrót – opowiada Onetowi Jacek.

Sąd Najwyższy przyznaje rację

Kilka dni później Jacek skierował do Sądu Najwyższego protest wyborczy. Wskazywał, że doszło do złamania prawa poprzez umożliwienie oddania więcej niż jednego głosu temu samemu wyborcy. W postępowaniu Okręgowa Komisja Wyborcza w Warszawie potwierdziła, że w jego przypadku doszło do naruszenia poprzez umieszczenie jego nazwiska w dwóch spisach.

28 lipca Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznej wydała orzeczenie w połączonych sprawach zgłaszanych przez Jacka i kilka innych osób, które spotkała podobna sytuacja. Sąd Najwyższy stwierdził, że ich protesty były zasadne, choć niemające wpływu na wynik wyborów.

„W ocenie Sądu Najwyższego wnoszący protesty zasadnie kwestionują dochowanie zasady równości w znaczeniu formalnym przez stworzenie im jako wyborcom możliwości oddania więcej niż jednego głosu w tych samych wyborach w związku z wpisaniem ich do więcej niż jednego spisu wyborców” – czytamy w uzasadnieniu orzeczenia.

Jacek próbował sam dociec, jak doszło do całej sytuacji. – Pisałem do urzędów w Warszawie i Mogielnicy. Oba twierdzą, że u nich wszystko jest w porządku, a wina leży po stronie drugiego urzędu albo „systemu” – opowiada. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji odpowiedziało, że nie dysponuje informacjami na ten temat i przerzucało odpowiedzialność na samorządy, a resort cyfryzacji (gdy jeszcze istniał) odesłał go do pomocy technicznej systemu ePUAP. Ta z kolei stwierdziła, że uprawnionym do zadawania pytań na ten temat jest wyłącznie Urząd Miasta Stołecznego Warszawy. Koło się zamknęło.

Policja nie odpuszcza

To jednak nie był koniec sprawy. We wrześniu Jacek otrzymał od grójeckiej policji wezwanie na przesłuchanie w charakterze… podejrzanego. Zarzut dotyczy art. 51 kodeksu wykroczeń. Zdaniem funkcjonariuszy z Grójca Jacek 12 lipca “zakłócił porządek publiczny w ten sposób, że nie chciał oddać pobranej karty do głosowania, twierdząc przy tym, że w lokalu doszło do nieprawidłowości”.

Mężczyzna przesłał pisemne wyjaśnienia, nie przyznając się do zarzutu i obszernie tłumacząc okoliczności całej sprawy oraz wskazując na przyznające mu rację orzeczenie Sądu Najwyższego. To jednak nie przekonało policjantów. Na początku marca dziennikarz odebrał wezwanie na rozprawę do Sądu Rejonowego w Grójcu, który ma zająć się wnioskiem policji o jego ukaranie.

Grójecka policja w przesłanej nam odpowiedzi zaznacza, że Jacek „wszczął awanturę w lokalu wyborczym”, a „realizujący czynności funkcjonariusz sporządzany wniosek rozpatrywał pod kątem zakłócenia ładu i porządku publicznego, a nie protestu wyborczego”.

– Obwinienie wyborcy o to, że wykonywał swoje prawa i nie wyraził zgody na łamanie przepisów zakrawa o swego rodzaju kpinę – mówi Onetowi obrońca Jacka Tomczyka, mec. Jarosław Kaczyński. Adwokat twierdzi, że gdyby nie działania jego klienta, nie mógłby on złożyć do Sądu Najwyższego protestu, a tym samym ujawnić nieprawidłowości.

– Działanie policji wygląda jak swoista próba pokazania, że wykazywanie błędów organów państwa się nie opłaca. Można podejrzewać stosowanie tzw. efektu mrożącego, aby w przyszłości nikt nie próbował podważać działań organów wyborczych, jakkolwiek nieprawidłowe by one nie były – dodaje mec. Kaczyński.

500 zł za film na telefonie

Jacek nie jest jedyną osobą ściganą przez policję w tej sprawie. Już wcześniej zarzut popełnienia takiego samego wykroczenia otrzymał jego brat, Arkadiusz, który towarzyszył mu w lokalu wyborczym w Mogielnicy. Policja obwiniła go o zakłócenie porządku publicznego poprzez nagrywanie telefonem komórkowym filmu bez zgody przewodniczącego komisji.

Sąd w grudniu przychylił się do policyjnego wniosku i wyrokiem nakazowym (czyli bez przeprowadzenia rozprawy) wymierzył Arkadiuszowi 500 zł grzywny. Ukarany odwołał się od tej decyzji, sprawa będzie toczyć się w wyższej instancji.

– Absolutnie nie zgadzam się z tym wyrokiem. Nie czuję, żebym zrobił cokolwiek złego – mówi Onetowi Arkadiusz Tomczyk. – Pojawiłem się w lokalu wyborczym pod sam koniec tej sytuacji. W żaden sposób nie nagrywałem przebiegu wyborów czy ludzi wrzucających głosy do urny. Nagrywałem po prostu swojego brata rozmawiającego z komisją – zaznacza.

Ekspert KBW: przepisy milczą na ten temat

– Trudno się dziwić obwodowej komisji wyborczej, że wydała kartę obywatelowi, którego nazwisko było umieszczone w jej spisie. Nie mamy centralnego spisu wyborców, z którego można korzystać w trakcie głosowania i zweryfikować taką sytuację – mówi w rozmowie z Onetem Grzegorz Gąsior, ekspert Krajowego Biura Wyborczego. Jednocześnie zaznacza, że Państwowa Komisja Wyborcza od lat postuluje utworzenie takiego właśnie centralnego spisu, który ma wyeliminować nieprawidłowości. Prace nad jego wprowadzeniem obecnie trwają.

Gąsior nie chce konkretnie odnosić się do historii Jacka Tomczyka. Co jednak według ogólnych zasad powinno nastąpić w przypadku umieszczenia wyborcy w dwóch spisach i pobrania przez niego dwóch kart? – Jest to sytuacja nieuregulowana w przepisach i wytycznych, bo w ogóle nie powinno do niej dojść. Komisja ma jednak możliwość skontaktowania się od razu z urzędem gminy i wyjaśnienia takiej sprawy – mówi nam ekspert KBW.

Pytamy Grzegorza Gąsiora również o regulacje dotyczące nagrywania prac komisji. – W kodeksie wyborczym nie ma przewidzianej takiej możliwości. Nie ma jednak również takiego zakazu – odpowiada. Zaznacza jednocześnie, że prawo dopuszcza nagrywanie komisji przed rozpoczęciem i po zakończeniu głosowania. Pośrednio można więc wnioskować, że nie należy tego robić w jego trakcie. – Chodzi tu przede wszystkim o ochronę danych osobowych i tajności głosowania – wyjaśnia.

Odpowiedzialnych brak

Rozprawa Jacka ma odbyć się 30 marca. Za zarzucane wykroczenie grozi mu do 30 dni aresztu, miesiąc ograniczenia wolności lub do 5 tys. zł grzywny.

– Oczekuję uniewinnienia. Uważam, że postąpiłem, jak należy. Trochę mnie dziwi, że organy ścigania nie zajęły się raczej wyjaśnieniem tego, skąd wzięły się ujawnione nieprawidłowości w spisach wyborców – zaznacza Jacek.

– Liczę, że podczas rozprawy będę mógł złożyć wnioski dowodowe, które doprowadzą w końcu do wskazania odpowiedzialnych za całą tę sytuację. Będą przecież kolejne wybory, a ten sam system rejestracji wciąż funkcjonuje – dodaje.

https://www.onet.pl/

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
CZERWONE

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

KORZYSTASZ Z OGRANICZONEGO CZASOWO DOSTĘPU !!

DALSZE KORZYSTANIE ZE STRONY MOŻLIWE PO URUCHOMIENIU DOSTĘPU PREMIUM 

 

WRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ KLIKAJĄC W PONIŻSZY ZNAK „X”

W CELU ZAŁOŻENIA KONTA , ZALOGOWANIA SIĘ I URUCHOMIENIA DOSTĘPU PREMIUM

„X”

 

CZERWONE
Holler Box
%d bloggers like this: