Foto: Twitter @MrAndyNgo

Na ulice Londynu wyszły tysiące ludzi domagających się zakończenia lockdownu. Mówi się nawet o ponad 100 tysiącach demonstrujących. Policja nie przeszkadzała demonstrantom.

W Warszawie i Londynie odbyły się protesty przeciwników lockdownu. Różnica jest porażająca.

 

Warszawie protestujących otoczono kordonem, a dziennikarzom utrudniano rejestrowanie działań policji. Tymczasem w Londynie morze ludzi przeszło przez miasto, a policjanci unikali konfrontacji.

W Londynie też widać, że ludzie masowo domagają się swoich praw. W Warszawie marsz nie był tak liczny. Najwyraźniej Polacy dali się otumanić i wolą żyć pod butem.

Marsz w Londynie ruszył z Hyde Parku i przeszedł przez centrum miasta.

Uczestnicy nie nosili masek i skandowali hasła wymierzone w rządowe obostrzenia.

Marsz był całkiem spokojny – na tak liczną manifestację policja zatrzymała tylko 13 osób.

Demonstranci gromadzili się też w innych miastach Wielkiej Brytanii. Mniejsze protesty odbyły się w Newcastle oraz Manchesterze.

Co ciekawe, parlamentarzyści zwrócili się do minister spraw wewnętrznych Priti Patel, aby dopuściła możliwość protestów w pandemii.

Źródło: Daily Mail