Angela Merkel. Foto: PAP/DPA
Angela Merkel. Foto: PAP/DPA

Rok 2020 okazał się dla Angeli Merkel i jej rządu pasmem afer. Jedną z nich, którą żyły całe Niemcy, była sprawa polityka CDU Philippa Amthora.

Złoty chłopiec Merkel został przyłapany na lobbingu na rzecz amerykańskiej firmy. A to nie spodobało się Niemcom, którym wówczas Amerykanie kojarzyli się z tylko Donaldem Trumpem i jego twardą polityką wobec Niemiec.

Skandal z młodym politykiem przelał czarę goryczy i SPD oraz CDU/CSU postanowiły stworzyć specjalny rejestr lobbystów. Rząd w Berlinie właśnie przyjął projekt stosownej ustawy.

Rejestr lobbystów ma być publiczny. Trafią do niego wszyscy, których praca jest „wykonywana regularnie, ma charakter stały lub jest wykonywana na zasadach komercyjnych na rzecz osób trzecich”.

Jak wskazuje Deutsche Welle „zasada obowiązuje także w przypadku osób, które w ciągu minionych trzech miesięcy nawiązały więcej niż 50 różnych kontaktów lobbingowych”.

– Wprowadzając rejestr lobbystów, tworzymy wreszcie skuteczny instrument na rzecz większej przejrzystości w prawodawstwie – powiedziała minister sprawiedliwości Christine Lambrecht (SPD).

Decydujące w sprawie trafienia do rejestru będzie to, czy ktoś uprawia lobbing w stosunku do rządu federalnego. Rejestrowani będą również ci, którzy prowadzą lobbing w stosunku do posłów i grup parlamentarnych.

„Poprawka do projektu, która – jak zapewnia SPD – będzie wniesiona w trakcie procedury legislacyjnej, włącza w to także pracowników Bundestagu” – wskazuje prowadzą lobbing w stosunku do posłów i grup parlamentarnych.

Inna poprawka zakłada stworzenie jednolitego i wiążącego kodeksu postępowania dla lobbystów.

Źródło: Deutsche Welle