Bank, fot. flickr.com

Po wizycie homoseksualnego francuskiego ministra ds. europejskich ministra Clemeta Beaune’a w Polsce i jego spotkaniu z aktywistami LGTB, media francuskie zapełniły się reportażami i informacjami o „prześladowaniach” tej społeczności przez rząd, rządowe media i władze lokalne. Rzecz jasna chodzi o „strefy wolne od LGTB”.

Nawet francuska TV publiczna emitowała reportaże z działań Barta Staszewskiego, który raz by ”aktywistą”, a innym razem awansował nawet na „artystę”.

Zgodnie z prawdą piszą też o nim jako „sygnaliście”, co w normalnym języku oznacza donosiciela. Dowiadujemy się np., że „media bliskie polskiej władzy organizują przeciwko niemu brutalną kampanię prasową”.

Okazuje się, że w Polsce „homofobia jest pokazywana jawnie”. Było o aborcji, kwestionowaniu „praw mniejszości”, a np. niedzielny program „My Europejczycy” kanału publicznego France 3 „zaraz po Międzynarodowym Dniu Kobiet, był okazją do przypomnienia ludziom, że w całej Europie istnieją nierówności między płciami”.

Większość francuskich mediów to przekaźniki polityki zagranicznej rządu. Okazuje się jednak, że naciski na Warszawę to nie tylko media, czy dyplomacja. Także obecne tu francuskie przedsiębiorstwa.

Francuski bank BNP postanowił np. „pomóc” nam w „polityce równościowej” i ogłosił na Facebooku, że skoro „90% patronów szkół to mężczyźni”, wspomoże akcję „Zmieńmy to razem”.

Dowiadujemy się, że „młodzieży w Polsce, zwłaszcza dziewczynkom, nadal brakuje inspirujących kobiecych autorytetów. Spośród wszystkich postaci, z jakimi uczniowie spotykają się w trakcie edukacji, kobiety stanowią ledwie kilka procent – bohaterek podręczników, autorek lektur i… patronek szkół. (…) Możemy to zmienić. Jest jeszcze wiele szkół, które nie mają swojego imienia, a kobiet, które mogą być wzorem i autorytetem, w naszej historii jest bardzo wiele”.

Bank BNP Paribas oferuje nawet pomoc finansową na zmianę patrona szkoły.

„Bank BNP Paribas, zgodnie ze swoją misją promowania różnorodności i wspierania kobiet, 20 wybranym szkołom, które zdecydują się przyjąć patronkę, przekaże środki na popularyzację patronki i jej osiągnięć” – dowiadujemy się ze strony patronki.pl.

BNP mocno wkurzył internautów i nic dziwnego, bo przedsiębiorstwa powinny być neutralne politycznie i światopoglądowo. Najwyraźniej francuskie filie przyzwyczaiły się do kolonialnego traktowania tubylców spoza Francji.

BNP Paris ba to nie tylko postulaty feminizmu, ale też propaganda ekologizmu i innych wynalazków „postępu”. Ten sam bank dla zysku łamał jednak bez pardonu np. embargo i prowadził interesy w Iranie, Sudanie i na Kubie. To także 468 „firm-przykrywek” mających siedzibę w rajach podatkowych.

Były oskarżenia o finansowanie dostaw broni do rządu Rwandy podczas ludobójstwa Tutsi, mimo że Rada Bezpieczeństwa ONZ wydała na Ruandę embargo na broń, nieuczciwe praktyki handlowe…

nczas