Straszny potrójny koronawirus Źródło: Pixabay
Straszny potrójny koronawirus Źródło: Pixabay

Ostatnio trwa jakiś wyścig w odkrywaniu coraz to nowszych wariantów koronawirusa. W Niemczech na przykład, podczas rutynowej kontroli w centrum testowym na berlińskim lotnisku BER natrafiono na potrójnego mutanta, który łączy właściwości wariantów: brytyjskiego, południowoafrykańskiego i brazylijskiego.

Strach się bać – nowy mutant nosi nazwę B.1.525. Wcześnie odkryto go w wielu krajach, w tym w Danii, Włoszech, Nigerii, Norwegii, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i USA. To jednak pierwszy przypadek u naszych zachodnich sąsiadów – możliwe, że niedługo min. Niedzielski ogłosi, że i do nas się ten potrójny koronawirus przypałętał.

„Potrójny mutant” B.1.525 łączy właściwości brytyjskiej, brazylijskiej i południowoafrykańskiej odmiany wirusa SARS-CoV-2. – Możliwe zatem, że odmiana ta jest bardziej zaraźliwa od innych wariantów, które same już wskazują na wyższy poziom infekcji niż pierwotny wirus – powiedział sieci redakcji RND Peter Bauer z Centogene.

Szczepionki będą bezużyteczne?

Mutant z Niemiec zawiera m.in. mutację E484K białka kolca, która ułatwia wirusowi ochronę przed atakami ze strony systemu odpornościowego. Może to oznaczać, że nowy wariant będzie miał większą odporność na niektóre szczepionki.

Ponadto B.1.525 zawiera mutacje Q677H i F888L, ale ich wpływ nie jest jeszcze dobrze zbadany.

Po raz pierwszy ten mutant miał być odkryty w Wielkiej Brytanii, w grudniu zeszłego roku. Rozprzestrzenia się również głównie w Zjednoczonym Królestwie – wykryto tam już 68 przypadków zakażeń.

Źródło: Interia