Nowe płcie według ruchu LGBT+ Źródło: Twitter
Nowe płcie według ruchu LGBT+ Źródło: Twitter

Już nie tylko „jego/jemu”, „jej”, „niej” itd. W nowym wspaniałym świecie każda z 2137 płci dostanie własny zaimek. Nieznanie nowych zasad może zostać uznane za kolejną fobię i nietolerancję – dlatego powstają strony, które uczą, jak zwracać się do przedstawicieli nowych płci.

Powstała specjalna strona „zaimki.pl”, której celem jest nauczenie nas – zacofanych i ciemnogrodzkich – jak zwracać się do zmiennopłciowców, płynnopłciowców, osób niebinarnych i innych fantastycznych stworzeń. Nastolatki z Twittera – tzw. „julki” – już podłapały temat i zamieszczają w swoich opisach, jak należy się do nich zwracać.

– Polska gramatyka jest skomplikowana i silnie zgenderyzowana. Nie oznacza to jednak, że niemożliwe jest używanie innych form niż „on” i „ona” – informuje nas portal zaimki.pl.

Czytamy, że „zwracanie się do kogoś tak, jak sobie życzy, jest podstawą relacji społecznych”. Trudno jednak zwracać się do każdego tak, jak sobie tego życzy, gdy skrót LGBTXD z każdym dniem rozszerza się o jedną literkę.

Część tej nowomowy jest już ustandaryzowana – prawdopodobnie ten dział julkowo-oskarkowej polszczyzny będzie sukcesywnie puchł.

Obecnie wygląda to tak, że przedstawiciele nowych płci dzielą się na tych, którzy życzą sobie używania wobec nich nowych zaimków i na tych, którzy wybierają sobie którąś ze standardowych form – w zależności od nastroju.

Jak więc zwracać się do osób, które identyfikują się jako gender-fluid, two-spirit, intersex czy tam disco-polo, pralko-suszarka? Zaimki.pl podają taką instrukcję:

„Ze względu na użycie już istniejącego w polszczyźnie rodzaju neutralnego jest to jedna z najczęściej używanych oraz łatwych do zrozumienia opcji. Formy takie jak „zrobiłom” czy „poszłoś”, choć poprawne gramatycznie, dopiero od niedawna są szerzej używane, i dla wielu brzmią infantylnie, dehumanizująco (póki nie zostaną znormalizowane). W odmianie wiele form neutralnych jest tożsamych z męskimi, dlatego niektóre osoby wolą używać zmodyfikowanych wariantów wykorzystujących inne zaimki przy zachowaniu neutralnej koniugacji czasowników”.

A oto jak wyglądają nowe formy:

ono/jego – Rodzaj neutralny
ono/jej – Rodzaj neutralny z formami żeńskimi zamiast męskich
ono/jejgo – Rodzaj neutralny z formami łączonymi
ono/jeno – Rodzaj neutralny z elementami postpłciowego
ono/jenu – Rodzaj neutralny z formami postpłciowymi zamiast męskich
vono/vego – Rodzaj neutralny z neozaimkami vono/vego
ono/eno – Neozaimki ono/eno

To tylko kilka przykładów, bo w grę w chodzą jeszcze dziesiątki odmian etc. Co ciekawe, działacze LGBT sami przyznają, że część form zapożyczyli… z literatury fantastycznej.

Na koniec autorzy proszą, by na wszelki wypadek i tak unikać używania form nacechowanych płciowo. Obecnie ruch LGBT oficjalnie przyznaje się do 56 lub 63 płci, ale bardziej postępowi działacze wymieniają już kolejne warianty – to idzie w setki.

Źródło: zaimki.pl, NCzas