interwencja policji Pruszków
Autor: PAWEŁ DĄBROWSKI/SUPER EXPRESS, arch pryw, DAR

Pan Łukasz z Pruszkowa wracał z narzeczoną i synkiem do domu. Mężczyzna śpieszył się, bo chłopcu chciało się sikać. Podczas skrętu przy galerii Nowa Stacja w Pruszkowie, nie włączył kierunkowskazu i nie miał zapiętych pasów. Zauważył to patrol policji i zatrzymał go do kontroli. W trakcie interwencji policjant krzyczał na niego i jego narzeczoną. Pani Izabeli nie pozwolił wyjść z synkiem do toalety. Straszył ojca chłopca, że skuje go w kajdanki. Przerażony 6- latek zaczął płakać. W końcu przerażony posikał się w majtki. Do komendy trafiła skarga. Niebawem rozpocznie się postępowanie wyjaśniające.

To nie była normalna interwencja. W środę o godz. 16 pan Łukasz z narzeczoną wybrali syna Oskara (6l.) z przedszkola i ruszyli w stronę domu. W drodze chłopcu zachciało się sikać. Pani Izabela zaproponowała narzeczonemu, by zatrzymał się przy galerii Nowa Stacja w Pruszkowie. Na ulicy Stalowej tuż przy galerii pan Łukasz, skręcają zapomniał włączyć kierunkowskazu. Nie miał też zapiętych pasów. Całą sytuację zauważył nieustraszony partol policji z Pruszkowa. Funkcjonariusze włączyli sygnały i zatrzymali pojazd do kontroli. Według pani Izabeli podczas czynności Mariusz O, jeden z interweniujących policjantów od samego początku zachowywał się nerwowo, krzyczał i był niemiły.

Skandaliczna interwencja policjantów z Pruszkowa. Dziecko posikało się w majtki

– Podszedł do nas, poprosił o dokumenty i zaczął krzyczeć na narzeczonego, kto mu dał prawo jazdy. Zapytałam go, czy mogę wyjść z dzieckiem do toalety, bo chce mu się sikać. Ale on podniosłym tonem zabronił nam kategorycznie wysiadać z auta. Synek był bardzo przestraszony i roztrzęsiony. Zwróciliśmy mu uwagę, aby nie krzyczał, bo w aucie jest małe dziecko i się boi. Nie reagował – opowiada matka chłopca. Mariusz O. postanowił wydłużyć swoje czynności i bardzo dokładnie skontrolować samochód.

se,pl