Fot. Internet
Fot. Internet

W mediach pojawiła się informacja, że rząd Morawieckiego planuje wprowadzenie kwoty wolnej od podatku w wysokości aż 30 tysięcy złotych.

Wydaje się, że jednak że jest to działanie obliczone wyłącznie na przekupienie pewnej grupy wyborców, i nikt nie zastanawiał się nad rzeczywistymi skutkami dla finansów publicznych, zwłaszcza dla budżetów lokalnych.

Jak zauważa dziennik „Rzeczpospolita”, gdyby rząd wprowadził taką astronomiczną kwotę kwoty wolnej od podatku, mogłoby to oznaczać, że gdyby miała „objąć wszystkich podatników, to dziura w publicznej kasie sięgnęłyby 60–70 mld zł. Gdyby zaś objęła tych o dochodach do 30 tys. zł, ubytki sięgnęłyby 25–30 mld zł.”

– Gdyby kwota wolna wynosiła 30 tys. zł dla wszystkich podatników, stracilibyśmy, szacunkowo licząc, 70 proc. dochodów z PIT. To armagedon. Bez tych pieniędzy samorządy przestają być samorządami, zaczynają być dysponentem środków rządowych z subwencji, dotacji itp. To jest po prostu zniszczenie samorządności – mówi na łamach dziennika Krzysztof Mejer, wiceprezydent Rudy Śląskiej.

wiesci24