Fot. ilustr. Wikipedia Bank islamski

Islamski system bankowy ma być zgodny z zasadami prawa muzułmańskiego, czyli szariatu. Zakazuje m.in. lichwy, czyli pożyczania pieniędzy na procent i inwestowania w działalność niezgodną z szariatem.

Źródłem zysku w takim modelu bankowości nie są odsetki ani kreacja długu kredytowego, ale produkcja dóbr i udział w zyskach z ich sprzedaży. Instytucje finansowe przekazują środki na projekty i czerpią z tego dochód. Bank i klient działają razem, dzieląc między sobą zarówno zyski jak i ewentualne straty.

Pierwszy bank islamski powstał w Egipcie dopiero w 1963 roku. Rozwój bankowości islamskiej nastąpił po kryzysie finansowym 2007 roku. Obecnie nawet duże międzynarodowe banki tworzą oddziały islamskiej bankowości bezodsetkowej.

Ramiona na finanse zgodne z szariatem otworzyła także Francja. Sektor ten obejmuje także ubezpieczenia na życie, finansowanie nieruchomości, inwestycje giełdowe, finansowanie społecznościowe, a nawet kryptowaluty. Francuscy muzułmanie mają spory wybór.

Inwestowanie halal jest nadal działalnością niszową, ale rozwija się bardzo szybko. We Francji działa m.in. bank Chaabi (spółka zależna grupy Banque Populaire du Maroc), First Union, specjalizujące się w doradztwie finansowym i majątkowym zgodnymi z etyką muzułmańską 570easi (spółka ConexCap), czy Sunnakapital.

Firmy te są bardzo aktywne na rynku i oferują produkty finansowe halal. Od najprostszych, jak rachunek bieżący od 50 euro, po inwestycje w kryptowaluty i skomplikowane montaże finansowe.

Nazwa „islamska” bankowość jest używana dyskretnie, by nie kojarzono jej ze źle się kojarzącym „islamizmem”. Bankowcy optują nawet za używaniem terminu „finansowania partycypacyjnego”. Sektor zasilają młodzi, coraz lepiej zarabiający muzułmanie. Dla wielu jest to „forma godzenia wyborów zawodowych z nakazem religijnym”.

Nie ma tu spekulacji, ryzyka, finansowania rzeczy muzułmaninowi niemiłych (haram). Zaleca się obowiązek podziału zysków i strat oraz zasadę zabezpieczenia na aktywach materialnych. Pieniądze inwestowane są bezpośrednio w gospodarkę realną i w założeniu nie dochodzi do „sztucznej” kreacji pieniądza oraz do działań spekulacyjnych.

Wzrastająca popularność „etycznej” bankowości spowodował, że dziś największe banki zachodniej Europy (Citi Corp., Societe Generale, Deutsche Bank, czy Bank of England) mają już swoje oddziały islamskiej bankowości bezodsetkowej.

Na świecie największy udział bankowości islamskiej to kraje Zatoki Perskiej, Malezja i Turcja. W Europie Wielka Brytania. We Francji w maju 2010 r. poinformowano, że pierwsza pożyczka mieszkaniowa we Francji zgodna z prawem szariatu została udzielona „znanemu sportowcowi”. Dostał ją na „zakup domu w regionie paryskim”. Pierwsze konto zgodne z szariatem założył Chaabi Bank. Od tego czasu takie usługi finansowe trafiły już pod strzechy…

Politycy wyrażają pewne obawy związane z tą ekspansją. W Nicei w 2017 roku po zamachu islamistycznym w tym mieście, uznano oddział banku Noorassur za persona no grata. Stwierdzono, że taka działalność wspiera separatyzm etniczny. Ostatecznie uznano wtedy, że „islamskie finanse” laickości jednak nie naruszają.

Źródło: Valeurs