Atak na rolników.

PiS chce, aby rolnicy, którzy prowadzą drobną działalność gospodarczą trafiali do ZUS. Jak ujawnili dziennikarze Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej rozważa wykreślenie z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników artykułu 5a.

Gwarantuje on możliwość prowadzenia przez rolników działalności gospodarczej o niewielkim rozmiarze, bez utraty prawa do ubezpieczenia w KRUS.

Zdaniem rolników, a nawet ekonomistów to zamach na przedsiębiorczość Polaków. Groźba przeniesienia do ZUS sprawi, że rolnikom nie będzie się opłacać prowadzenia małych zakładów fryzjerskich czy sklepów wiejskich. 

Wyjaśnień od PiS domaga się Krajowa Rada Izb Rolniczych. KRIR wskazał, że zmiany mogą dotknąć ok. 75 tys. rolników.

Gdy rolnikom przestanie się opłacać prowadzenie niewielkiej działalności to interesy zwiną, a co za tym idzie, znikną wpływy do budżetu Państwa.

Do pomysłu PiS odniósł się współtwórca Ministerstwa Gospodarki, prezydent Pracodawców RP dr Andrzej Malinowski. Na łamach „Rzeczpospolitej” ostrzegł rząd przed tym pomysłem.

„Państwowy ubezpieczyciel nie ma pieniędzy i łatanie jego budżetu jest coraz trudniejszym zadaniem. To problem, który jednak należy rozwiązać systemowo. Pomysł zaś objęcia kolejnej, znacznej grupy społecznej, zwielokrotnionymi składkami pokazuje, że „dobra zmiana” zdecydowała się łatać tylko dziury. O jakichkolwiek całościowych zmianach zaś nie myśli. Przerzucając na przedsiębiorczych Polaków koszty utrzymania nieefektywnego systemu” – stwierdził dr. Malinowski.

„Władza zapomina przy tym, że w pogoni za szukaniem pieniędzy wszędzie, gdzie się tylko da, gubi interes obywateli. Ich cierpliwość ma jednak swoje granice. W Małopolsce na przykład zwykle „wychodzi się na pole”. „Na dwór” mieszkańcy tej części Polski poszli tylko raz, podczas rabacji chłopskiej, zwanej też rzezią tarnowską. Czy rząd planuje podobny ruch w skali całego kraju? Uwaga: jest nawet jego naturalny lider! To Władysław Kosiniak-Kamysz, poseł nomen omen z Tarnowa. Rządzący powinni lepiej znać historię i wyciągać z niej wnioski” – dodał ekonomista.

Źródło: Money.pl / Rzeczpospolita