Konfederacja.
Konfederacja. (Zdj. screen/FB)

Celem projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu jest inwigilowanie kont bankowych wszystkich polskich obywateli – ocenił szef koła Konfederacja Jakub Kulesza. Żądamy od rządu, aby sam się z niej wycofał – dodał.

10 lutego sejmowa Komisja Finansów Publicznych przeprowadziła pierwsze czytanie i rozpatrzyła rządowy projekt noweli ustawy o przeciwdziałaniu praniu (brudnych) pieniędzy oraz finasowaniu terroryzmu. Projekt ma na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej.

„W rzeczywistości ta ustawa polega na umożliwieniu inwigilowania kont bankowych wszystkich polskich obywateli” – oświadczył poseł Kulesza (KORWiN) podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Zwrócił uwagę, że przygotowanie nowelizacji polskich przepisów jest konsekwencją unijnej dyrektywy, przygotowanej – jak mówił – „pod pretekstem walki z terroryzmem, w efekcie zamachów terrorystycznych, jakie miały miejsce we Francji, w Belgii”.

„Zamach na tajemnicę bankową”

„Dziwnym trafem, zamachy te, które przetoczyły się przez Europę w latach 2015, 2016, 2017, nie były powodem do sprzeciwu wobec nieograniczonej imigracji z krajów, gdzie zamachy są na porządku dziennym, a są powodem do odbierania podstawowych wolności i inwigilowania obywateli” – powiedział poseł.

„Ten projekt ustawy to zamach na tajemnicę bankową, to zamach na zaufanie do całego systemu bankowego” – ocenił działacz Konfederacji i Ruchu Narodowego Paweł Usiądek.

Według niego, „już poprzedni rząd (PO-PSL), pod płaszczykiem troski o spadkobierców tzw. martwych kont bankowych, chciał położyć rękę na majątku, który znajduje się na kontach, gdzie nie odbywają się żadne operacje bankowe”.

Przyznał, że później nie miało to „dalszego ciągu”, ale – jak mówił – „zamachy w Europie Zachodniej dały asumpt do tego, żeby definitywnie rozprawić się z suwerennością bankową Polaków i Europejczyków”.

Mapowanie majątku Polaków

W ocenie Usiądka, „pełen dostęp do najbardziej prywatnych i skrytych informacji powoduje, że te informacje mogą być nadużywane przez służby, które będą nimi dysponować”.

Kolejnym problemem jest – według niego – tzw. mapowanie majątku Polaków, co może pomóc resortowi finansów np. w pracach nad wprowadzeniem w Polsce „podatków majątkowych”.

Usiądek, który jest też analitykiem finansowym, przekonywał, że „mamy do czynienia z bardzo groźną sytuacją”, gdyż po zmapowaniu majątku i miejsc, gdzie Polacy gromadzą swoje oszczędności, będzie można wprowadzić pełny system „Polski bezgotówkowej”, za którym – jak ostrzegał – „kryją się bardzo poważne zagrożenia związane z wolnością, suwerennością i inwigilacją”, a system bezgotówkowy będzie mógł być wykorzystywany „przeciwko własnym obywatelom przez polityków kolejnych partii rządzących”.

Zabranie wolności w imię bezpieczeństwa?

Usiądek przekonywał, że „obywatele, którzy zgadzają się, aby zabrać im wolność w imię bezpieczeństwa popełniają bardzo poważny błąd”.

„Przede wszystkim, Konfederacja dba, aby jak najwięcej wolności zostało zachowanych, a po drugie, aby bezpieczeństwo obywateli było w ich rękach. Największym zagrożeniem dla obywateli współczesnego świata są rządy i politycy, przed którym chcielibyśmy Polaków bronić” – oświadczył Paweł Usiądek.

Poseł Konfederacji Michał Urbaniak (Ruch Narodowy) ocenił, że „głęboką patologią jest wprowadzanie ustawy, która pozwala, by polscy obywatele byli inwigilowani właściwie w każdym aspekcie swojego życia”.

Przekonywał, że „absurdalne” jest procedowanie w polskim Sejmie projektu ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy oraz finasowaniu terroryzmu „w oparciu o uzasadnienie sprzed wielu lat, które w zasadzie Polski nie dotyczy”.

„W wielokulturowej Francji, gdzie jest spora grupa imigrantów, takie przepisy być może byłyby potrzebne, chociaż też się z tym nie zgadzam. Ale w Polsce, gdzie nie mamy tych samych problemów co Francja, przepisy, które będą pozwalały na inwigilację Polaków, są zbędne” – powiedział poseł.

Urbaniak oświadczył, że Konfederacja będzie przeciwna temu projektowi noweli. „Żądamy też od rządu, aby sam się z niej wycofał” – dodał Michał Urbaniak.