NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE + NAJNOWSZE
Poland matters
1161 views
POLITYKA 2019
778 views
JACK CALEIB STREAM + FILMY KINOWE
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
POSEŁ MAJKA UJAWNIA - KULISY SEJMOWE R.P III - SZANTAŻE , KORUPCJA , KARIERY
Złe wieści dla milionów Polaków.. ☀Autor Gabi☀
"Oto, jak możesz uniknąć masek i nakazów szczepień!!!!"
Jest zgoda na przywóz z Niemiec do Mirska 54 000 ton odpadów ☀Autor Gabi☀
To oni zniechęcają Polki i Polaków do szczepień! ☀Autor Gabi☀
Dlaczego Prezydent, Premier, Sejm, Senat, ZUS, Urząd Skarbowy, Policja, Wojsko, służby zarejestrowane są jako firmy? ☀Autor Gabi☀
Szokujące nagrania z Wuhan! Ten materiał miał nie ujrzeć światła dziennego [VIDEO] Włącz napisy PL ☀Autor Gabi☀
Pfizer / BioNTech rozpoczyna eksperyment szczepień na 4000 ciężarnych kobiet ☀Autor Gabi☀

M-forum A.V Live.

TO PORTAL NA KTÓRYM CODZIENNIE ZNAJDZIESZ PONAD 100 INFORMACJI INFO NIUS W TYM MATERIAŁY CENZUROWANE LUB ZABRONIONE NA INNYCH PORTALACH POPRAWNYCH POOLITYCZNIE WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-) Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników. PORTAL M-FORUM DZIAŁA W TAKIEJ FORMIE NA PODSTAWIE PRZEPISÓW KONSTYTUCJI Art. 54. Zasada wolności poglądów 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Dz.U.1997.78.483 – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. W JAKI SPOSÓB MOŻESZ NAM POMÓC – ZOSTAŃ AUTOREM Witam zaproszenie dla Youtuberów , Dziennikarzy , Blogerów do współpracy , sporadyczne publikowanie na stronie M-forum – p.s bardzo ważne dla twórców z Y.T , F.B . VIMEO DAILMOTION – każdorazowe wejście w wasz materiał na naszej stronie , jest zaliczane na wymienionych platformach jako pełne wejście monetyzowene i zaliczane do ruchu na waszej głównej stronie działalnosci przekłada sie to na pozyskiwanie nowych widzów na waszych kanałach i REKLAMIE !

CZERWONE
miejsce-na-reklame.

PRZECIĘTNY WYBORCA W III R.P to: 60 – 67 latek Polak , katolik , IDIOTA .. EKSPERYMENT

10.00 avg. rating (92% score) - 1 vote

WIRTUALNY KANDYDAT MA WIELKIE POPARCIE

WNIOSEK? – NIE TO NIE MEDIA SĄ WINNE – PO PROSTU PRZECIĘTNY POLAK TO IDIOTA 

W ciągu trzech godzin studenci politologii UO zebrali sto podpisów na liście poparcia dla zmyślonego kandydata na prezydenta RP. Ludzie podpisywali, choć termin zgłaszania kandydatur minął miesiąc temu. Niektórzy mówili, że słyszeli o Sikorowskim, byli też tacy, co widzieli go w telewizji.

– O takiego mi właśnie chodzi, spoza układów, nie uwikłanego w żadne partyjne koterie – powiedziała starsza pani, która podpisała się pod listą poparcia dla Sikorowskiego.

– Ja jestem za Jarosławem Kaczyńskim, ale Sikorowski byłby jego znakomitym zastępcą – przyznała inna pani.

Kandydat obu opolanek mieszka w Krakowie, ma 43 lata, jest doktorem mecha-troniki i wirtologii, ojcem dwójki dzieci, jego żona to lekarz pediatra. Obecnie pracuje w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jest kandydatem niezależnym. Problem w tym, że nie istnieje.

Nastawionego proekologicznie przeciwnika szkoły dla 6-latków i zwolennika jednomandatowych okręgów wyborczych wymyślili studenci IV roku stosunków międzynarodowych i politologii Uniwersytetu Opolskiego w ramach zajęć „media w kampanii wyborczej”. – Chcieliśmy sprawdzić wiedzę opolan o polityce i systemie prawnym – wyjaśnia Kamil Kamiński, jeden z uczestników eksperymentu.

Nazwisko powstało z połączenia Sikorskiego z Komorowskim. Program okazał się miszmaszem. Wypełniły go slogany większości polskich partii. Jest tu promocja przedsiębiorczości, ale i sprzeciw wobec prywatyzacji, obniżenie wieku emerytalnego, brak opłat za studia i aktywizacja niepełnosprawnych.

Adam Drosik, pomysłodawca happeningu:

– Eksperyment pokazał, że po pierwsze Polacy swoje poparcie najchętniej demonstrują poprzez podpisywanie się. W przeciwieństwie do Amerykanów, którzy wolą dawać datki. Potwierdziło się także, że swoją wiedzę na temat wyborów czerpiemy głównie z mediów. Problem w tym, że niezbyt dokładnie przyswajamy zasłyszane informacje. Myśleliśmy też, że kobietom łatwiej będzie zbierać podpisy. Tymczasem wyszło na to, że o skuteczności decyduje nie płeć, ale charakter. Trzeba też zaznaczyć, że żaden z uczestniczących w eksperymencie studentów nie został przeszkolony, jak podpisy zbierać. Wniosek? Równie ważna jak popularność kandydata jest organizacja jego komitetu.

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100611/POWIAT01/645450172

=======================

myślę ze należało by również wspomnieć , ze w grupie wiekowej 

„55 +”

bardzo popularny jest kandydat na

” KRÓLA POLSKI „

LANSOWANY PRZEZ WYŻEJ WYMIENIONYCH OBYWATELI W BREW JEGO WOLI i zakazowi   !!!!

NIEJAKI JEZUS Z NAZARETU OBYWATEL RZYMSKI , KAWALER

cieszący się bardzo dobrą opinią w kręgach CHRZEŚCIJAN i nie tylko . 

====================================

10.00 avg. rating (92% score) - 1 vote
miejsce-na-reklame.
CZERWONE

47 thoughts on “PRZECIĘTNY WYBORCA W III R.P to: 60 – 67 latek Polak , katolik , IDIOTA .. EKSPERYMENT

  1. NASA wystrzeli cztery rakiety do prowadzenia eksperymentów z jonosferą.

    Start rakiety Terrier-Improved Orion – http://www.nasa.gov
    Badanie rozpocznie się między 05 i 23 lipca w Ośrodku Lotniczym NASA Wallops w Wirginii. Projekt bada neutralne i naładowane cząstki w jonosferze i to, jaki mają wpływ na ruchy w prądów w regionie. Zmiany mają znaczenie, ponieważ wszystkie nasze komunikaty i satelity GPS wysyłają sygnały do jonosfery.

    Zakłócona jonosfera przekłada zniekształcone sygnały, więc naukowcy chcą wiedzieć, co powoduje, że jonosfera zachowywać się w określony sposób.

    W okresie uruchomienia projektu NASA będzie wystrzeliwać pary rakiet składających się z Terrier-Improved Orion i Black Brant V. Rakiety w każdej parze zostaną uruchomiona 15 sekund po sobie. Dziennie będzie wystrzeliwana jedna para rakiet.

    Eksperymenty z wykorzystaniem rakiet Terrier-Improved Orion ukażą zawartość litu w jonosferze. Chmury wynikające z wystrzałów nie powinny być widoczne gołym okiem, ale będą widoczne przez specjalne kamery na ziemi.

    Źródło:
    http://www.nasa.gov/centers/wallops/news/pfaffLA.html

    1. Cześć wam. Na moje to raczej strach przed kometą Elenin , która to zbliża się nieuchronnie do ziemi .
      Pewnie parę rakiet jądrowych wywlekli do góry.

  2. “PRZECIĘTNY OBYWATEL III R.P to: 50 – 57 latek Polak , katolik , IDIOTA !!!!”
    Miziak co to do cholery jest !!!!! co !!!! ,może isą ale nie wszyscy do cięzkiej małpy panie miziak i piszący także nie jest idjotą .
    Tak że proszę troszkę uczciwiej pisz .
    Polski już nie ma i wielokrotnie o tym pisałem jest tylko miejsce na mapie o nazwie Polska !!!! i tyle ,ale nie wszyscy są wariatami i świrami i ja też nie jestem żadnym świrem i czystym przypadkiem dla psychatry !!! .
    Miziak spóż szeżej na sprawy o kturych piszesz ,pozdrawiam J.M.H

        1. co nie wierzysz w swoja ponad przecietnosć – a chocby prosty przykład czy ktoś u ciebie na osiedlu z równolatków potrafi tak fachowo „obedrzeć banana ze skóry ” ??? 😉

    1. A ja sie nie zalapalam w widelki!!! 😀 upsa, upsa, upsa….. (tu podskakuje) 😀

      No wlasnie…. a co z idiotami z innych rocznikow? Starsze pokolenie wybroni sie skleroza, ale mlodsze? Tez ma juz nadwyzke cholesterolu przez McDonalda. A ci co nie maja to tylko dlatego, ze alkohol likwiduje cholerstwo. 😉

      1. Owieczko-baranku jednogwiazdkowy, to tylko zart-sugestia by zerknac co robi mlodszy elektorat, ktory tez bladzi, ale nie dlatego, ze nie ma juz sily, ale z lenistwa i czeka az mama za niego zalatwi. Niestety i tacy sie zdarzaja. Dziwne?
        Ja wlasnie z tych (nieco) mlodszych. Wlasnego brata bym skopala za to.

  3. Nie wiem o co tyle szumu. Wybrano te tematy wyborcze, z ktorymi zgadza sie wiekszosc, a ze to glownie kielbasa wyborcza to swoja droga. Ludzie chca i gospodarnosci i bycia na swoim, ale nikt im tego nie wyluszczyl jak to sie robi. Skad maja wiedziec jak i sami dygnitarze nie maja zielonego pojecia? Prosty czlowiek chce prosto zyc i uczciwie. Czy to takie smieszne i trywialne? Przeciez taki kandydat to ideal! Fakt, ze nie istnieje, a wiekszosc uwaza, ze go zna… no coz. Czasem idzie sie po ulicy i klania sie komus niechcacy, bo jest sie przekonanym, ze skads sie go zna.
    Takie powazne wybory powinno sie raczej bardziej uwaznie podejmowac, ale kto ma na to czas jak musi myslec jak przezyc za 6 zl dziennie?
    Ubawila sie mlodziez po pachy, a pewnie sami wpuscili by sie w maliny, gdyby ktos ich z zaskoczenia dopadl.
    Kiedys zrobiono eksperyment: podzielono studentow na dwie grupy. Jedna wypuszczono na miasto z mikrofonem i pytaniem: co zrobilaby pani gdyby okazalo sie, ze pani sasiadka jest homo sapiens? A drugiej grupie z nienacka zadano to pytanie. Odpowiedzi w obydwoch grupach pytanych byly zazwyczaj glupkowate. Zaskoczenie robi swoje.

      1. byczenie przysluguje raz w roku, nie? 😉 Sprawdzalam polskie drogi i ceny atostrad. Horror!
        Ale zerkalam tu od czasu do czasu. 🙂

              1. trzeba umiec sie ZABAWIĆ – A NIE JAK ZENOBIUSZ CIĄGLE Z RÓŻAŃCEM W PRAWICY ORGONEM W LEWICY I Z MIEKKA KUŚKĄ – ŚMIERTELNIE POWAŻNY – 😉
                =

                =

                =

                =
                A MOZE BY TAK WPASĆ PO DRODZE PO NAVAJO – i rozerwać chłopa w berlinie – co ty na to navajo ??/

    1. CHODZI O TO ZE POLACY SZAFUJĄ SWOJIMI PODPISAMI !!!! – a potem jest łolaboga – przeważnie jak biorą pozyczki – MYSLEĆ – CZYTAĆ -CO SIE PODPISUJE
      A JAKBY IM PODSUNIĘTO WYROKŚMIERCI DO PODPISU – NA SIEBIE TO CO -rany boskie ludzie

        1. I jeszcze jedno: ludzie nie rozumieja slowa pisanego. Kiedys w Lodzi przeprowadzono badania i 45% studentow nie moglo pojac o co chodzi w rozkladzie jazdy tramwajow. Analfabetyzm wtorny, czyli czyta sie, ale nie kuma tresci. Juz nie chodzi o terminologie, ale tresc skladajaca sie z wiecej niz 5 zdan to belkot. Ale co tam! „M jak milosc” i tam wszystko jasne! 😀

  4. Może co niektórym rozjasni się w czerepie./ wydrukowane na łonecie – szczyro prowda./

    Rzeczpospolita towarzyska
    29 lis 06, 09:21
    Leszek Misiak / Gazeta Polska

    To te nieformalne de facto towarzystwa, pozostające poza demokratyczną kontrolą, decydowały, kto zrobi karierę w biznesie i – do niedawna – w polityce.

    O takim „towarzystwie” mówili Rywin z Michnikiem, gdy padła słynna propozycja łapówkarska – 17,5 mln dol., którą poprzez Rywina składała Agorze „grupa trzymająca władzę”. Wymieniali ludzi z „towarzystwa” skupionego wokół „Smolnej” (Lech Nikolski, Aleksandra Jakubowska), ale i „Ordynackiej” (Robert Kwiatkowski). Oba „towarzystwa” w walce o telewizję i Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne zwarły wówczas szyki z towarzystwem Agora-Gottwald. Bo oprócz grupy Agora, istnieje „towarzystwo” Agory, dawnych licealistów „Gottwalda”.

    Koledzy z Gottwalda

    Korzenie tego „towarzystwa” nie wywodzą się z okresu Solidarności, więzy między jego nieformalnymi członkami zawiązano jeszcze w czasach szkoły średniej, w większości w latach 60. i 70., w liceum im. Klementa Gottwalda (czeskiego komunisty) przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie (dziś nosi ono imię Staszica). Utworzono je w 1951 r. Było to jedyne wówczas liceum w Warszawie, gdzie nie było religii. Chodziły do niego przeważnie dzieci stalinowskich aparatczyków, prokuratorów wojskowych, oficerów politycznych, zamieszkujących pobliskie wojskowe bloki w rejonie ulic Nowowiejska, Piękna, Filtrowa. Najważniejsza była niespotykana w zwykłych polskich szkołach specyficzna jednolitość społeczno-materialno-światopoglądowa środowiska uczniowskiego: większość dzieci była z domów komunistycznych, często związanych rodzinnie lub środowiskowo z komunistycznym establishmentem. Dzieci te nie chodziły do kościoła, a ich status społeczno-materialny był stosunkowo wysoki.

    W Gottwaldzie powstał Klub Poszukiwania Sprzeczności. Należeli do niego m.in. Adam Michnik, Helena Łuczywo, Jan Lityński, Jan Tomasz Gross (autor znanej książki „Sąsiedzi”), Seweryn Blumsztajn, Józef Zieleniec (późniejszy minister spraw zagranicznych Czech w latach 90. w rządzie Vaclava Klausa) czy Józef Blass, późniejszy prezes funduszu emerytalnego w USA. Klub Poszukiwaczy Sprzeczności – nieformalny klub dyskusyjny członków ZMS, został założony w 1962 r. przez Adama Michnika. Część bywalców znała się jeszcze z okresu, kiedy należeli do kręgu drużyn walterowskich (tzw. czerwone harcerstwo), któremu patronował Jacek Kuroń. „Walterowcy” to potoczna nazwa powstałej w 1955 r. organizacji młodzieżowej, nazwanej od nazwiska Karola Świerczewskiego Hufcem Walterowskim. Miała ona na celu stworzenie w Polsce drużyn na wzór radziecki. Młodzież wychowywana w tych hufcach została odcięta od tradycji przedwojennego skautingu. Drużyny walterowskie były używane m.in. podczas akcji tzw. rozkułaczania zamożniejszych chłopów.

    Do Gottwalda chodziły tak znane osoby jak prof. Michał Kleiber (były minister nauki i informatyzacji), Wanda Rapaczyński (wówczas Gruber), prezes Agory, Jerzy Woźnicki (były rektor Politechniki Warszawskiej), Józef Wajncier (dziś Wancer) – obecny prezes zarządu BPH PBK, który, podobnie jak wielu gottwaldowców, wyjechał z Polski w 1968 r., Marek Borowski, Karol Modzelewski, Allan Starski – scenograf, zdobywca Oscara. Niektórzy z wychowanków liceum działali potem w środowisku KOR i Solidarności. Dziś część z nich skupia się wokół Agory.

    Niedawno gazeta „Puls Biznesu” opisała podejrzane transakcje absolwenta Gottwalda, Józefa Blassa. Blass był konsultantem, któremu amerykański GTech za zdobyty w 2001 r. wart blisko 300 mln dol. kontrakt z Totalizatorem Sportowym zapłacił 20 mln dol. „Puls Biznesu” ujawnił, że „w stanie Teksas prowadzone jest śledztwo w sprawie dziwnych umów konsultingowych, podpisywanych na świecie przez GTech, lidera na rynku systemów informatycznych dla branży hazardowej. Największą umowę podpisano z Józefem Blassem, bliskim znajomym Wiktora Markowicza, założycielem i byłym prezesem GTechu (obaj są matematykami, wyjechali z Polski w latach 60.). Umowa dotyczy doradztwa przy zdobyciu przez GTech dziesięcioletniego kontraktu na obsługę online sieci lottomatów państwowego Totalizatora Sportowego”.

    Amerykanie sprawdzają, za co GTech zapłacił Blassowi 20 mln dol. Kluczową informacją może okazać się dotarcie do dwóch ludzi, których Blass zatrudnił w naszym kraju do, jak to określił, „monitorowania polskiego rządu”.

    Blass zna się dobrze z polskimi politykami zarówno z lewicy, jak i prawicy, w tym m.in. z Aleksandrem Kwaśniewskim (w 1999 r. Kwaśniewski wręczył mu Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski). W lutym 2006 r. Blass spotkał się z Lechem Kaczyńskim jako polski emigrant znany z udzielania pomocy opozycji demokratycznej przed 1989 r. Według „PB” prezydent Kaczyński poznał Blassa w 1999 r. w USA podczas zorganizowanej przez Blassa konferencji naukowej poświęconej 10. rocznicy „okrągłego stołu”. Byli na niej m.in. Aleksander Kwaśniewski i Adam Michnik.

    W spotkaniu Lecha Kaczyńskiego z Blassem w lutym 2006 r. brał też udział m.in. prof. Michał Kleiber, były minister nauki i informatyzacji w rządzie SLD, dziś jeden z doradców społecznych prezydenta Kaczyńskiego. Kleiber to kolega z klasy Blassa w XIV Liceum im. Klementa Gottwalda. Jak ustalił „PB”, Kleiber i Blass działają w spółce Bunge Mathematical Institute (BMI), polskiej placówce naukowej założonej w marcu 2006 r. przez Bunge, największego na świecie producenta tłuszczów roślinnych – choć Kleiber zaprzecza, że łączą ich jakieś interesy. W Polsce Bunge jest większościowym akcjonariuszem Kruszwicy, ma też 50 proc. udziałów w Ewico (dawnej Kamie Foods). Wkrótce dzięki fuzji z kontrolowanymi przez Jerzego Staraka (też absolwenta Gottwalda) Olvitem i Olvitem-Pro koncern utworzy największą w Polsce firmę produkującą tłuszcze roślinne z przychodami ponad 1,5 mld zł.

    Prezesem spółki jest Michał Kleiber, a szefem rady nadzorczej Józef Blass. Jak pisze „PB” na stronie internetowej, brat Józefa Blassa, Piotr (wyjechał z Polski w 1968 r., dziś wykłada w USA matematykę), były niezależny kandydat na gubernatora Florydy, wymienia Michała Kleibera w gronie kilkunastu najbliższych „przyjaciół i współpracowników” rodziny Blassów, obok m.in. Jana Lityńskiego i Marka Borowskiego.

    Ordynacka – reaktywacja

    Najgłośniej w ostatnich latach było o Stowarzyszeniu Ruchu Studenckiego Ordynacka. Zostało ono zarejestrowane w 2001 r. Liczy 5 tys. członków, w większości byłych działaczy Zrzeszenia Studentów Polskich. Członkami Ordynackiej są m.in. były prezes TVP Robert Kwiatkowski, Krzysztof Szamałek – były minister ochrony środowiska, Ryszard Kalisz czy Józef Oleksy. Legitymacja nr 1 należy do Aleksandra Kwaśniewskiego. Stowarzyszenie, jak obliczył jego przewodniczący Włodzimierz Czarzasty, wystawiło w ostatnich wyborach samorządowych ponad 300 kandydatów. Ludzie Ordynackiej kandydowali również na prezydentów miast: Michał Zaleski – wygrał w Toruniu, Tadeusz Jędrzejczak, już po raz drugi – w Gorzowie Wlkp., Marek Szczerbowski – przegrał w Katowicach. Stowarzyszenie poparło też kilku kandydatów z PSL i PO.

    Ordynacka powołała kilkunastu rzeczników, stanowiących rodzaj gabinetu cieni. Za sprawy związane z obroną narodową odpowiada Andrzej Karkoszka, za sprawy wsi – Andrzej Śmietanko, za gospodarkę – Leszek Juchniewicz i Marek Gaj, za sprawy zagraniczne i europejskie – Sergiusz Najar, za kulturę – Jan Wołek, za media elektroniczne – Robert Kwiatkowski, za politykę regionalną – Jan Rymarczyk, za ochronę środowiska – Krzysztof Szamałek, za służbę zdrowia – Wojciech Pawłowski.

    Niedługo ma rozpocząć działalność Rada Senatorów Stowarzyszenia, której przewodniczy były premier Józef Oleksy. Do Rady należą m.in. Aleksander Kwaśniewski, Marek Belka, Włodzimierz Cimoszewicz, Stanisław Ciosek, Wiesław Kaczmarek, Grzegorz Kołodko, Krystyna Łybacka, Jacek Piechota, Marek Siwiec i Danuta Waniek. To najbardziej znani członkowie Ordynackiej. Wszystkich łączy zdawałoby się drobny szczegół – działalność w latach studenckich w ZSP lub SZSP. Ludzie z Ordynackiej trzymają się razem i udało im się, jak żadnej innej grupie studenckiej, zajmować wiele kluczowych stanowisk w państwie, biznesie, mediach. W otoczeniu byłego prezydenta było 12 osób z Ordynackiej, m.in. Marek Siwiec, Włodzimierz Cimoszewicz, Grzegorz Kołodko, Wiesław Kaczmarek, Danuta Hubner, Marek Belka, Jacek Piechota; w Sejmie i agencjach rządowych 13, m.in. Ryszard Kalisz, Józef Oleksy, Zbigniew Siemiątkowski. Członkowie Ordynackiej byli we władzach mediów (Robert Kwiatkowski, Włodzimierz Czarzasty, Danuta Waniek) i w Radzie Polityki Pieniężnej (Dariusz Rosati, Grzegorz Wójtowicz). Byli marszałkami Sejmu, ministrami (Józef Oleksy, Sławomir Cytrycki, Jerzy Hausner), szefami spółek skarbu państwa – Orlenu, KGHM, Poczty Polskiej. Stanisław Ciosek powiedział kiedyś, że „Stowarzyszeniu zawdzięcza wszystko, co osiągnął w życiu, oprócz żony i dzieci”. W Warszawie krążył nawet dowcip: „Jaka jest najbardziej prestiżowa ulica w stolicy? Ordynacka”. Przy tej ulicy bowiem mieści się siedziba Stowarzyszenia.

    Smolna kontra Ordynacka

    Przy Ordynackiej „towarzystwo” „Smolna” prezentowało się o wiele skromniej. „Smolna” to grupa polityków lewicy, wywodzących się z dawnego Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej z siedzibą przy ul. Smolnej w Warszawie, której nieformalnym przywódcą jest Leszek Miller. Gdy w 2001 r. Miller został premierem rządu, zaczął się marsz Smolnej do władzy. Mimo że ludzie z ZSMP założyli swoje stowarzyszenie „Pokolenia” już w 1990 r., mieli mniejszą siłę przebicia w polityce i biznesie niż Ordynacka. To nieco inne środowisko, różniące się mentalnie od ludzi Ordynackiej i o nieco mniej prestiżowych kontaktach. W Ordynackiej obowiązuje „szlachectwo” wyższego wykształcenia, czego nie wymagano od ludzi ze Smolnej. Studenccy działacze określali się jako liberałowie, o kolegach z ZSMP mówiąc pogardliwie „aparat”.

    W ZSMP przy ul. Smolnej karierę zaczynali najbliżsi współpracownicy Millera: Jerzy Szmajdziński, Krzysztof Janik, Jerzy Jaskiernia, Lech Nikolski, Marek Dyduch, Zbigniew Sobotka, ale także, jako wyjątek od reguły, Marek Ungier, najbliższy współpracownik Aleksandra Kwaśniewskiego. Za czasów premiera Millera ministrem obrony został Jerzy Szmajdziński, ministrem spraw wewnętrznych Krzysztof Janik, ministrem referendum unijnego Lech Nikolski, wiceministrem spraw wewnętrznych Zbigniew Sobotka, skazany potem w aferze starachowickiej.

    Niechybnie musiało dojść do starcia interesów Smolnej i Ordynackiej, nie tylko politycznego. Chodziło także o kąski w biznesie, które każda z grup chciała zagarnąć dla siebie. Ta wojna przyczyniła się do klęski wyborczej postkomunistów. Obecnie zwarli oni szyki, przynajmniej publicznie.

    Pawlak, Mazur, „trójkąt Buchacza”

    Mniej znacząca politycznie, ale – co bywa niedoceniane – wyjątkowo dobrze radząca sobie w biznesie jest grupa polityków i (byłych już) urzędników państwowych, których utożsamia się z osobą Waldemara Pawlaka. Do nich zalicza się między innymi Zbigniewa Komorowskiego, biznesmena, współwłaściciela m.in. Bakomy, którą zakładał z Edwardem Mazurem, domniemanym zleceniodawcą mordu na gen. Papale. Komorowski jest też potentatem w branży zbożowej. Z Komorowskim i rosyjską firmą Avtoexport na eksterytorialnych terenach rosyjskich w Warszawie Mazur zakładał też firmę Abexim, o której pisaliśmy w „GP”. Do ludzi Pawlaka zalicza się Lesława Podkańskiego, byłego PSL-owskiego ministra współpracy gospodarczej z zagranicą, a także Jacka Buchacza, byłego wiceministra zdrowia w rządzie Pawlaka, a potem ministra ds. współpracy gospodarczej z zagranicą w rządzie Oleksego. Zajmował też kierownicze stanowiska w Związku Spółdzielni Mleczarskich i Juventurze. Ministra Podkańskiego kojarzy się z dziwnymi powiązaniami wokół Agencji Rozwoju Gospodarczego (później Polskiego Funduszu Gwarancyjnego). Wprowadził on do niej akcje państwowych firm, przez co skarb państwa utracił nad nimi kontrolę. Współpracował z prywatnym inwestorem Piotrem Bykowskim, który na tej współpracy zarabiał krocie. Buchacz kontynuował politykę Podkańskiego. Nie zlikwidował Agencji Rozwoju Gospodarczego, której podstawy prawne kwestionowała Najwyższa Izba Kontroli. W latach 1998–1999 r. NIK przeprowadziła kontrolę działalności spółek z udziałem mienia skarbu państwa za okres 1995–1998 r., w tym spółek Chemii Polskiej i Ciechu. Jak ustalili kontrolerzy, były minister ds. współpracy gospodarczej z zagranicą Jacek Buchacz niezgodnie z prawem, łamiąc uchwały Rady Ministrów z 17 grudnia 1996 r., wniósł do trzech spółek majątek o łącznej wartości 545 mln zł – były to: Polski Fundusz Gwarancyjny SA, Międzynarodowa Korporacja Gwarancyjna sp. z o.o., i Chemia Polska sp. z o.o. (tzw. trójkąt Buchacza). – Układ właścicielski został tak utworzony, że skarb państwa utracił kontrolę nad majątkiem o wartości 545 mln zł. Trójkąt posiadał wzajemne większościowe pakiety udziałów. Skarb państwa nie miał w zarządzie i w radzie nadzorczej swoich przedstawicieli. Jednocześnie utracono kontrolę nad akcjami spółek central handlu zagranicznego: Elektrim SA, Uniwersal SA, BRE SA, Agros Holding SA, Animex SA, Unitra SA. Podejrzewam, że działania te były ochraniane przez służby specjalne i polityków. Uniemożliwiły one utworzenie Funduszu Gwarancji Eksportowych i rozwój polskiego eksportu – mówi poseł niezależny Zygmunt Wrzodak.

    Pawlaka i ludzi z jego otoczenia Andrzej Lepper obarczał winą za to, że przyglądali się bezczynnie prywatyzacji sektora rolno-spożywczego, niszczeniu PGR-ów, a nawet sami „brali udział w zdobywaniu majątku sektora rolno-spożywczego”. To PSL, zdaniem Leppera, ponosiło winę za upadek polskich cukrowni, Lesław Podkański – za prywatyzację przemysłu tłuszczowego, a Pawlak i Kalinowski za przejęcie zakładów zbożowych.
    Autor: Leszek Misiak
    Źródła: Gazeta Polska
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/rzeczpospolita-towarzyska,1,3333322,wiadomosc.html

    1. http://wolnemedia.net/wiadomosci-z-kraju/mlodzi-trwale-bezrobotni/

      Przybywa osób długotrwale bezrobotnych, czyli takich, których łączny czas pozostawania bez pracy w ostatnich dwóch latach przekracza 12 miesięcy. W maju było ich ponad 960 tys. Stanowią aż 48,9 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych – wynika z najnowszych danych resortu pracy.

      To dużo gorzej niż przed rokiem, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, kiedy wskaźnik ten osiągnął poziom 42,5 proc. Ich liczba maleje tylko nieznacznie w porównaniu z tym, w jakim tempie ubywa innych bezrobotnych. Od stycznia do końca maja z rejestrów urzędów pracy zniknęło ponad 142 tys. osób. Z tej liczby zaledwie 7,5 tys. to długotrwale bezrobotni.

      Do wzrostu bezrobocia przyczynia się m.in. niedostosowany do potrzeb rynku pracy system edukacji. – Na przykład pracowników od marketingu czy zarządzania jest już tylu, że wystarczy ich na najbliższe 20 lat, a mimo to wciąż przybywa osób z dyplomami poświadczającymi tego rodzaju kwalifikacje – podkreśla prof. Tomasz Panek z SGH. Stąd młodzi w wieku 25-34 lata to najliczniejsza grupa wśród osób przewlekle pozostających bez pracy.

      Jest też wiele osób, które po przedłużającym się okresie bezrobocia przestają poszukiwać pracy. – Są one wyjałowione psychicznie. Przyjmują rolę ofiary, od której nic nie zależy. Oskarżają cały świat o niepowodzenia na rynku pracy – mówi Jacek Santorski, psycholog biznesu.

      Eksperci twierdzą, że długotrwale bezrobotni powinni być objęci indywidualnymi programami aktywizacji zawodowej. Do tej pory takie osoby często brały udział w robotach publicznych czy pracach interwencyjnych. W tym roku nie ma jednak na to pieniędzy. – Urzędy pracy nie mają już ani grosza na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu – mówi Jerzy Bartnicki, przewodniczący Ogólnopolskiego Forum Dyrektorów Powiatowych Urzędów Pracy. W tym roku radykalnie obcięto środki na aktywizację: Fundusz Pracy wyda na nią tylko 3,2 mld zł – to aż o 54 proc. mniej niż w 2010 r.

      Zmniejszeniu liczby długotrwale bezrobotnych nie sprzyja także to, że nie ma gruntownych badań pozwalających zdiagnozować to zjawisko w Polsce. Do walki z nim kopiuje się środki wykorzystywane w innych krajach, choć mogą być one nieadekwatne do naszej rzeczywisto

      1. I tu rodzi się potrzeba* nowej komórki dla kolesi typu Misiaczek, bo eksperci* muszą objąć młodych programem d/s aktywizacji zawodowej!!!
        / Następna qrwa się obłowi/

        1. to jest polska – ekipa typu – tkm – teraz kurwa my !!!!!
          ===============

          A WZIĄŚĆ PAŁKĘ I 3 MNNUTOWE BICIE PO KROCZU -jak w Berezie 🙂

        2. 999AQQ ty to powinnaś/eś być PREMIEREM POLSKI
          zrobiłabyś/zrobiłbyś porządek z Mizią takich ludzi potrzeba.

  5. Ludzie mają tak nasr-ne w mózgu,że wcale się nie dziwię!
    =========================
    🙂

    1. w tym kraju mozna smiało wylansować , PIGMEJA TRANSWESTYTĘ – JAKO WODZA – KTÓRY PODCZAS KAMPANII BYŁ BY PRZEDSTAWIANY JAKO KTOŚ W RODZAJU HERKULESA – 🙂
      =================================
      oj , oj oj – cha cha

    2. „Brak porozumienia rządów w sprawie drugiego pakietu ratunkowego dla Grecji wpędza w kłopoty Włochy, odcina dopływ powietrza Hiszpanii i grozi rozpadem strefy euro” – pisze „El Pais”.

      Zdaniem gazety, instytucje europejskie źle radziły sobie z kryzysem zadłużenia i teraz sytuacja „dramatycznie się zaostrza”.

      „Chaos prowadzi do nędzy i bezrobocia. Żeby przezwyciężyć kryzys, Europa musi natychmiast uchwalić drugi pakiet pomocy dla Grecji. Nie wolno czekać z tym do września. Trzeba skończyć z doraźnym łataniem dziur” – apeluje „El Pais”.

      http://biznes.onet.pl/el-pais-euro-nad-przepascia,18493,4789586,3219970,199,1,news-detal

      1. Włoski minister wraca ciąć* do kraju!. Grecja jest za mała do upadku, 6% obniżka na Hiszpanii i Włoch…

      2. UWAGA !!! ACHTUNG !! 

        WYCOFYWAĆ PIENIĄŻKI Z BANKÓW

        BANKI ZAPRZESTAŁY POZYCZAĆ MIĘDZY SOBĄ PIENIADZE !!!

        PIERWSZE LIMITY WYPŁAT W BANKOMATACH W POLSCE JUŻ WPROWADZONE

        PO GODZINIE 12, 00 LIMITY WYPŁAT W WIĘKSZOŚCI POLSKICH BANKOMATÓW

        MAMY CHIPER KRYZYS !!!!!! 

        Kryzys gospodarczy. Odsłona druga 2011-07-12 (10:27)

        Analitycy, ekonomiści i eksperci są zgodni: właśnie rozpoczęła się druga odsłona kryzysu. Wywołało ją skumulowanie złych danych oraz informacji z USA i strefy euro. Dziś nie powinniśmy się zastanawiać, czy frank będzie po 3,50, ale czy nie będzie kosztował 5 zł!

        – Granica 4 zł na franku jest osiągalna. To całkiem prawdopodobne. Co chwilę docierają do nas złe informacje z kolejnych krajów: Grecji, Portugalii, Włoch – mówi Kamil Oziemczuk z DM IDMSA.

        – Robi się nieciekawie – krótko podsumowuje Marek Rogalski z DM BOŚ Banku.
        Analityk rozkłada ręce słysząc pytanie, czy frank będzie po 4 złote, czy może zbliży się do ceny za litr benzyny.
        – Tego na razie nikt nie jest w stanie powiedzieć. Dla mnie rozpoczął się kryzys numer dwa – dodaje.

        KURSY WALUT ON-LINE »

        Podobnego zdania jest ekonomista Piotr Kuczyński z Xeliona. Różnica polega na tym, że według niego to cały czas ten sam kryzys co kilka lat temu, tylko że teraz atakuje po raz drugi.
        – To jest to samo, co zaczęło się w 2007 roku. Wtedy kryzys wywołały długi banków i instytucji finansowych, a teraz odzywają się te same długi, tyle że przerzucone na państwa. Kłopoty wróciły – uważa.

        http://finanse.wp.pl/kat,102634,title,Kryzys-gospodarczy-Odslona-druga,wid,13588023,wiadomosc.html

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: