NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE + NAJNOWSZE
Poland matters
1162 views
POLITYKA 2019
778 views
JACK CALEIB STREAM + FILMY KINOWE
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
POSEŁ MAJKA UJAWNIA - KULISY SEJMOWE R.P III - SZANTAŻE , KORUPCJA , KARIERY
Złe wieści dla milionów Polaków.. ☀Autor Gabi☀
"Oto, jak możesz uniknąć masek i nakazów szczepień!!!!"
Jest zgoda na przywóz z Niemiec do Mirska 54 000 ton odpadów ☀Autor Gabi☀
To oni zniechęcają Polki i Polaków do szczepień! ☀Autor Gabi☀
Dlaczego Prezydent, Premier, Sejm, Senat, ZUS, Urząd Skarbowy, Policja, Wojsko, służby zarejestrowane są jako firmy? ☀Autor Gabi☀
Szokujące nagrania z Wuhan! Ten materiał miał nie ujrzeć światła dziennego [VIDEO] Włącz napisy PL ☀Autor Gabi☀
Pfizer / BioNTech rozpoczyna eksperyment szczepień na 4000 ciężarnych kobiet ☀Autor Gabi☀

M-forum A.V Live.

TO PORTAL NA KTÓRYM CODZIENNIE ZNAJDZIESZ PONAD 100 INFORMACJI INFO NIUS W TYM MATERIAŁY CENZUROWANE LUB ZABRONIONE NA INNYCH PORTALACH POPRAWNYCH POOLITYCZNIE WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-) Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników. PORTAL M-FORUM DZIAŁA W TAKIEJ FORMIE NA PODSTAWIE PRZEPISÓW KONSTYTUCJI Art. 54. Zasada wolności poglądów 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Dz.U.1997.78.483 – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. W JAKI SPOSÓB MOŻESZ NAM POMÓC – ZOSTAŃ AUTOREM Witam zaproszenie dla Youtuberów , Dziennikarzy , Blogerów do współpracy , sporadyczne publikowanie na stronie M-forum – p.s bardzo ważne dla twórców z Y.T , F.B . VIMEO DAILMOTION – każdorazowe wejście w wasz materiał na naszej stronie , jest zaliczane na wymienionych platformach jako pełne wejście monetyzowene i zaliczane do ruchu na waszej głównej stronie działalnosci przekłada sie to na pozyskiwanie nowych widzów na waszych kanałach i REKLAMIE !

CZERWONE
miejsce-na-reklame.

Amerykański spisek o dominację nad światem ☀Autor Gabi☀

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
The following two tabs change content below.
miejsce-na-reklame.

Gabi

Witam, nazywam się Gabriela Nowak, pracuję jako asystentka  zarządzania i obsługi Klienta w Kancelarii Prawnej,  niedawno w kwietniu 2019 r zostałam Przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej w Radzie Miasta - gdzie czynnie reprezentuję interesy mieszkańców, którzy mi zaufali i mnie wybrali ! STOP CENZURZE   UWAŻASZ, ŻE CENZURA - ŁAMIE TWOJE PRAWA RP ?  WESPRZYJ MNIE - W TYM CO ROBIĘ - ♛  z dopiskiem - DAROWIZNA  ! Nest Bank Polska 75187010452078115029220001  Nest Bank zagranica IBAN PL75187010452078115029220001  Kod SWIFT Nest Bank: NESBPLPW   Dziękuję, $$$ Pozdrawiam i zapraszam do komentowania !   ♡♡♡ ZOBACZ TAKŻE POMAGAM ♡♡♡  https://zrzutka.pl/gc97mb

Amerykański spisek o dominację nad światem

„Sześć lat po tym, jak światowa supremacja była prawie niewyobrażalna, teraz była bezdyskusyjna”

Stephen Wertheim, (Belknap Press: październik 2020), 272 strony.

Prawdopodobnie najgłębszym geopolitycznym rozwojem XX wieku było dojście do roli Ameryki jako największego światowego mocarstwa podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu. Nadal żyjemy w tym, co Henry Luce nazwał American Century, jakieś osiemdziesiąt lat po ogłoszeniu przez wydawcę jego powstania. Historycy przedstawili różne interpretacje tego, jak i dlaczego tak się stało : że Ameryka zawsze była narodem niepohamowanym, którego ekspansjonistyczne impulsy zapowiadały hegemoniczne ambicje; że przy wszystkich swoich zasobach i potędze kraj nie miał innego wyboru, jak tylko podjąć wyzwanie globalnej stabilności.

Teraz Stephen Wertheim z Quincy Institute i Columbia University wysuwa prowokacyjną nową tezę: że hegemoniczna pokusa była wytworem kręgu strategicznych planistów z elity amerykańskiej polityki zagranicznej, którzy stworzyli ten pomysł i sprzedali go krajowi, zniekształcając amerykańskie odrębna i „fundamentalna” filozofia internacjonalizmu.

Jest tu wspaniała historia, ponieważ Wertheim śledzi spostrzeżenia i zalecenia wybitnych myślicieli, którzy walczą o nadążanie za zmieniającym się światem. Gdy tylko opracują wielką strategię na przyszłość, którą przewidzieli, wyobrażona przyszłość zostanie zmyta przez potężne nowe osiągnięcia. Ostatecznie doszli do wniosku, że ich możliwości zawężają się do jednej wizji: prymatu świata. „Sześć lat po tym, jak światowa supremacja była prawie nie do pomyślenia”, pisze Wertheim, „teraz była bezdyskusyjna”.

Jednak Wertheim trochę się nie udaje, śledząc szeroki zakres stosunków międzynarodowych USA od George’a Washingtona do Franklina Roosevelta. Jego interpretacja wymyka istotne elementy tej bogatej historii, interpretując innych w wątpliwy sposób.

Zdaniem Werthheima Ameryka narodziła się jako naród internacjonalistyczny, „obiecujący i wcielający się w świat rządzony rozumem i regułami, a nie siłą i kaprysami”. Słynne pożegnalne wezwanie Jerzego Waszyngtona do Ameryki, by unikała „splątania sojuszy”, było w rzeczywistości szerszym ostrzeżeniem przed angażowaniem się w jakąkolwiek formę polityki władzy na świecie. Koncepcja ta, „oparta na zdolności pokojowych interakcji do zastąpienia zderzającej się polityki”, stała się centralnym elementem amerykańskiego etosu.

Ostatecznie to znalazło wyraz w Wilsonowskie entuzjazm , które pojawiły się najsilniej w czasie I wojny światowej, kiedy intelektualiści i politycy (prowadzony przez samego Wilsona) sformułowanej koncepcji wyeliminowanie wojny poprzez rozbrojenie , alarmuje o antywojennej opinii publicznej, a tworzone organizacje globalne, takie jak Wilsona cenionych Liga narodów. Pokojowy dyskurs i rozstrzyganie sporów ponadnarodowych zastąpiłoby nacjonalistyczne impulsy i manewry związane z równowagą sił, a świat skąpałby się w komunii i pokoju.

Jak mówi Wertheim, taka była fundamentalna perspektywa amerykańskiej polityki zagranicznej przez pierwsze półtora wieku , aż do decyzji Wilsona, by wziąć Amerykę wraz z aliantami do I wojny światowej.

Ale czy ta decyzja nie była pogwałceniem pożegnalnego ostrzeżenia Waszyngtonu? Nie , pisze Wertheim, ponieważ Liga Wilsona została zaprojektowana tak, aby „przekształcić równowagę sił w„ wspólnotę sił ”, w której„ wszyscy jednoczą się, aby działać w tym samym sensie i w tym samym celu ”. Wertheim wyjaśnia, że ​​pod rządami Wilsona plan, Stany Zjednoczone „amerykanizują Europę” , tworząc uniwersalny sojusz z udziałem Amerykanów. Byłby to „rozplątany sojusz”, który „na zawsze zakończyłby zdolność europejskich sojuszy do usidlenia Stanów Zjednoczonych”.

Kluczowe jest tutaj to, że coraz potężniejsze Stany Zjednoczone nie będą starały się „zrównoważyć lub zdominować żadnego rywala, ale zamiast tego sprawić, że przeciwwaga i dominacja staną się przestarzałe”. Ameryka byłaby protoplastą wiecznego pokoju.

Oczywiście Ameryka odmówiła przyłączenia się do Wilson’s League i odrzuciła jego szerszą wizję, czy to splątanie, czy rozplątywanie. Kraj wkroczył w fazę „izolacjonizmu” uznawaną przez większość historyków (termin, którego Wertheim brzydzi się, jak zobaczymy).

Potem nadeszła II wojna światowa w Europie, która postawiła amerykańskich planistów przed zadaniem opracowania wielkiej strategii dla czegoś, co wydawało się nowym porządkiem globalnym. Kiedy Hitler podbił Francję i uwolnił swój śmiały wysiłek, by zniszczyć brytyjską obronną siłę powietrzną, aby mógł dokonać inwazji, planiści szybko zmagali się z amerykańską odpowiedzią na Europę w pełni zdominowaną przez nazistowskie Niemcy. Być może Ameryka mogłaby ograniczyć swoją strefę wpływów i centralną strefę handlową do półkuli zachodniej, w tym Grenlandii i Kanady oraz obejmującej całą lub większość Ameryki Południowej. Jednak nie trzeba było długo czekać, aby taka strefa z trudem utrzymywała gospodarkę USA.

Nawet dodanie dużej części Azji, być może obejmującej potężną i agresywną Japonię (zniechęcające wyzwanie dyplomatyczne), nie rozwiązałoby problemu gospodarczego, jednocześnie stwarzając nowe trudności geopolityczne. Planiści wyglądali na speszonych.

Po tym, jak Hitlerowi nie udało się zdobyć dominacji nad brytyjskim niebem, kończąc w ten sposób wszelkie bezpośrednie perspektywy inwazji i pozornie zachowując Imperium Brytyjskie, pojawiła się nowa koncepcja: połączyć zachodnią półkulę z dorzeczem Pacyfiku i Imperium Brytyjskim na rozległy obszar obejmujący prawie wszystkie świat nieniemiecki. Jak to ujął Wertheim: „W końcu, po miesiącach badań, planiści odkryli, że jeśli dominacja Niemiec w Europie przetrwa, Stany Zjednoczone będą musiały dominować prawie wszędzie indziej”.

To „wszędzie indziej” stało się znane jako Wielki Obszar i opierało się na imperatywie, aby Niemcy były ograniczone do Europy kontynentalnej i tylko amerykańskie przywództwo mogło zapewnić sukces tego przedsięwzięcia.

To zadało przerażający cios temu, co Wertheim uważał za fundamentalny internacjonalizm Ameryki , wilsonowską koncepcję pokojowego rozstrzygania sporów. Pisze: „Ze śmierci internacjonalizmu, jaką znali współcześni, i załamania się brytyjskiej hegemonii, narodziła się światowa supremacja Stanów Zjednoczonych”. Ale nadal trzeba było go sprzedać Amerykanom, co doprowadziło do dwóch nowych rozwiązań. Po pierwsze, zwolennicy hegemonii demonizowali myślicieli opozycji jako „izolacjonistów”, nowy termin potępienia mający na celu rzucenie im po piętach przeciwników. „Opracowując pejoratywną koncepcję izolacjonizmu”, pisze Werthheim, „i stosując ją do wszystkich zwolenników ograniczenia interwencji wojskowej, amerykańscy urzędnicy i intelektualiści znaleźli sposób, aby uczynić światową supremację nie do zniesienia”.

Wymyślili również pomysł Organizacji Narodów Zjednoczonych, aby zebrać inne państwa w owczarni i tym samym „przekonać amerykańską opinię publiczną, że przywództwo USA będzie inkluzywne, związane z regułami i godne poparcia”. Innymi słowy, był to podstęp mający pomóc elitom w zastąpieniu starego pojęcia spokojnego internacjonalizmu zbrojną supremacją.

Widzimy więc, w opowiadaniu Wertheima, jak niewielka grupa krnąbrnych intelektualistów, w latach chaosu II wojny światowej, przejęła wewnętrzną filozofię internacjonalistyczną kraju i przekształciła ją w coś zupełnie innego , niezgodnego z tradycyjnym amerykanizmem, a mianowicie credo polityki władzy i globalnej supremacji.

Bez wątpienia wielu przeciwników agresywności polityki zagranicznej dzisiejszych republikańskich neokonów i demokratycznych interwencjonistów humanitarnych uzna Wertheima za solidnego sojusznika w ich sprawie. Powinni jednak zauważyć, że buduje swoją tezę na fundamencie wątpliwej historii.

George Washington nie był prekursorem Woodrowa Wilsona, a ostrzeżenia przed splątanymi sojuszami około 1797 roku nie można logicznie utożsamiać z popieraniem rządu światowego w 1919 roku. który odegrał główną rolę (choć oczywiście nie jedyną) w kształtowaniu stosunków międzynarodowych USA w całej historii Ameryki. John Mearsheimer z University of Chicago nazywa to „najpotężniejszą ideologią we współczesnym świecie”. Wertheim prawie o tym nie wspomina.

Twierdzi, że nie powinniśmy uważać ekspansjonistycznego zapału Ameryki pod rządami Jamesa Polka w latach czterdziestych XIX wieku za reprezentację polityki siły, ponieważ w końcu Stany Zjednoczone po prostu umacniały swoją pozycję na własnym kontynencie, jednocześnie unikając przejęcia Kuby lub całego Meksyku (jak w przeciwieństwie do pożarcia zaledwie połowy Meksyku w agresywnej wojnie). Ale kiedy w historii wielkie mocarstwo, po ugruntowaniu swojej pozycji we własnym sąsiedztwie, na tym się zatrzymało? Czy Rzym? Czy Turcy? Czy Brytyjczycy? Ameryka też nie.

Podobnie Wertheim kwestionuje wszelkie powiązania Stanów Zjednoczonych z polityką władzy na przełomie ubiegłego wieku, zauważając, że Ameryka „nadal pozostawała politycznie i militarnie z dala od europejskiego systemu sojuszniczego, jednocześnie intensyfikując wysiłki na rzecz globalnej transformacji polityki władzy”.

Ta ostatnia część jest fałszywa. Ameryka zbudowała swoją flotę w samą porę, aby zniszczyć hiszpańskie floty Pacyfiku i Atlantyku, wyrzucić to podupadające imperium z Karaibów, uwolnić Kubę spod panowania hiszpańskiego i zająć Filipiny, Guam i Portoryko. Gdyby to nie była polityka władzy, termin ten nie ma znaczenia. A skoro o tym mowa, dlaczego Stany Zjednoczone zaanektowały globalnie strategiczne wyspy Hawaje, z których Ameryka mogła wyrzucić moc na daleką Azję? I dlaczego zbudował Kanał Panamski, co pozwoliło mu szybciej skoncentrować większą siłę ognia morskiego w większej liczbie miejsc?

Nie, Ameryka nie narodziła się jako dobroczynny instrument pokojowy, przeznaczony do uspokojenia wód międzynarodowego konfliktu środkami, których nigdy wcześniej nie widziano w żadnej udanej postaci w annałach ludzkiej historii. Ameryka, jak każdy inny naród, urodziła się w świecie konfliktów i niebezpieczeństw, nękanych przez wir władzy, ambicję i potencjalnie wrogie siły. Kraj okazał się niezwykle biegły, podobnie jak jego naród macierzysty, w sztuce polegania na sobie, samoobrony, rządów ludowych i ekspansjonizmu.

Było zatem naturalne, że kiedy świat wywrócił się do góry nogami i wzajemne relacje władzy zostały wyrzucone w powietrze jak konfetti, amerykańscy planiści postrzegaliby potęgę Ameryki jako największą nadzieję na stabilność na świecie, a także największą nadzieję na bezpieczeństwo USA. Przez pierwsze 45 lat nowej ery, zimnej wojny, Ameryka odegrała swoją rolę głównie z powagą. Potem wszystko poszło źle, kiedy świat się zmienił i elity kraju nie widziały transformacji ani się do niej dostosowały.

Wertheim ma rację, twierdząc, że obecne szaleństwa w polityce zagranicznej Ameryki są wynikiem nalegania jej przywódców na trzymanie się tych samych idei, które wyłoniły się w umysłach tych strategicznych planistów w latach czterdziestych XX wieku. Ale starając się opowiedzieć historię tego, jak się tu dostaliśmy, rozumie to tylko częściowo.

Źródło:  The American Conservative

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.
CZERWONE

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: