Janusz Kowalski z Solidarnej Polski nie jest już wiceministrem aktywów państwowych. Dotychczasowy zastępca ministra Jacka Sasina został zdymisjonowany, bo krytycznie wypowiadał się na temat działań premiera Mateusza Morawieckiego. Chodzi o narzuconą przez Unię Europejską „transformację energetyczną”, prowadzącą do likwidacji polskiego górnictwa i tysięcy miejsc pracy.

Pogłoski na temat możliwej dymisji polityka ugrupowania Zbigniewa Ziobro pojawiały się już od grudnia ubiegłego roku. Ostatecznie dzisiaj o jego odwołaniu poinformował wspomniany Sasin, zaś odpowiedni dokument podpisał Morawiecki. Szef Ministerstwa Aktywów Państwowych nie uzasadnił jednak swojej decyzji. Sam Kowalski podziękował za współpracę swoim kolegom z ministerstwa.

Najprawdopodobniej Kowalski został odwołany ze względu na swoje stanowisko w sprawie ubiegłorocznego szczytu Rady Europejskiej. Działacz SP nawoływał wówczas do zablokowania unijnych ustaleń dotyczących budżetu UE na najbliższe lata. Według Kowalskiego przyjęcie dokumentu w formie zaproponowanej przez Brukselę daje jej możliwość nacisków w kwestiach ideologicznych.

Ponadto ugrupowanie Kowalskiego kwestionowało politykę szefa rządu w kwestiach energetycznych. Morawiecki zgodził się bowiem na realizację założeń „Europejskiego Zielonego Ładu”. Będzie on oznaczał przejście na odnawialne źródła energii kosztem polskiego górnictwa. SP twierdzi, że w ten sposób podniesione zostaną ceny energii i ciepła, a Polska uzależni się od dostaw gazu z Rosji.

– Kończę pracę w rządzie. Kontynuuję nadal pracę dla Polski. Broniłem i będę bronić suwerenności energetycznej RP i przeciwdziałać niekorzystnym dla Polski i Polaków skutkom decyzji podjętych na szczytach Rady Europejskiej w latach 2019-2020. Sprzeciwiam się transformacji energetycznej, niekontrolowanej dekarbonizacji i wysokim cenom energii i ciepła oraz uzależnieniu od rosyjskiego gazu – napisał Kowalski.

Na podstawie: polsatnews.pl, twitter.com.