Chaos na granicach. Niemcy mogą rozerwać łańcuchy dostaw w całej Europie. Unia jak zwykle bezradna

Korek przed granicą Niemiec i Czech spowodowany zamknięciem grani przez władze Bawarii. Zdjęcie: EPA/MARTIN DIVISEK Dostawca: PAP/EPA.
Korek przed granicą Niemiec i Czech spowodowany zamknięciem grani przez władze Bawarii. Zdjęcie: EPA/MARTIN DIVISEK Dostawca: PAP/EPA.

Według Federacji Przemysłu Niemieckiego (BDI) zamknięcie granic z Czechami i Tyrolem może mieć poważne konsekwencje. „Istnieje duże ryzyko, że łańcuchy dostaw załamią się w całej Europie w ciągu najbliższych kilku dni” – powiedział dyrektor BDI Joachim Lang. Problemy są także na granicy Austrii i Włoch.

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, strony kliknij w przycisk Kup teraz.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Dostęp do treści30.50 PLN
Anuluj
.

Ale problem się rozszerza. O skali utrudnień może świadczyć fakt, że nawet na włosko-austriackiej przełęczy Brenner prawie nie ma ruchu na północ. Powodem tego jest decyzja rządu Tyrolu.

– Nie dopuścimy do tego, aby Tyrol stał się parkingiem Europy – oświadczył gubernator Guenther Platter. Z tego powodu w porozumieniu z Wiedniem wydano zarządzenie, które „umożliwia nam przeprowadzenie kontroli już na przełęczy Brenner”.

Platter chce tam z wyprzedzeniem kontrolować i zmniejszać ruch ciężarówek z Włoch, aby zapobiec korkom i załamaniu ruchu w dolinie rzeki Inn.

Konsekwencje wykraczają daleko poza zamknięcie niemieckich granic z Czechami i Tyrolem. W rezultacie ciężarówki jadące z Włoch w kierunku północnym są obecnie przekierowywane przez przejście graniczne w Tarvisio, skąd wjeżdżają do Niemiec przez austriacką prowincję Salzburg, co oznacza kilkusetkilometrowy objazd.

Wszystkiemu temu bezradnie przygląda się Unia, której zadaniem jest koordynowanie działań w całej Europie. gdy rok temu poszczególne państwa w chaosie i na chybcika zamykały granice Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej słała rozpaczliwe apele o koordynacje działań.

Przez rok nie przygotowano żadnych procedur, więc do chaosu doszło w grudniu, gdy Francja zamknęła granice z Wielką Brytanią. Teraz sytuacja powtarza się po raz kolejny.

nczas