Po prostu nie jest prawdą, że jako jednostka nie można „nic zrobić”. Pomijając fakt, że wiele osób produkuje duże ilości i przez to bardzo dobrze wpływa – jak można było zobaczyć na styczniowych demonstracjach w Wiedniu – indywidualne działania są czasami bardzo skuteczne i przydatne dla innych poszkodowanych osób. Jedyne, czego potrzeba, to zaangażowanie i odwaga. Wymaga odważnych ludzi, takich jak Jürgen Lessner z Górnej Austrii.

Wywiad przeprowadzony przez AD

Jürgen Lessner urodził się w Steyr w 1965 roku i do dziś mieszka w pobliżu. Zawodowo znacznie więcej był w trasie – jako informatyk i informatyk przez wiele lat zarządzał dużymi projektami jako kierownik projektów w IT. Żonaty ojciec trójki dzieci jest bardzo przywiązany do swojej rodziny. Dobre samopoczucie ludzi, a zwłaszcza dzieci, jest dla niego bardzo ważne. To jeden z powodów, dla których – jak sam mówi – bojaźliwy człowiek, w 2020 roku stał się bardzo odważny iz powodów politycznych wyszedł na ulice.

Mówisz o sobie, że jesteś przestraszoną osobą. Czy to prawda?

Tak, zgadza się – tak było od dziecka. To są trauma z dzieciństwa. Miałem burzliwe i pełne smutku życie, w które nie chcę iść. Pozostaje coś, co prowadzi do ciągłych fobii. Ale strach to nie wstyd, to tchórzostwo. Obawiam się, ale nie tchórzem.

Jesteście odważni – przynajmniej tak was widzę na piątkowych demonstracjach w Linzu.

Bycie odważnym to nie bycie tchórzem. Tchórzostwo to nie robienie niczego ze świadomością, że coś trzeba zrobić. Tak, jestem odważny w tym sensie. Nawet jeśli nie zawsze jest to łatwe.

Ludzie są oszukiwani

Brałeś udział w demonstracjach na głównym placu w Linz od początku – dlaczego?

Od wielu lat obserwuję, co się dzieje na świecie. Redystrybucja z Diligent do Rzeszy trwa od pokoleń. Jednak niesprawiedliwość stawała się coraz bardziej dotkliwa, sytuacja Corona na wiosnę wybiła dno z beczki. Wiele osób zdaje sobie z tego sprawę dopiero w czasie obecnego kryzysu; Od dawna widziałem, jak ludzie są odpowiednio oszukiwani.

Wydzieraj ludzi, więc wykorzystuj – co masz na myśli?

Z rodzicami – czyli w czasie, gdy w Austrii podobno byliśmy biedni – tylko mój ojciec musiał pracować. Moja mama była w domu i mogła opiekować się dziećmi. Ale mogli sobie pozwolić na budowę domu. Obecnie oboje rodzice są w większości zatrudnieni, co nie jest dobre dla dzieci. Aby zbudować dom, potrzebujesz spadkobiercy lub bogatej ciotki w Ameryce, która cię sponsoruje. A oboje rodzice powinni dobrze zarabiać w pracy i wnosić jak największy wkład w prace budowlane, w przeciwnym razie nie możesz już tego finansować jako normalny pracownik. Obecnie żyjemy w rzekomo „bogatym” społeczeństwie. Coś jest nie tak, klasa średnia jest coraz bardziej niszczona.

Jak długo byłeś tego świadomy?

Zauważyłem to, gdy miałem 35 lat. Założyłem własną firmę i mogłem doświadczyć, jak trudno jest stanąć na nogach. Tak wiele wymagań i płatności, cała papierkowa robota to ogromne obciążenie dla jednoosobowych firm. Istnieje też ryzyko choroby – dlatego zrezygnowałem z samodzielności i ponownie zacząłem szukać pracy.

Ale czy to dlatego nigdy nie stałeś się aktywny politycznie?

Nie. Dopiero podczas pandemii kilka pozostałych włosów stanęło na końcu. Nawet jeśli nigdy nie przyszło mi do głowy zaprzeczyć chorobie: bardzo szybko przekonałem się, że środki nie są ze sobą powiązane, i odpowiednio to skrytykowałem.

Niesamowite zamieszanie związane z Coroną

Nie boisz się choroby?

Och, na świecie jest wiele chorób. Rozumiem, że ludzie po przebytych chorobach się boją. Ale wierzę w Boga. Kiedy wierzysz w Boga, myślisz, że Bóg wie, co robi. Więc on też wie, co zamierza ze mną zrobić. Dlaczego mam się martwić, że zachoruję, czy nie? Nie boję się śmierci. Mogę prowadzić samochód i mieć śmiertelny wypadek, albo poślizgnąć się na lodzie i głupio uderzyć się w kraniec głowy. Niemniej jednak nikomu nie przychodzi do głowy zakaz prowadzenia samochodu lub chodzenia po czarnym lodzie. Tylko w przypadku Corony nagle zaczyna się martwić o ludzi na całym świecie.

Te same osoby, którym palacze i alkoholicy wydają się zupełnie obojętni, dla których umierający z głodu ludzie na całym świecie nie są warci łez, robią niesamowite zamieszanie wokół tej choroby. Moje małe istnienie nie jest dla mnie takie ważne – miliony giną w Afryce, w Ameryce Południowej. Gdybyś zainwestował ogromne kwoty przeznaczone na szczepienia w biednych krajach, możesz uratować znacznie więcej ludzi.

Czy dobrowolnie zrezygnowałbyś ze szczepienia?

Oczywiście. A ponieważ nasz rząd jest tak niezmiernie ważny dla Austrii i ze względu na czystą skromność nie nalega na szczepienia, z przyjemnością udostępnię przewidzianą dla mnie dawkę szczepionki panom Kurz lub Anschober. W końcu nie jestem tak ważny jak nasi politycy.

Niestety jestem przekonany, że ci politycy nie troszczą się o ludzi. Dlatego musiałem działać.

Zaangażowanie w organizację demonstracyjną

Jesteście nie tylko uczestnikami demonstracji Linzera ale pracujecie z nimi w Orga Am prawo ?

Kiedy usłyszałem o demonstracji na głównym placu, musiałem tam być i jechać tam ze swoimi znakami protestu. To było pierwsze demo w moim życiu, nie wiedziałem, czego się spodziewać. Na demie zobaczyłem, że istnieje wielka potrzeba wsparcia. Pomyślałem sobie „Potrafię organizować, potrafię też realizować projekty” i zacząłem robić rzeczy, które były oczywiście konieczne. Menedżerowie projektów mają możliwość łączenia ludzi i prowadzenia projektów do ich celu. Ta umiejętność była przydatna. Początkowo przyjrzeliśmy się, co dzieje się w całej Austrii, jacy są inni działacze i jakie informacje są dostępne w formie pisemnej.

To było na początku bardzo mało, jeśli dobrze pamiętam?

Tak. Prawie nic nie było. Dlatego zacząłem pisać, drukować, wycinać ulotki i zabierać je ze sobą do Linzu. Teraz mogę się cieszyć, że rozprowadziliśmy 35. ulotkę w nakładzie około 650 000 – prawdopodobnie nawet więcej.

Ale czy nie rozprowadzasz ich wszystkich samodzielnie?

Nie, oczywiście nie. Są setki pomocników w dystrybucji, którzy rozprowadzają ulotki. Opinie są jednogłośnie pozytywne. Nawet przy około 5000 e-mailach, które otrzymałem z powodu ulotek, była tylko jedna naprawdę negatywna reakcja. To pokazuje mi, że Austriacy wiedzą, że coś tu jest nie tak.

Posiadanie świadectwa zwolnienia z MNS

Ale to nie koniec – wspierasz także kwestie prawne prawda ?

Tak. Sama informacja nie wystarczyła. Ludzie potrzebują większego wsparcia. Gdy tylko to sobie uświadomiłem, zacząłem czytać teksty prawne. Pierwszą rzeczą, jaką zauważyłem, była luka w obowiązku noszenia MNS. W tekście napisano, że jeśli nie jesteś w stanie nosić maski, wystarczy, że będziesz wiarygodny. Więc wymyśliłem świadectwo zwolnienia. Z jednej strony był tekst prawny, z drugiej strony dane osobowe, którymi potwierdzasz sobie, że nie możesz nosić maski ze względów zdrowotnych. Około 50 000 tych banknotów zostało rozprowadzonych w Austrii i zostały one dobrze przyjęte przez ludność.

Czy zostało to zaakceptowane przez firmy?

Nie zawsze. Pojawiły się opinie, że niektórzy w to nie wierzą. To skłoniło mnie do napisania do dużych korporacji, takich jak REWE, Hofer, Spar i wielu innych, z zapytaniem, czy przestrzegają prawa. Wskazałem na przepisy dotyczące wymogu maski i wyjątków. Odpowiedzi były jasne: oczywiście wszyscy uznawali podstawę prawną zwolnienia maski. Nawet mimikama.at potwierdziła, że ​​mam rację z moimi stwierdzeniami i że na tej podstawie obowiązuje wyłączenie maski. Przynajmniej do zmiany prawa pod koniec października 2020 r. Ludzie potrafili usunąć swoje obawy.

To jeden z celów piątkowej imprezy w Linz. Chcemy dawać ludziom nadzieję i wsparcie. Jesteśmy teraz dobrze skomunikowani z prawnikami, lekarzami i psychologami – tak możesz pomóc w indywidualnych przypadkach.

Przeciwko traumatyzacji dzieci

Czy były jakieś inne działania?

Tak, następnie chodziło o maski w szkolnych autobusach. Wielu przedsiębiorców zajmujących się małymi autobusami szkolnymi było naciskanych – niemal zmuszanych – przez klienta, aby nie zabierali ze sobą dzieci bez maski lub akceptowali tylko zaświadczenia wydane przez funkcjonariusza ds. Zdrowia lub lekarza szkolnego. Tak więc dzieci, które „tylko” potrafiły wystawić zaświadczenie od specjalisty, po prostu stały na ulicy. To jest niesamowicie niedbałe zachowanie! A jeśli coś stanie się dzieciom, gdy rodzice zakładają, że zostały one bezpiecznie zabrane do szkoły? Następnie znalazłem dane kontaktowe dyrektorów wszystkich szkół podstawowych, poinformowałem ich na piśmie o tym, co się dzieje, i poprosiłem o poinformowanie przedsiębiorstw autobusowych o konsekwencjach prawnych.

Jaka była reakcja?

Niektórzy odpowiadali – często z podziękowaniami od firmy autobusowej. Niektóre firmy autobusowe napisały do ​​mnie bezpośrednio i podziękowały. Wielu nawet nie było świadomych konsekwencji prawnych. To zmotywowało mnie do pisania do wszystkich przedszkoli i żłobków we wszystkich landach. Czego wielu nie wie: nadzorując nieletnich – zgodnie z prawem – nie masz maski. To nadal obowiązuje teraz. Ale większość z nich jest tak onieśmielona, ​​że ​​nie ośmielają się nigdzie iść bez maski. To naprawdę traumatyczne dla dzieci. Kiedy mam traumę, wiem, o czym mówię. To prześladuje cię daleko poza dzieciństwo. Dzieci nie znają już drogi, gdy ich rodzice chodzą w maskach. Wielu rodziców nie jest tego świadomych jakie szkody psychiczne wyrządzają swojemu dziecku. Dlatego niezbędne są informacje od rodziców lub opiekunów. Dlatego staram się docierać do ludzi poprzez różne strony internetowe.

Platforma internetowa dla klubów

Które to strony internetowe?

Od początku prowadzę stronę www.neuewahrheit.com . Druga strona www.neuewahrheit.at jest platformą prasową i staram się również na bieżąco aktualizować kalendarz wydarzeń dla ruchu 2020. Najnowszym projektem jest platforma www. ichdenkeselbst.at , gdzie kluby mogą się zarejestrować. Wszyscy członkowie stowarzyszeń są automatycznie członkami platformy i mogą z niej korzystać. Chodzi o prezentację produktów dobrowolnych, w przyszłości także o działania wolontariackie i możliwość ich wykorzystania.

Czy też znalazłeś klub?

Oczywiście. To podstawa, że ​​wszystko jest zgodnie z prawem, w przeciwnym razie nie byłbym w stanie sfinansować ulotki darowiznami.

Czego oczekujesz od tej platformy?

Jeśli – jak wszyscy się boimy – nadejdzie wielka fala bankructw, a sklepy i usługodawcy zostaną zamknięci, ludzie będą mieli sieć, z której mogą korzystać, aby zdobyć podstawowe produkty. Platforma zapewnia również, że ludzie mogą zaopatrzyć się w niezbędne towary bez maski, testu lub szczepienia.

Martwimy się o towary produkowane regionalnie o dobrej jakości, tj. O zrównoważone towary o niskim śladzie węglowym. W Linz można by je nawet dostarczyć z usługą rowerową.

Czy nadal jesteś aktywny w organizacji demonstracyjnej?

W tej chwili nie siedzę głównie przy komputerze i uruchamiam platformę. Podstawowy zespół organizacyjny jest mały, ale świetny i beze mnie działa jak w zegarku. Osiem miesięcy akcji na ulicy bardzo mnie wyczerpało i muszę też dbać o rodzinę. To też jest teraz dość stresujące.

Czemu?

Moja żona została wypuszczona bez uprzedzenia, ponieważ nie może nosić maski. Oczywiście pozywamy to nieuzasadnione zwolnienie i jesteśmy w najlepszych rękach z prawnikiem Mag. Benederem. Po pierwszej rozprawie w sądzie zobaczysz. Jeżeli zostaniesz zwolniony z pracy bez wypowiedzenia, w pierwszym miesiącu nie otrzymasz żadnego zasiłku dla bezrobotnych i nie będziesz mieć prawa do „odprawy”. Nie jest też leczona ani przez lekarza pierwszego kontaktu, ani przez specjalistę w gabinecie lekarskim, ponieważ nie może nosić maski. Odpowiednie badanie przesiewowe w szpitalu zostało odrzucone przez lekarza pierwszego kontaktu, wizyta u psychoterapeuty odbywa się wyłącznie telefonicznie. To wszystko jest bardzo stresujące.

Demo karnawałowe 5 lutego 2021 roku w Linz!

Ale jako uczestnik znów się zobaczysz?

Tak, ale rzadziej. Oczywiście jadę na wielkie pokazy w Wiedniu i już nie mogę się doczekać 5 lutego. 2021 – pierwsze austriackie demo karnawałowe w Linz – od 17:00 do 20:00 na Rynku Głównym . Przebranie jest mile widziane, maskowanie nie jest – bardzo szczególny karnawał. Na pewno nie zabraknie mi ciekawych głośników i świetnej muzyki.

http://www.wochenblick.at